Mój pierwszy raz na siłowni.

   Wiem jak brzmi ten tytuł, wiem! Mowa tu o pierwszej wizycie na siłowni, ale wiecie o co chodzi pierwszy raz się lepiej sprzedaje :D.
Zacznę od tego, że bardzo długo stawiałam opór jeśli chodzi o siłownię. Wolałam sobie biegać w terenie (bo jak to mówią charakter wykuwa się w gównianych warunkach, a nie na bieżni w ciepłej siłowni) niż na bieżni. Poza tym nie miałam na tyle funduszy by zakupować co miesiąc karnet na siłkę. Jednak czasy się zmieniły i fundusze są! Jednak chyba biegać dalej wolę na świeżym powietrzu niż na bieżni, ale...





     ... właśnie! Odkryłam siłownię w trochę inny sposób i trochę inaczej ją traktuję. Jednak to może pozostawię na inny post.
     Po pierwsze jeśli czytasz ten post to albo wahasz się na, którą siłownię się zdecydować i czy się zdecydować bądź jak wygląda ten pierwszy raz.
Już piszę! Nie bój się wybierać siłowni, które są przeznaczone dla obu płci. Faceci naprawdę skupiają się na sobie i swoich mięśniach, a nie na Twoim cellulicie na tyłku. Ja szczerze mówiąc nie odczuwam/odczuwałam dyskomfortu. W końcu każdy kiedyś zaczynał swoją przygodę z siłownią i to, że teraz nie wyglądasz jak miłośniczka bycia fit, nie znaczy, że za kilka miesięcy nie będziesz tak wyglądać! Poza tym Panowie nieraz służą dobrą radą jeśli chodzi o sprzęt i ćwiczenia.
     Sam wybór siłowni jest spory (zależy pewnie też od miejsca, w którym mieszkasz), ja natomiast zdecydowałam się na Fun Fit na wrocławskim Stadionie Miejskim.

     Teraz najważniejsze jak wygląda pierwszy raz! Gdy wyszłam z windy i weszłam do Fun Fit'u ogarnęło mnie lekko przerażenie, ale i podekscytowanie! Zakupiłam karnet OPEN (korzystam ile chcę z siłowni, zajęć fitness i sauny), przebrałam się i poszłam na siłownię. Ważne jest to by na siłownię przyodziać ubranie, które nie będzie krępowało naszych ruchów, będzie oddychać i będzie typowo przeznaczone do ćwiczeń. Do tego polecam też biustonosz sportowy i buty typowo przeznaczone do ćwiczeń! Na siłownię koniecznie zabierz ręcznik. Wiele osób o tym zapomina, ale uwierz tam Ci się on wyjątkowo przyda. Ja nigdy nie sądziłam, że tak się można pocić i ręcznik nieraz mnie uratował.
Nie wspomnę o takich rzeczach jak woda mineralna do picia, bo to chyba oczywista oczywistość. Dodatkowo siłownie wyposażone są w łazienki, więc jeśli czujesz potrzebę umycia się po treningu warto wziąć ze sobą małą kosmetyczkę z kosmetykami pod prysznic.
     Po drugie na pierwszy raz nie przesadzaj z ilością sprzętu, obciążeniem i ilością wysiłku. Jeśli dłuższy czas nie ćwiczyłaś nie znasz też na tyle swojego organizmu by wiedzieć na ile możesz sobie pozwolić. Dlatego też na pierwszy raz polecam bieżnię, rowerek, kolażówkę, schody, orbitrek, ergometr, łyżwy + jeśli kuszą Cię maszyny z obciążeniem to wybieraj te najmniejsze obciążenie.

     Podsumowując pierwszy raz bolał! Ale tylko i wyłącznie dlatego, że dałam sobie popalić :).

10 komentarzy:

  1. Ja swój ,,pierwszy raz" , który był zarazem ostatnim na siłowni nie wspominam dobrze. W mojej rodzinnej miejscowości jest tylko jedna siłownia i to przy sanatorium. Towarzystwo bardzo zacne bo albo panowie w wieku emerytalnym ale młodzi i napakowani goście. Co prawda krzywdy nikt mi nie zrobił ale skupienie się na ćwiczeniach w miejscu gdzie nie ma żadnej muzyki i słychać tylko jęki i stęki panów, które to kojarzyło mi się jednoznacznie na dłuższą metę było nie do zniesienia. Z początku nawet mnie to bawiło, a potem zaczęło tak bardzo irytować że nigdy więcej tam nie poszłam. Może gdyby była muzyka ( mogłam też wziąć swoją ale o tym nie pomyślałam) ten defekt nie stanowił by dla mnie problemu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej siłowni jest muzyka, ale i tak wolę swoją :)

      Usuń
  2. Ja po pierwszym razie na siłowni nie mogłam normalnie chodzić, siadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to jaki uśmiech na twarzy pewnie był :)

      Usuń
  3. Mnie akurat siłownia nie kusi, moją ulubioną formą aktywności fizycznej jest badminton:) Cieszę się, że zdecydowałaś się na zakup karnetu, bo z Twojego opisu wnioskuję, że tego typu zajęcia w pełni Ci odpowiadają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja się nadal nie wybrałam, głównie przez mojego M, bo twierdzi, że mnie zostawi, jak zacznę chodzić na silownię, bo on nie już i tak wyglądam jak kościotrup:P

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo matko ja właśnie jestem przed moim pierwsyzm razem ^^ i nie mam pojęcia jak to będzie, wię codwlekam hahaha
    ale podoba mi sie to, że faceci są skupieni na swoich mięśniach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam chodzić na siłownię. Polecasz tę na stadionie? Nigdy tam nie byłam, najbliżej mam Marino, ale jakoś za nią nie przepadam:(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...