O kilku nowościach z ostatnich tygodni.

  Po tym jak mnie w ostatnim czasie tak długo nie było jakoś ucichliście :(.  Mam nadzieję, że rozdanie na drugie urodziny mojego bloga Was chociaż odrobinę rozrusza.
  Dawno nie pokazywałam Wam tutaj moich zakupów, a w ostatnim czasie trochę ich było. Co prawda nie pokażę Wam tutaj tych ubraniowych - one pojawią się zapewne w filmie.

W ostatnim czasie pokończyło mi się kilka produktów, więc moje konto nieco ucierpiało. Zacznę może od produktów do pielęgnacji twarzy. Tutaj zdecydowałam się na krem Mixa (zdradziłam mój ukochany krem Tołpa), który zachęcił mnie obietnicami producenta. Jest to krem z 6% nawilżającej gliceryny, a oprócz tego posiada regulującą miedź i matujący puder. Używałam go zaledwie kilka razy, więc póki co nie mam żadnego zdania o nim.


Oprócz kremu kupiłam też tonik oczyszczający ziołowy Fitomed do cery tłustej w aptece DOZ za około 10zł. Skłoniło mnie do jego zakupu wiele Waszych recenzji. Mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi! Oczywiście o obu tych produktach pojawią się z czasem recenzje.


Pokończyło mi się też kilka szamponów, więc dokupiłam rosyjskie szampony Planeta Organica, które sprawdzają się u mnie rewelacyjnie (szczególnie wersja tybetańska, ale o tym będzie osobny post), o wiele lepiej niż szampony Love2Mix. Wybór padł na tybetański i fiński. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się u mnie ten drugi, bo pierwszy jest ulubieńcem. Koszt jednego szamponu to 12,90zł.


W ramach współpracy otrzymałam naftę z atomizerem i z aloesem firmy Anna. Tradycyjna nafta średnio przypadła mi do gustu głównie przez to męczące nakładanie. Jestem ciekawa czy ta z atomizerem bardziej przypadnie mi do gustu i przy okazji poprawi kondycję włosów. Póki co jeszcze jej nie używałam, ale pewnie jutro przetestuję pierwszy raz.


Przy okazji wizyty Sonii w Polsce (ori-leszno) otrzymałam od niej małą paczuszkę z kilkoma kosmetykami niedostępnymi w PL. Swoją drogą Sonia wracaj do blogowania! :) Dzięki niej mam teraz możliwość przetestowania kosmetyków takich firm jak MUA, Soap&Glory oraz Natural Collection. Dziękuję jeszcze raz Kochana niesamowicie :*!


I taki trochę niespodziewany prezent i chyba bez okazji (nie pamiętam już czy takowa była :D) to perfumy, a raczej woda perfumowana Lolita Lempicka. Zapach według mnie dla osób pewnych siebie bądź potrzebujących dodania sobie tej pewności. Bardzo seksowny, wyrazisty, niby słodki, ale nie duszący. W sam raz na zimę, wiosnę (tę wczesną) i jesień. Oczywiście zapach się nie każdemu spodoba, dlatego nie polecam go kupować w ciemno. Swoją drogą wiedziałyście, że jest to najczęściej recenzowany perfum na wizażu?! Ma ponad 500 recenzji. W sumie nie dziwię się - sama buteleczka przyciąga niesamowicie uwagę! Na pewno pojawi się niedługo recenzja :).


Ostatnia rzecz to nie kosmetyk, a taki gadżet-ułatwiacz życia. Kupiłam go dlatego, bo potrzebowałam czegoś przenośnego do kontaktu ze "światem", do pisania postów na bloga gdy jestem poza domem, a nachodzi mnie wena czy do pisania wszelkich innych tekstów. Nie jest to jakiś wypaśny tablet, bo nie ma 3G, możliwości smsowania, telefonowania itd. Ja przy zakupie tabletu zwracałam głównie uwagę na to by miał 8 cali (przynajmniej), dużo pamięci i pojemną baterię. Ten mieścił się w tych ramach i nie kosztował 10 moich wypłat, więc wybór był prosty. Tutaj dziękuję pewnemu Tomaszowi, który jest blogerem, ale nie Kominkiem za pomoc w wyborze!
Mój tablet to Prestigio Multipad 2 Prime Duo i został zakupiony w Media Expert.

 

30 komentarzy:

  1. Świetne nowości, sama kiedyś myślałam nad tabletem! Woda perfumowana już buteleczką przyciąga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj i to niesamowicie <3
      Tablet fajna sprawa! :)

      Usuń
  2. Fajne kosmetyki. Kocham perfumy ;)


    ¦ olusiek-blog.blogspot.com

    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiły mnie te szampony, mam skłonność do łupieżu, więc troszkę się obawiam stosować produkty, które nie są typowo przeznaczone do jego zwalczania, ale chyba się kiedyś skuszę ;) Najwyżej oddam mojemu facetowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden z tych szamponów nie spowodował u mnie łupieżu jak np. Nivea nieraz potrafi. Także ja polecam :)

      Usuń
  4. Jestem mega ciekawa szamponu fińskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś mleczko Mixa i byłam z niego bardzo zadowolona :) tak samo jak z żelu Fitomed :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę sobie w końcu kupić te szampony ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lolitę miałam, śliczny flakon
    ale zapach szybko mi się znudził, a szkoda...
    bo na półce zacnie się prezentował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie też sięgnę po coś innego po zużyciu Lolity, bo jakoś nie przywiązuje się do perfum :). Lubię eksperymentować z nowymi zapachami!

      Usuń
  8. Uwielbiam jabłuszka Lolity:) Ich zawartość jest niezwykle zmysłowa:)

    Mam nadzieję, że niebawem będę mogła zaopatrzyć się w tablet:) Takie gadżety znacznie ułatwiają życie;) Wprawdzie mam netbooka, ale w autobusie raczej go nie wyciągnę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego właśnie powodu m.in. zdecydowałam się na tablet :)

      Usuń
  9. Czekam na recenzję kremu Mixy, bo napis "przeciw błyszczeniu" brzmi bardzo bardzo obiecująco ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba też będę musiała zainwestować w Tableta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie nowością kosmetyczną jest pianka do mycia twarzy z centrum amis. Podoba mi się, że w końcu znalazłam kosmetyk, który nie przesusza skóry. Ale ciekawa jestem również Twojego zdania ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie miałam i nie mam takowej pianki, więc się nie wypowiem ;p

      Usuń
  12. Też dostałam naftę, ale inna wersję. Już jej używałam i o wiele lepiej się nakłada tym atomizerem, psik-psik i już :D

    OdpowiedzUsuń
  13. rosyjskie szampony Planeta Organica od dawna mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietne te kosmetyki :) a tablet tez mam i nie jest moze wypasiony ale uwielbiam ten gadzet :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale wpadło Ci nowości ;) Jestem ciekawa kosmetyków z MUA ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W zeszłym roku kupiłam naftę kosmetyczną z olejkiem rycynowym, użyłam parę razy i odstawiłam na półkę. Strasznie przesuszyła mi skórę na głowie :/

    Za to jestem ciekawa szamponów z Planeta Organica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też taką kupiłam, ale bez atomizera i strasznie niewygodnie się ją aplikowało.
      Szampon tybetański już mogę Ci polecić z czystym sumieniem! GENIALNY! :)

      Usuń
  17. Ja stosuję naftę od dwóch tygodni. Puki co jestem zadowolona, ale bacznie obserwuje co dzieje się ze skórą głowy i z włosami. To mój debiut z tym kosmetykiem i mam lekkie obawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta lolitka za mna chodzi od dluzszego czasu. Ja mam podobny Prestigio tylko Ultra ale nie wiem czy rozni sie czyms... oprocz tego ze jest bialy;) uwielbiam ten sprzet;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...