Korektor Affinitone od Maybelline.

    Korektor, który Wam dzisiaj pokażę przyznam na wstępie zawiódł mnie, ale mimo to wciąż go kupuję. I jak tu zrozumieć kobietę?!
Affinitone od Maybelline, bo o nim będzie mowa w tym poście ma całkiem niezłe opinie na wizażu i na blogach. Nie spotkałam się chyba jeszcze z recenzją, która by była negatywna w 100%.
Jaka będzie moja? Same się przekonacie :).





     Korektor Maybelline jest bardzo dobrze dostępny - Rossmann, SuperPharm, Hebe, Natura, a i w osiedlowych drogeriach możemy się z nim spotkać. Ceny się wahają, ale bez promocji możemy go dostać za ok. 30zł. Według mnie to sporo jeśli mam brać pod uwagę jego działanie i efekt jaki daje.

Od producenta: 

Wyjątkowa, lekka i kremowa formuła nie obciąża skóry. Rozprowadza się łatwo i równomiernie , zapewniając perfekcyjne krycie niedoskonałości. Pokochasz za naturalny efekt, wyrównany kolor skóry i pokrycie drobnych niedoskonałości. Dla najlepszych efektów nanieś korektor na miejsca, które chcesz ukryć i delikatnie wklep opuszkami palców.


     Do wyboru mamy 4 odcienie: 01 - Nude, 02 - Natural, 03 - Sand, 05 - Medium. Ja posiadam najjaśniejszy, czyli nude, który moim zdaniem i tak do najjaśniejszych nie należy. "Albinoskom" nie przypadnie na pewno do gustu, pomimo, że nawet nieźle się wtapia w skórę.
     Opakowanie jest plastikowe i zawiera 7,5 ml produktu. Aplikator zakończony jest gąbeczką, którą bardzo polubiłam bo aplikuje wystarczającą ilość produktu (ani za dużo, ani za mało). Po aplikacji gąbeczką, korektor wklepuje opuszkami palców. 

(kolor wygląda na jasny, ponieważ jestem teraz mocno opalona)

     Samej aplikacji nienawidzę! Korektor się wałkuje, zbryla (hahaha prawie jak koci żwirek)- niezależnie od tego jaki krem przed użyłam. Trzeba się namęczyć przy jego aplikacji. I nieważne czy robię to gąbeczką Ebelin czy opuszkami palców, zawsze mam ten sam problem! Ponadto chwilę od nałożenia wchodzi z zmarszczki mimiczne, waży się i efekt, który otrzymujemy pozostawia wiele do życzenia. Samo krycie jest średnie. Na plus przemawia jedynie jego wydajność! 
     Nie wiem dlaczego kupiłam go po raz kolejny. Czy to było jakieś zaćmienie czy co?! Aktualnie szukam czegoś o wiele lepszego w okolice moich oczu. 

19 komentarzy:

  1. Ja też mam problem ze znalezieniem dobrego korektora pod oczy. Albo trafiam na ciemne odcienie, albo na słabe krycie, kiedy indziej kosmetyk po prostu się roluje;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mhm to widzę, że nie tylko ja mam problem z korektorami. Jeszcze nie trafiłam na idealny ;) A ten miałam kiedyś zamiar kupić a dobrze, że tego nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aplikacja niestety moze sprawiac problem :(

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie, odwieczny problem za ciemnych podkładów i korektorów jak dla mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam z paese rozswietlajacy i w sumie to go lubię :) ale nadal poszukuje ideału ;) ten też kiedyś kupiłam i mam go do dziś bo używam go czasem i to jako dodatek do paese bo ma inny odcień i w małej ilości daje rade :) za jego cenę spodziewałam się czegoś więcej. ..

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam go i był za ciemny i bardzo niewydajny :/
    http://andzelika-rosenberger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też wole jaśniejsze kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja już mam końcówkę korektora z bell mulimineral coś takiego i to jest do cery dojrzałej:p ale pięknie wygląda pod okiem i nie waży się ani nie wchodzi w zmarchy :) tylko teraz nie wiem czy jest jeszcze dostępny bo pozmieniali szafę Bell na Hypo i większości kosmetyków już nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez mam problem z korektorem pod oczy, bo zawsze mam cienie i since obojetnie czy sie wyspie czy tez nie. U mnie ostatnio sprawdza sie cieniutka warstwa kamuflazu z Catrice na zmiane z korektorem z Revlonu.

    OdpowiedzUsuń
  10. od dawna nie używałam korektora jakos nie mogę znaleźć takiego który by mi się spodobał

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie się nawet dość dobrze sprawdził, ale przyznam, że są lepsze korektory w podobnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż dziwne, że tak się u ciebie zachowuje. Ja go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję jak go zachwalałaś :) Ale u mnie totalnie się nie sprawdza :(

      Usuń
    2. ja też go uwielbiam, ale chcę wypróbować coś nowego :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...