Wrzesień w zdjęciach.

     Lubię podsumowania miesięcy w zdjęciach, bo pozwalają mi się cofnąć wstecz i wywołują na twarzy nieraz uśmiech i miłe wspomnienia. Miesiąc wrzesień był miesiącem intensywnym, ponieważ to nowa praca, przestawienie się na trochę inny tryb funkcjonowania i przygotowywanie się psychicznie do powrotu na uczelnię.


     Wrzesień rozpoczął się m.in. wyjazdem jednodniowym z Beatą do Opola by spotkać się z Darią :). Pogoda nam dopisywała, więc mogłyśmy sobie jeszcze usiąść na trawce i się "poopalać". Spotkanie to zaowocowało pewnym pomysłem/inicjatywą, ale o tym pewnie w innym poście!
 

     Na początku września wróciła też z Ameryki my friend Ania i przywiozła mi magnesik na lodówkę z Nowego Jorku i balsam EOS, którego recenzję mogłyście już przeczytać na moim blogu.
     Wrzesień to też paczuszka z balsamem i pomadką Tisane oraz cudem do paznokci 2x5.
     W tym miesiącu również odwiedził Polskę mój przyjaciel, który od jakiegoś czasu mieszka w Irlandii i przywitał mnie taką o to piękną różą :).


     Jak już pisałam wyżej we wrześnu zaczęłam nową pracę. Pierwsze zdjęcie to efekt ponad 8 godzinnej pracy, walk z podatkami, księgowaniem itd.
     Jako prawdziwa Pani Księgowa mam też okulary co by sprawiać wrażenie bardziej inteligentnej :D. A tak poważnie to po prostu po 8h pracy non stop przy komputerze moje oczy wymiękają, więc muszę im jakoś pomóc.
     Uwielbiam tę czerwień z KIKO! Jeden z lepszych zakupów jeśli chodzi o makijaż ust.
     W ramach relaksu Panie Księgowe w piątkowy wieczór rozniosły kręgielnie. W końcu księgowe nie samymi cyferkami żyją :D.


     Nie wiem czy pamiętacie moją jesienną wishlistę. Była na niej m.in. parka z C&A i buciki - New Balance. Obie te rzeczy w tym miesiącu zakupiłam i ogromnie się cieszę z jednego i drugiego zakupu.
     Na koniec sweet focia w lusterku tak dla podtrzymania tradycji :D.


     Wrzesień to pracowity miesiąc pod każdym względem! Otóż zaczęłam przygodę z siłownią, na której bywam praktycznie codziennie. Jeśli ktoś jest z Wrocławia serdecznie polecam Fun Fit na Stadionie Miejskim. Ja póki co 3 dzień męczę się z zakwasami, ale od jutra planuję wrócić do ćwiczeń.


12 komentarzy:

  1. Ja parkę bardzo podobną do Twojej upolowałam w outlecie Vero Moda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widać, że wrzesień minął fajnie ;) zazdroszcze kregielni :D ja jesczez nigdy nie byłam ;D :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze zawsze są zakupy,bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W czerwieni Ci do twarzy :) a wiesz, że nigdy nie byłam w kręgielni :P

    OdpowiedzUsuń
  5. O widzę, że opalałyście się na Wyspie Bolko. Jestem ciekawa, co to za inicjatywa, już nie mogę się doczekać, aż napiszesz na jej temat coś więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna parka :) czerwień na ustach bardzo mi się podoba, szkoda mi taki kolor nie pasuje..
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. i w moje rączki wpadła paczuszka z balsamem i pomadką Tisane oraz kosmetykiem do paznokci 2x5 i ten kremki bardzo przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...