Czerwiec i początek lipca w zdjęciach.

    Dawno na moim blogu nie było nowego postu, ale wyjechałam na kilka dni nad morze żeby się trochę zresetować i odpocząć od spraw codziennych. Jednak jak to w życiu bywa - mało mi i już mam w planach kolejny wypad chociaż na weekend nad morze! 

    Pora przyszła na wspomnienie, już wspomnienie czerwca. Mój czerwiec był chyba najbardziej intensywnym miesiącem - urodziny, sesja na uczelni, wyjazdy, a i nawet zaczęłam prowadzić życie nocne ;). Wszystko zobaczycie na zdjęciach poniżej.
     Z początkiem czerwca miałam możliwość uczestniczenia w genialnym wydarzeniu jakim było Flow. Zdjęcia z tego wydarzenia już zamieszczałam na blogu. Dla tych co nie widzieli zostawiam link http://www.zauroczona-kosmetykami.pl/2016/06/flow-czyli-dlaczego-warto-przyjechac-do.html . Na wydarzenie wybrałam się z Kamilą, koleżanką z uczelni dlatego też foto poniżej.


    W sumie chronologia w poście zaburzona, bo wyjazd nad morze był ostatni, ale to chyba najlepsza rzecz w tym miesiącu, więc musiała się pojawić wysoko w poście.
Poniżej zdjęcie ze stacji, gdy niestety czekałam już na pociąg powrotny (swoją drogą poznałam w nim naprawdę genialnych ludzi!) oraz zdjęcia deszczowej soboty, gdy w Międzyzdrojach odbywał się Festiwal Gwiazd.


    Jednak nie brakowało słońca i chwil na plaży czy pływania w Bałtyku! Uwielbiam pływać i nurkować i do wejścia do Bałtyku nie trzeba mnie namawiać, nawet gdy jego temperatura zbyt wysoka nie jest :).
Oprócz tego spacery po molo, rybka z portu, dobre piwo i wyjazd staje się lepszy!


    Gdy Janusze Bałtyku jeszcze śpią ja korzystam z prawie pustej plaży opalając się i pływając! To były najlepsze chwile tego wyjazdu, zdecydowanie!


    Czerwiec to spacery, dużo spacerów, bieganie i rower. Podczas moich wypraw w okolice mojego miejsca zamieszkania uchwyciłam Most Rędziński razem z tamą (jedno z moich ulubionych miejsc) oraz stary, nieużywany most policyjny.


    I to jest to życie nocne (a raczej szykowanie się do niego)... świętowanie zdanej sesji, wyjście ze znajomymi, urodziny... W tym miesiącu było wiele okazji do spotkań i nie ukrywam, że przez to czerwiec zleciał mi bardzo szybko.


    W tym całym towarzyskim życiu oczywiście nie zapominam o sobie. Chwile na siłowni, rowerze czy gdy biegam to świętość i wtedy czuję, że odpoczywam (może nie fizycznie, ale psychicznie na pewno :)). Selfie w lustrze w szatni na osiedlowej siłce i mojego brzucha, czyli efekt moich walk, wylanego potu i krwi.


    Czerwiec to oczywiście mecze piłki nożnej. I nie byłabym sobą gdybym każdego z nich nie obejrzała, a by czućjeszcze bardziej tę atmosferę to najczęściej oglądałam je w pubach. Przyznam, że jestem dumna z naszej drużyny, że tak daleko udało im się zajść, ale z drugiej wciąż jest ten niedosyt, że kurcze tak mało brakowało :(.
Poza tym nieszczęsna sesja, a by urozmaicić sobie jakoś naukę wsiadałam na rower, wkładałam zeszyt do plecaka i uczyłam się np. nad wodą.
No i ostatnie moje urodziny! Czyli genialna impreza, przecudowne prezenty i super towarzystwo. Nie mogłam lepiej spędzić tego dnia. Dlatego ogromnie dziękuję wszystkim moim znajomym raz jeszcze za prezenty, za tańce i chęć świętowania tego dnia ze mną :).



13 komentarzy:

  1. zazdroszczę wypadu nad morze <3

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm, jak ja bym chciała być teraz nad morzem <3

    OdpowiedzUsuń
  3. sporo się działo u ciebie przez ostatni miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym mieć taką sylwetkę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę wypadu nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Noo mialas co swietowac :) kazda zdana sesja to wielki sukces studenta ;) a nad Bałtyk niedlugo sie na pewno wybiore ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądasz wspaniale, cudowne zdjęcia i strój ten różowy :333

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...