W poszukiwaniu idealnego matu, czyli o pudrze All About Matt !

Cześć Dziewczyny :),

  Ostatnio na moim blogu posty pojawiają się rzadziej, ponieważ siedzę głównie w pracy albo jestem najzwyczajniej poza domem. Niestety nie mam laptopa by być z Waszymi blogami i oczywiście swoim na bieżąco. Nigdy nie przypuszczałabym. że przerwy moimi postami będą wynosić 4-5dni, ale teraz już wiem jak ciężko jest godzić pracę i inne obowiązki z blogiem.
  Dzisiaj chciałabym przyjść do Was z recenzją pudru, który kupiłam z czystej ciekawości i ze względu na dość pochlebne opinie. Jako posiadaczka naprawdę tłustej cery szukam dobrego matu szczególnie w okresie wakacyjnym. Czy ten okazał się strzałem w dziesiątkę?!


Co o kosmetyku mówi producent ?

"Ujednolica i matuje cerę! Transparentny, sypki puder nałożony na podkład matuje skórę i ujednolica makijaż. Poręczne opakowanie zawiera malutkie otwory dozujące odpowiednią ilość pudru.  Bez efektu świecenia przez cały dzień. Dopasowuje się do każdego odcienia skóry."

Skład: 
Aluminum Starch Octenylsuccinate, Polyethylene, Disodium EDTA, Sodium Dehydroacetate, Butylparaben, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben

Cena i pojemność: 
11,0 g / 14,99zł


Czy tak naprawdę 'Essence All About Matt' matuje na cały dzień ?

Powiem szczerze chyba nie ma pudru, który by był w stanie okiełznać moją tłustą cerę i naprawdę dać całodniowy mat. Zresztą jak dla mnie nie jest to w ogóle możliwe.
Matuje moją cerę tak porządnie na jakieś 4-5h, po tym czasie błyszczy mi się już głównie nos, później dołączają policzki, broda i czoło. Jednak przykładałam sobie wtedy chusteczkę bądź bibułki matujące by pochłonęły sebum.

Jak się mają inne obietnice producenta do rzeczywistości?

Na pewno zgodzę się z tym, że ujednolica makijaż, jednak trzeba uważać przy aplikowaniu, ponieważ można z nim przesadzić i wybielić sobie nienaturalnie twarz.
Samo opakowanie nie jest jak dla mnie poręczne, ponieważ puder się wysypuje kiedy chce i ile chce. Dlatego osobom, które szukają pudru typowo do torebki to polecam wersję kompaktową 'All About Matt'. Minusem jak dla mnie jest brak jakiejkolwiek gąbeczki co jest często spotykane w przypadku pudrów.
Oczywiście potwierdzam, że dopasowuje się do każdego odcienia skóry. Za to uwielbiam pudry transparentne.


Moja opinia ciąg dalszy:

Na pewno jeszcze nieraz sięgnę po ten puder. Jak dla mnie to jeden z lepszych pudrów jakie miałam pod względem matowienia mojej buzi. Posiadaczkom cer tłustych ciężko jest znaleźć dobry puder, który naprawdę okiełzna błyszczenie. Dlatego też nauczyłam się nie wymagać całodniowego matu. 
Te 4-5 godzin jak dla mnie jest ogromnym osiągnięciem, ponieważ normalnie pudry matują moją buzię na 2 godziny. Jest do drugi puder, który naprawdę podbił moje serce (pierwszym z nich był Bambusowy z BU). Z czystym sumieniem polecam i planuję zakup wersji kompaktowej do torebki :).

Dla osób zainteresowanych znajdziecie go wszędzie tam gdzie jest szafa Essence, czyli m.in. w Naturze.

26 komentarzy:

  1. Obecnie mam inne kosmetyki matujące, ale będę pamiętać o tym, a tymczasem czekam na dalsze posty i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj też miałam o tym pudrze pisać :D
    Bardzo fajny, tani i ekonomiczny. Nie miałam okazji wypróbować tej poprzedniej wersji a szkoda bo miałabym porównanie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety też nie próbowałam tam tej :) Ale ta jest naprawdę fajna !

      Usuń
  3. Ja też go posiadam, jest ok, ale planuję zakup pudru ryżowego z Kryolanu ;)
    Ten z Essence ładnie matuje, ale też trzeba czasem uważać z jego aplikacją, żeby nie mieć białej maski na twarzy ;)
    Jak za tę cenę jest to produkt bardzo fajny, choć fakt, trzeba się poprawiać w ciągu dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się ten ryżowy nie sprawdził zupełnie :(

      Usuń
    2. nie radził sobie z matowieniem, podkreślał suche skórki itd.

      Usuń
  4. Moja skóra na szczęście nie wymaga mocnego matowania, ale będę mieć ten produkt na uwadze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba zaiwestuję w wersję do torebki, czyli w prasowańca :) W domu utrwalam makijaż pudrem bambusowym albo Kryolanem, a jak wiadomo ciężko brać je ze sobą i dokonywać poprawek w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę go wreszcie i ja wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukałam go ostatnio, ale w moich Naturach go nie ma, jest tylko wersja w kamieniu i jestem z niego zadowolona :) wydaje mi się, że to to samo tyle, że nie jest to sypki puder tylko w kompakcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy o takim pudrze nie słyszałam.... Ale wydaje się być idealny dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się z tym, że posiadaczki tłustej cery mają nie lada wyzwaniem ze znalezieniem matu;/ znam ten ból. Jak skońćzę bambusowy to z pewnością go wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. słyszałam o nim trochę, ale nie używałam nigdy, nie mam problemów ze świeceniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam go! :) jest to jedyny jak narazie, puder który matuje moją skórę na dłużej niż 30 minut :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jak widać, muszę zakupić :D
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy produkt,rowniez lubie dobry mat na twarzy,jednak ja mam juz swoj ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten puder ma całkiem sympatyczny skład:) Nie widzę w nim nic, co mogłoby zdestabilizować filtr:) Skoro utrzymuje twarz w ryzach przez 4-5 h, chętnie przyjrzę się temu produktowi podczas wizyty w Hebe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam go, ale do matu polecam puder bambusowy :)
    _______
    MademoiselleEve

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten puder i go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. matową twarz mam dzięki pudrze kryolan, ale rzadko go używam, wolę satynowe wykończenie twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mój mat na razie daje mi avon w kompakcie albo rossmannowski puderek :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...