MAC Prep+Prime - drogi puder o prostym składzie.

   Puder Prep+Prime kupiłam razem z podkładem Pro Longwear (klik), który jak wiecie sprawdza się u mnie gernialnie! Przed zakupem pudru oczywiście poczytałam recenzje na wizażu i na blogach, do tego konsultantka w salonie stwierdziła, że będzie on idealny do mojej cery (tłusta z rozszerzonymi porami). Stwierdziłam, że skoro ma tyle dobrych opinii (nawet u osób z cerą tłustą i mieszaną) to go kupiłam.


    Puder dostajemy w solidnym plastikowym opakowaniu, które zapakowane jest w tekturowe, czarne pudełko, ale nie byle jakie, ponieważ jest ono brokatowe! Za 8g tego proszku (czyli w większości za skrobię kukurydzianą, krzemionkę i mikę) musimy zapłacić 100zł. Puder na pewno nie należy do tych drobno zmielonych (nie wiem czy to tylko moja wersja, ale przez dziurki wysypują mi się małe bryłki pudru) i nie nadaje się do torebki (do poprawek w ciągu dnia), ponieważ lubi się wysypywać. Uwagę tę kieruję do osób, które jak ja nie lubią pudrów prasowanych i nawet do torebki wrzucają sypkie pudry!


  Producent obiecuje jedwabiste wykończenie, zmniejszenie błyszczenia skóry i widoczności porów, zmarszczek i wszelkich innych niedoskonałości. Ze wszystkim PRAWIE jestem w stanie się zgodzić. Puder nie daje efektu płaskiego matu, co przyznam szczerze nie każdemu może się podobać. Po nałożeniu widoczność porów jest zniwelowana, co do zmarszczek się nie wypowiem. Jedyne z czym się niestety nie mogę zgodzić i do czego mam największy zarzut to fakt, że moją cerę trzyma w rydzach przez jakieś 30min do godziny. Dla mnie jest to naprawdę kiepski wynik szczególnie, że puder ten kosztuje aż 100zł!!! O wiele lepiej radzi sobie u mnie modyfikowana skrobia kukurydziana Dry-Flo, za którą musimy zapłacić tylko 14zł (a ma 100g!!!). Próbowałam go nakładać na dwa sposoby: wklepywanie/wciskanie go gąbeczką w miejsca, które najszybciej mi się przetłuszczają i omiatając twarz pędzlem. Ani w jednym, ani w drugim przypadku nie matowił na dłużej. Poza tym trzeba uważać przy nakładaniu, ponieważ można z nim przesadzić i wyglądać jak córka młynarza.


  Ciągle się waham czy schować go do szufladki bubli czy nie. W końcu w większości obietnice producenta są spełnione, ale dla mnie ta najważniejsza niestety nie :(.  Chyba pozostawię go w grupie "ani to bubel ani to ulubieniec", a więc zużyję i nie kupię więcej. Niestety już któryś raz się nadziałam, że zachwalane kosmetyki się u mnie nie sprawdzają. Tylko szkoda, że ten produkt kosztował aż 100zł!
Na sam koniec pełny skład: Zea Mays (Corn) Starch, Silica, Mica, Zinc Stearate, Caprylyl Glycol, 1,2-Hexanediol.

40 komentarzy:

  1. buu, dlatego od roku nie ulegam pokusom na blogach i nie kupuje nic, co jest wychwalane pod niebiosa, no chyba że kosztuje 10zł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto jest coś wcześniej przetestować, tak jak było z podkładem MAC. Tutaj niestety pudru nie miałam jak :(.

      Usuń
    2. dokładnie, tylko nie ze wszystkich produktów można dostać próbkę, a szkoda....

      Usuń
    3. No niestety, metoda prób i błędów :(... Tylko szkoda, że takim kosztem!

      Usuń
    4. a nie mogłaś w mac-u poprosić o próbkę?

      Usuń
    5. Wiesz co oni chyba nie dają próbki pudrów :(

      Usuń
    6. szkoda:( aż się z ciekawości zapytam, jak będę

      Usuń
  2. Chciałam napisać że w zyciu nie wydałabym tyle pieniędzy na puder ale... wydałam nawet więcej:P przynajmniej jestem zadowolona:P
    MAC mnie nie szczególnie kręci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na jaki, no i czy się sprawdził:)

      Usuń
  3. Może dlatego nigdy nikt nie pisze nic o tej sypkiej wersji, a jedynie o prasowanej:) także będę wiedzieć żeby raczej tej w przyszłości się wystrzegać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wersję sypką i pisałam o niej swojego czasu :) Wszystko zależy czego i jak szukamy.

      Usuń
  4. Miałam ten puder i jeżeli on wg Ciebie nie jest drobno zmielony, to nie wiem jaki będzie ;) Już sam skład INCI daje nam wyobrażenie o konsystencji pudru....Kto chce nosić ze sobą puder sypki w torebce? poza tym jego torebkowa wersja jest w sprzedaży :)
    Co do właściwości, wszystko zależy od połączenia. Z niektórymi podkładami nie chciał u mnie współpracować i dlatego też oddałam go w inne ręce, ale to dobry produkt w moim odczuciu. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził ale super byłoby zaprezentować produkt w rzetelny sposób, a nie tylko dlatego że to MAC i drogo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Miałam ten puder i jeżeli on wg Ciebie nie jest drobno zmielony, to nie wiem jaki będzie " - mogłabyś wyjaśnić sens tego zdania, dziękuję.

      Usuń
    2. Nie mam nic do firmy MAC, bo kupiłam też podkład Pro Longwear i pomimo tego, że nie należy do najtańszych bardzo go lubię! Dlatego też nie rozumiem zarzutu o nierzetelności. Drobno zmielona jest np. skrobia modyfikowana dry-flo, a tutaj nieraz wysypują mi się takie "małe " bryłki dopiero pod dotykiem pędzla się rozwalają.
      Ja noszę puder sypki w torebce, bo niestety w prasowanych wersjach nie znalazłam ulubieńca. Przesypuję tylko do mniejszego pojemniczka.

      Usuń
    3. Nie sprawdził się u mnie to się nie sprawdził, nie będę oszukiwać, że o wiele lepiej wypada u mnie skrobia modyfikowana, puder Essence czy Catrice, a kosztują grosze!

      Usuń
    4. To nie jest zarzut, ale pokaż/zaprezentuj kosmetyk tak, by był on czytelny w odbiorze dla Czytelnika. Ja znam produkt więc jest mi się łatwiej odnieść wobec tego, co napisałaś, lecz osoby które nie miały z nim do czynienia w zasadzie nie za wiele wyniosą z tego, co zamieściłaś w tekście.
      Wspominasz o zbrylaniu w komentarzu. Dlaczego tego nie umieściłaś w poście? Wypadałoby podać pełen zapis składu INCI (nie każdy musi za nim szperać po innych stronach), pokaż formułę pudru a nie samo opakowanie z kilku stron...
      U mnie zbrylanie nie następowało, nie wiem dlaczego u Ciebie ono występowało. W normalnych okolicznościach nie powinno tego być.
      Skoro chciałaś puder do torebki, to może należało przyjrzeć się jego wersji w kamieniu?
      Masz pełne prawo do wyrażenia takiej, a nie innej opinii, lecz bądźmy sprawiedliwi w ocenie. Rozumiem Twoje rozczarowanie, bo w końcu nikt nie lubi zakupu który okazuje się średnią inwestycją. A mimo wszystko odnoszę wrażenie, że cena i marka to zło wcielone ;)

      Anonimie, bazuję tutaj wyłącznie na składzie INCI. Znam czystą krzemionkę, skrobię i każdy kto miał do czynienia z krzemionką wie jakiej można spodziewać się formuły. Dlatego też jeżeli w odczuciu Autorki puder nie jest drobno zmielony, to każdy następny także nie będzie ;)

      Usuń
    5. Marka nie jest złem wcielonym i podkreślam to na samym początku postu ;).
      Moje posty aktualnie wyglądają tak, a nie inaczej ponieważ próbuję uciec od sztywnych ram, które sobie narzuciłam takie jak "cena/pojemność/skład/dostępność/moja opinia". Szukam czegoś nowego, szukam na nowo siebie, więc też może te posty nie są narazie dopracowane. Dziękuję za uwagi i za chęć odpisania o co dokładnie Ci chodziło gdy wyrażałaś swoją opinię.
      Wersji w kamieniu nie chciałam, bo czytałam, że jest mało wydajna i nie przepadam za pudrami w kamieniu odkąd zaczęłam używać pudry sypkie. W takim razie zastanawia mnie fakt dlaczego u mnie występuje zbrylenie... ;/

      Usuń
    6. Wiem, mimo wszystko wydźwięk jest dla mnie akurat taki ;) Nie jestem wielką fanką marki MAC, ba! nie przepadam za nią, lecz kilka produktów u mnie się sprawdza i jest OK. Puder pewnie zatrzymałabym gdyby nie fakt, że zaczęły się problemy w połączeniu z moim ulubionym podkładem. Akurat dużo trudniej jest mi znaleźć dobry podkład niż puder, dlatego się rozstaliśmy.
      Rozumiem Cię, sama staram się dopracowywać tę działkę, ale mimo wszystko aby recenzja była pełna niektórych rzeczy nie sposób pomijać. Dlatego nie idź na skróty i nie wpadaj w kalkę, która zaczyna panować w polskiej blogosferze.
      Nie lubię pozostawiać niedokończonych wątku więc staram się wracać tam, gdzie zostawiam komentarz i występuje chęć dialogu z drugiej strony :)
      Powodzenia w dalszych poszukiwaniach, bo czasami to długi proces.

      A powiedz mi, efekt zbrylania zauważyłaś od samego początku czy w trakcie używania? Istnieje możliwość, że w jakiś sposób puder wchłonął wilgoć?

      Niektórzy producenci myślą na wyrost i potrafią przygotować puderniczki, które dobrze spisują się w torebce. Niestety większość pomija ten aspekt i potem trzeba sobie jakoś radzić....

      Usuń
    7. I pewnie będzie długi, ale te sztywne ramy które sobie narzuciłam zaczęły mnie nudzić i ograniczać, więc jestem na etapie szukania czegoś co mnie rozwinie. Dziękuję raz jeszcze, że powróciłaś i odniosłaś się do komentarza i potrafiłaś napisać co Ci nie odpowiada! To dla mnie istotne szczególnie teraz gdy poszukuję czegoś "nowego".

      Wilgoć, hmm niemożliwe. Przechowuje go w temperaturze pokojowej, w suchym miejscu i od początku wypadały takie małe kuleczki/bryłki pudru.

      Usuń
    8. Ja odnoszę wrażenie, że do Polski trafiają kosmetyki klasy B i C, więc trochę inne w użytkowaniu niż w innych częściach świata:(

      Usuń
  5. A właśnie zastanawiałam się nad tym pudrem. I natknęłam się już na recenzje, które były niepochlebne. Jeszcze przemyślę mój zakup i może wybiorę inny sypki puder.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo się cieszę, że w ogóle mnie nie ciągnie do droższych pudrów, świetnie się u mnie sprawdza Rimmel Stay Matte albo biały puder Essence i w MACu wolę wydać te 100zł na szminkę albo cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder Essence chyba jeden z lepszych, które przetestowałam :)

      Usuń
    2. A widziałaś go ostatnio w Naturze? Bo ja go ostatnio nigdzie nie mogę dostać :/ wybrałam Catrice, ale jest gorszy, a teraz używam essence ale w kamieniu i również rewelacyjny nie jest :/

      Usuń
    3. Właśnie podobno poszły do wycofania! Koleżanka, która w Naturze pracuje tak mi powiedziała. Dlatego ostatnio zamawiałam przez Internet :(.

      Usuń
    4. uuu bardzo źle! a skąd zamawiałas? muszę sobie zrobić zapas ;D
      a próbowalaś może kryolan? :)

      Usuń
    5. Kryolan próbowałam tę wersję anti-shine i mnie trochę przesuszał, ale zamierzam do niego w przyszłości zrobić drugie podejście :)
      Zamawiałam na ladymakeup, ale z tego co widzę aktualnie "brak w magazynie" :(.

      Usuń
    6. cóż...będę musiała wypróbować kryolan :)

      Usuń
    7. A wypróbuj puder Catrice Prime and Fine :)

      Usuń
  7. Nie miałam go jeszcze.. teraz z Earthnicity używam pudru. Świetny jest... wcześniej z Amilie miałam i tak samo dobrze matowił. Dry flo mnie kusi i chyba jako następny wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja poki co nie trafilam na idealnie matujacy puder, choc swietne sie sprawdzal sredniak z NYC :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie póki co najlepiej spisuje się modyfikowana skrobia kukurydziana Dry-flo, puder z Essence All About Mat i Catrice Prime and Fine.

      Usuń
  9. czasem trudno wlasnie sklasyfikowac buble wszyscy sie zachwycaja a nam nie lezy z jednej przyczyny. najlepiej jednak probowac na sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dość drogi i skoro zaliczyłaś go do grupy ''ani bubel ani ulubieniec'' to raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej się nie skuszę ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że puder się nie sprawdził;/ W moim przypadku również najlepsze rezultaty przynosi Dry-Flo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie kupiłabym takiego drogiego pudru bez przetestowania. Często wymieniamy się z koleżankami oczywiście tylko "dobrymi" kosmetykami, testujemy i dopiero jak którejś coś pasuje to bierzemy. Tak to szkoda mi trochę kaski :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo drogi jest ten puder, nie kupiłabym...

    OdpowiedzUsuń
  15. kupiłam, stosowałam na klientkach. Spełnia swoją funkcję ale niestety przez zawartość krzemionki wybiela twarz na zdjęciach, przez co więcej go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  16. kupiłam, spełnia swoją funkcję ale niestety przez zawartość krzemionki wybiela twarz (szczególnie jest to widoczne na zdjęciach robionych z flashem). Więcej go nie kupię:(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...