Dawka witalności polecana przez Maję Włoszczowską.

     Moja skóra odkąd biorę Euthyrox lubi szaleć. Jednego tygodnia jest idealnie nawilżona, innego przetłuszczona i pojawiają się wypryski, a następnego przesuszona. Pomimo tego, że moja pielęgnacja nie zmienia się, a wręcz bardziej nawilżam skórę niż kiedyś, to momentami sobie po prostu z tym nie radzę. Wtedy pojawił się PowerLIFT! 





      PowerLIFT kierowany jest dla osób, których skóra jest pozbawiona energii, potrzebuje nawilżenia i witalności. Pomyślałam "Wow! To coś właśnie dla mnie!". Poza tym wiecie jak działa marketing i to, że krem poleca ktoś znany. No po prostu musiałam przetestować.
PowerLIFT to lekka konsystencja kremu ukryta w czerwonym opakowaniu z pompką mieszczącym 30 ml tego cuda. Opakowanie nie przesadzone, proste, skromne, ale swoim kolorem przyciągające uwagę.
Zapach kremu jest bardzo delikatny i orzeźwiający. Wyczuwam w nim trochę zapach alg, ale to pewnie dlatego, że krem zawiera Reductine, kwas hialuronowy, kompleks 7 wyciągów ziołowych i oczywiście ekstrakt z alg.


     Krem bardzo szybko się wchłania pozostawiając na skórze przyjemną warstwę, która niesie naprawdę solidne nawilżenie. Nie sądziłam, że tak lekki krem może tak genialnie nawilżać! Miło mnie to zaskoczyło, nie ukrywam. Również nałożony na niego makijaż wygląda dobrze, na czym mi zależy w przypadku wyboru kremu. Myślę, że to odpowiedni krem do każdego rodzaju cery. I piszę to jako posiadaczka ostatnio wszystkich cer w ostatnim czasie.

Moim zachwytom nie było by końca gdyby nie pojemność, której by się chciało więcej i więcej... Ale niestety nie ma tak łatwo :). Poza tym, niektórych może odstraszyć cena, ponieważ jest to 79,90 zł. Jednak myślę, że krem jest takim kosmetykiem, w który warto zainwestować więcej pieniążków. Ponadto krem polecany jest również do skóry mężczyzn, także zawsze możecie używać go z drugą połówką!



     Krem możecie nabyć w sklepie internetowym http://aloesiuroda.pl/ :).



9 komentarzy:

  1. kuurde fajny sie wydaje :DD drgi ale jak warto :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem szczerze, że po ostatnich zdjęciach Majki jakie widziałam to nie kupiłabym nic do twarzy co ona poleca, bo dziewczyna wygląda strasznie ostatnio... poszarzała, pomarszczona, odwodniona skóra jak nic... Ale dobrze, że się sprawdza :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem jak ja żyję ale pierwszy raz słyszę o tym produkcie :) Cena dość wysoka ale na kremie do twarzy nie ma co oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą, za dobry krem można zapłacić nieco więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. moja skóra ostatnio płata figle i lubi pokazywać oznaki przesuszenia ale to pewnie wina pogody, stąd te nawilżenie niesamowicie zachęca, a po konsystencji widzę, że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o tym kremie.. Cena jest ok.. ja za mój ostatni zapłaciłam 160zł ;D
    Co do cery- tak łatwo jej typ się nie zmienia. Może się bardziej odwodnić itd... przez co broni się np. mocniejszym przetłuszczaniem (sama zapobiega TEWL)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co odkąd choruję na tarczycę mam wrażenie, że mam wszystkie cery w jednej. Ale większość osób tak ma, więc jakoś trzeba z tym żyć :(

      Usuń
  7. Musiałam wygooglować kto to ta Maja, ale już kojarzę :) Cieszę się, że krem się u Ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena to chyba jedyny minus :P pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...