Maski L'biotica do twarzy i dłoni.

     Gdy jakiś czas temu dostałam propozycję przetestowania maseczek do twarzy firmy L'biorica i nie tylko długo się nie zastanawiałam. Bardzo cenię markę za kosmetyki do pielęgnacji włosów, więc byłam ciekawa produktów do pielęgnacji twarzy.
Czy się zawiodłam o tym niżej...




     Do testów otrzymałam kilka rodzajów maseczek w tym m.in. maskę dotleniającą + CO2 oraz peelingujacą maskę na dłonie. Oba te produkty bardzo przypadły mi do gustu, ale przyznam szczerze, że bardziej moje serce podbiła peelingująca maska na dłonie.

     Maska dotleniająca+CO2, czyli maska zawierająca dwutlenek węgla, który ma "zbawienny" wpływ na naszą skórę i jej kondycję. Byłam jej bardzo ciekawa ze względu, że dostajemy ją w postaci tkaniny, która jest nasączona serum z wysoką zawartością takich składników jak właśnie dwutlenek węgla czy acerolę.
Informacja od producenta:
"Maska dotleniająca z CO2 w postaci tkaniny silnie nasączonej serm z wysoką zawartością składników aktywnych. Aktywne, regeneracyjne działanie CO2 na skórę jest szeroko wykorzystywane przez kosmetologów. Związek ten stymuluje przepływ krwi, tleny oraz składników odżywczych w skórze. Dzięki temu cera jest widocznie rozświetlona i odzyskuje naturalną sprężystość. Bardzo bogaty skład maseczki wzbogacony o acerolę - owoc bogaty w witaminę C, prowitaminę A oraz witaminę B1 i B2, a także karotenoidy i flawonoidy, które mają działanie antyoksydacyjne i neutralizujące wolne rodniki, przeciwdziałające przedwczesnym procesom starzenia się skóry."

     Maseczkę należy wyjąć z opakowania, rozłożyć i nałożyć na twarz. Po nałożeniu zostawiamy ją na 15 minut na twarzy, po czym zdejmujemy i wmasowujemy pozostałość w skórę twarzy. 
Podczas "zabiegu" miałam przyjemne uczucie chłodzenia, czułam się w pełni zrelaksowana! Zero uczucia ściągnięcia, szczypania, po prostu miłe uczucie nawilżenia. Po 15 minutach skóra wyglądała na odżywioną, nawilżoną i była miękka w dotyku. Czy maseczka zmniejszyła moje rozszerzone pory jak obiecuje producent - nie sądzę. Czy poprawiłą owal i napięcie - hmm po jednym użyciu to nierealne. Natomiast jestem ciekawa jakby działała przy dłuższym stosowaniu (czyli tak jak zaleca producent 1-2 w tygodniu).



     Peelingująca maska na dłonie zrobiła na mnie ogromne wrażenie! Nie tylko ze względu na przyjemną formę - w postaci rękawiczek, ale i ze względu na działanie. Jednak najpierw trochę o tym co mówi producent o masce:
" Peelingująca maska na dłonie w postaci nasączonych rękawiczek to profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu. Maska delikatnie usuwa martwy naskórek, przywraca skórze rąk jednolity koloryt i delikatność. Bogactwo w naturalne składniki takie jak aloes, ekstrakt z kwiatów róży oraz papai sprawiają, że maska działa jak naturalny peeling. Zawarty w składzie kwas hialuronowy oraz allantoina dodatkowo pielęgnują i nawilżają skórę dłoni. Maska doskonalne przygotowuje do zabiegów regenerujących oraz manicure. Zmiękcza oraz pomaga delikatnie i skutecznie usunąć narastające wokół paznokci skórki. Dzięki nowoczesnej technologii substancje aktywne zawarte w masce są doskonalne wykorzystane przez skórę. Maska w poostaci rękawiczki spełnia rolę filtra, który w połączeniu z ciepłota ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i wspomaga ich efektywniejsze działanie".



      Na umyte i osuszone ręce należy nałożyć maseczkę po czym odczekać 20-30 minut i zdjąć.
Gdy nałożyłam na dłonie rękawice miałam podobne odczucie jak w przypadku złuszczających skarpetek, czyli praktycznie rzadne - zero pieczenia, szczypania czy czegokolwiek innego co by przyprawiało mnie o dyskomfort. Fakt faktem jesteśmy trochę uziemione na te 20-30 minut, ale uwierzcie warto! Po zdjęciu rękawic zauważyłam na dłoniach złuszczony naskórek, z jednej strony obawiałam się dalszego łuszczenia jak w przypadku skarpet, ale nic takiego nie miało miejsca. Gdy zmyłam ręce wodą zauważyłam jak genialnie rękawice pozbyły się moich skórek wokół paznokci! Mam z nimi odwieczny problem, a tutaj w jedyne 20 minut pozbyłam się go.
Jeżeli w ciągu 20 minut mam taki efekt to wiem, że maska będzie lądować w moim koszyku przy każdej możliwej okazji. Naprawdę polecam każdej z Was, która ma problem z tymi suchymi skórkami wokół paznokci


10 komentarzy:

  1. Jeżeli chodzi o maskę na twarz, to nie powaliła mnie. A ta do rąk czeka na użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę że taki zestaw sprezentuję mojej mamie na urodziny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zachęciłaś mnie tym, że usunęła wszystkie zbędne skórki wokół paznokci. Też mam z nimi problem. Koniecznie muszę wypróbować tę maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo suche skórki to cala ja :) Musze wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurde, to cos dla mnie ;) mecze sie z suchymi skorkami.. pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam tez tę maskę na twarz, była rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałabym wypróbować te złuszczające rękawiczki

    OdpowiedzUsuń
  8. Te złuszczające rękawiczki kuszą mnie coraz bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...