Jak być szczęśliwym?

     Ostatnio zastanawiałam się w tym ciężkim okresie jakim jest dla mnie sesja czy każdy z nas ma taką jedną "ogólnoobowiązującą" receptę na szczęście. Niestety tak nie jest - życie było by wtedy za proste. Co prawda mamy kilka punktów wspólnych, ale generalnie każdego z nas uszczęśliwia co innego. Zależy to od wielu czynników - od sposobu życia, od hierarchii wartości, od samopoczucia... Ale nie będziemy się skupiać na przyczynach! Dziś "sprzedam" Wam moją receptę na szczęście, która myślę jest bardzo uniwersalna.




     Po pierwsze pozbyłam się rzeczy, które działają na mnie destrukcyjnie.
Osób też! Osób przede wszystkim! Pewnie każdemu z Was trafił się taki rodzynek wśród znajomych, który był zawsze na nie, dla którego życie to pasmo porażek i według niego tak też powinno wyglądać Wasze życie (no bo przecież razem raźniej). W swoim życiu trafiłam na kilka takich osób, ale jedna chyba najbardziej dała mi się we znaki. Facet niesamowicie pociągnął mnie w dół - papierosy, alkohol czy zarzucenie moich pasji (spokojnie do AA nie należę!). Co prawda zaraz się otrzepałam i wstałam, dlatego uważam, że trzeba bardzo szybko odciąć pępowinę i nie dać się pociągnąć w dół jeszcze bardziej. Nasi znajomi i najbliżsi mają sprawiać byśmy chcieli się wspinać na szczyty i przenosić góry, mają powodować uśmiech i nas napędzać!

     Po drugie znalazłam pasję/hobby, które dostarcza mi mnóstwo energii i chęci do działania! 
Moją pasją od prawie 10 miesięcy jest bieganie i powiem Wam, że dawno nie miałam takiego powera i motywacji. Po 8 godzinach pracy nie przychodzę zmęczona, nie siadam tyłkiem w fotelu, nie włączam nowego odcinka serialu i nie wrzucam w siebie kolejnej paczki chipsów, tylko migiem się przebieram i robię kółeczko wokół osiedla albo wokół trzech osiedli...

     Po trzecie nie daje sobie wmówić, że mam pecha albo jestem urodzona pod złą gwiazdą albo, że przyciągam nieodpowiednich ludzi. 
W końcu coś musi ukształtować nasz charakter, a ciągłe zdobywanie szczytów nam w tym nie pomoże. Doświadczenie nie bierze się z niczego!
Poza tym jeśli jeszcze szczęście do mnie nie przyszło to znaczy, że jest tak duże, że idzie małymi krokami ;).

     Po czwarte pozbyłam się rutyny! 
Dzień w dzień to samo, niczym roboty zaprogramowane co do godziny. Powielamy codziennie te same schematy. Przez nią się nie rozwijamy, kroczymy już wydeptaną ścieżką zamiast iść własną, nową drogą. Jest naprawdę wiele fajnych opcji by urozmaicić swój dzień, swój związek czy cokolwiek innego. Wystarczy chcieć! Nawet wczoraj miałam rozmowę o rutynie z kimś mi bardzo bliskim i jego pogląd na tę kwestię tak mnie rozbawił, że musiałam to tu zamieścić. Mój przyjaciel po tym jak ja się naprodukowałam, że rutyna zabija wszystko, że co jakiś czas trzeba coś zmienić w swoim życiu stwierdził jedno "Ja też zmieniam przecież. Seriale. Jeden się kończy, drugi zaczyna."

Skoro to moja recepta na szczęście to pozostaje mi dopisać 'Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy "lek" niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.'

3 komentarze:

  1. zgadzam się z całą notką :) A między innymi z tym, że powinniśmy sie pozbyć z życia pewnych osób.. ja to zrobiłam jakiś czas temu i jest dużo lepiej ;)) pewność siebie powoli wraca i wszystko inne też ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego tu tylko jeden komentarz? To piękny wpis jest! Ciesze się nieziemsko jak takie widzę, bo to oznacza że ludzie maja coraz większą świadomość tego, że sami odpowiadają za swoje życie i to czy są szczęśliwi czy nie. Ja ostatnio miałam najcięższe chwile w życiu (nadal trwaja) mimo to nikomu o tym nie mówię i dalej zarażam innych usmiecham, bo wiem, że nie moge się załamac i za wszelką cenę muszę z tego wyjść, nawet jeśli to potrwa jeszcze bardzoooo długo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia czemu tylko jeden, ale już są dwa - dzięki Tobie! :)
      Podstawa to wiedzieć, że wszystko zależy od nas, że nasza przyszłość, nasze szczęście leży w 99% w naszych rękach. Wystarczy zastosować kilka "sprawdzonych tricków", znaleźć swoją receptę na szczęście i nigdy nie zwątpić w jej słuszność.
      Trzymam Kochana kciuki żeby te złe chwile uciekły jak najszybciej, ale żeby zostawiły po sobie ogromne doświadczenie, które wykorzystasz w dalszym życiu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...