Czerwiec w zdjęciach.

     Czerwiec zleciał mi niesamowicie szybko! Nim się obejrzałam już było po moich urodzinach i obronie. Mój czerwiec minął pod znakiem nauki właśnie do obrony. Oczywiście był ogromny strach, pot, łzy i poczucie "nic nie umiem". Jednak po obronie ogromna ulga usłyszeć, że obroniłam się na 5! Hell yeah! Miesiąc lipiec natomiast jest miesiącem tylko nieco lżejszym, ponieważ mam mnóstwo spraw zawodowych do ogarnięcia i musiałam zadecydować co dalej z moim życiem. Ale skupmy się na czerwcu ;).


    Pierwszy kolaż to nic innego jak moje urodzinowe prezenty, czyli kwiaty od taty, naszyjnik od M. i skrzynia pełna łakoci od kolegi z Irlandii.





     Jak widzicie pomiędzy moją nauką do obrony znalazłam czas na spotkanie blogerek we Wrocławiu oraz pożegnalne shoty z koleżanką, która aktualnie poszerza horyzonty i przeciera szlaki w USA. I bardzo jej z tego powodu zazdroszczę!


    Prezent urodzinowy od rodziców, czyli nieduża torebka z Parfois. Uwielbiam ten sklep! Co jak co, ale ich torebki są prześliczne! Kolejny prezent (ile tych prezentów :D) to kolczyki z Kruka za moją obronę. Rodzice wiedzą, że nic tak nie cieszy jak biżuteria ;).
A żeby w pełni być zrelaksowaną po stresie związanym z obroną wybrałam się na paznokcie do Martynki, cudne prawda?! :)


    Miesiąc czerwiec jest miesiącem wyprzedaży, ja w tym roku więcej się namierzyłam niż nakupowałam, bo uwaga kupiłam tylko marynarkę i szorty! W sumie to jestem z siebie dumna :). Nie dałam się wyprzedażowym ofertom sklepów łuhu!
Jednak najważniejszy zakup to były nowe okulary. Swoje stare nosiłam od gimnazjum, a przyznam szczerze, że mój wzrok od gimnazjum się pogorszył. Dlatego nowe binokle to był obowiązkowy wydatek w czerwcu.


     Euthyrox 25, czyli mój nowy przyjaciel, mój nieodłączny kompan i nowy towarzysz życia, który znajduje się na samej górze wyjazdowej listy do spakowania. Myślę, że o samej niedoczynności pojawi się osobny post. Ale tak mogę powiedzieć, że mam Hashimoto, jestem motylkiem i nie zamierzam się tak łatwo poddać!
     Nowy czlonek rodziny, czyli piękna ćma, która nazywana jest polskim kolibrem. Tak szczerze to została wypuszczona w bezpiecznym miejscu. Nie przetrzymuje jej w domu :).
     Nocne pogaduchy nad wodą to jest to! Uwielbiam wodę, piasek, no prawie jak morze <3...
     Zapasy kosmetyczne w tym miesiącu zostały porobione, w tym mój ukochany Batiste XXL, którego dostępność jest coraz lepsza. A dla tych co nie mają koło siebie Rossmanna, polecam hurtownię http://lapuella.pl/ :).


26 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa, jak wygląda cała torebka :)
    Kwiaty to mój ulubiony prezent na każdą okazję!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny naszyjnik, wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne rzeczy, aż weszłam na stronę, żeby poszukać tej torebki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie hihi:)
      I pocieszę Cię, że przyjmuje te same tabletki tylko o większym stężeniu:/

      Usuń
  4. ja niestety nie załapałam sie na żadne wyprzedaże, ale mam nadzieje że jeszcze nic straconego :)
    Ładne paznokietki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ta torebka, jak wygląda w całej okazałości :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre pazurki, a kawa i koktajle wygladaja pysznie :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Euthyroxowe pozdro, też zaczęłam brać w tym miesiącu, ale nie do końca wiadomo czy to Hashimoto, czy sama niedoczynność.

    Heh, widziałam kiedyś tą ćmę na kwiatach na balkonie i właśnie wtedy mogłabym przysiąc, że to koliber zwiał z tropików :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehh.. ja biorę euthyrox 88..
    Lubię takie posty :) Sama zaczęłam je robić i zapomniałam, muszę do tego wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę prezentów :) Biżuteria urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowny naszyjnik!! Poluję na taki!!

    Zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna ta twoja biżuteria <3 Widziałam taką ćmę u siebie, one sa strasznie głośne :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie rozumiem tylko tego o niedoczynności...

    OdpowiedzUsuń
  13. Swietne zdobycze, gratuluje obrony :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podzielam Twoją opinię nt. torebek Parfois. Są solidnie zrobione i cieszą oko:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w tym roku na wyprzedażach nie kupuję nic, poza ubraniami dla dzieci :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne kolczyki, ciekawe, co ja dostanę na swoją obronę - we wrześniu, bo jak mawia moja koleżanka "prawdziwi Polacy bronią się we wrześniu" ;)
    Gratulacje oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...