Nowość Tisane Suntime na ustach wszystkich!

Witajcie Dziewczyny :), 

   Dzisiaj post typowo dla miłośniczek balsamu w słoiczku do ust Tisane, ale oczywiście zapraszam wszystkich do recenzji.
   Jakiś czas temu dostałam propozycję przetestowania nowości firmy Herba Studio - pomadki Tisane Suntime! Jak sama nazwa wskazuje pomadka w klimacie letnim oprócz wysokiego SPF30 sam zapach jest bardzo letni. Mi osobiście kojarzy się z przekolorowym lodem z lat dziecięcych - ZAPP'em (swoją drogą Algida go znów wprowadziła do sklepów, ale ja nadal go nigdzie nie widziałam :( ).
Zapach jest tak obłędny, że mogę wąchać pomadkę godzinami - uzależnia serio! Jednak to nie recenzja zapachu, a całego produktu, więc przejdę dalej.


Od producenta: 
"Kosmetyk naturalny przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust z filtrem UVA/UVB SPF 30.

Działanie:
  • Chroni usta przed skutkami silnego nasłonecznienia.
  • Chroni usta przed niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych.
  • Regeneruje naskórek ust uszkodzony wskutek działania słońca, wody, wiatru, zimna, zimna oraz opryszczki.
  • Wygładza, nawilża, odżywia usta szorstkie i spierzchnięte."

Pojemność i cena:
4,3g/ok.12-13zł!



Stosowanie:
Pomadkę nakładać na usta każdorazowo przed wyjściem na zewnątrz przy silnym słońcu, wietrze, deszczu, zimnie. Powtarzać aplikację w razie potrzeby szczególnie po posiłkach.

Skład:

Składniki aktywne:
Dwutlenek tytanu, filtr UV, ekstrakty ziołowe, miód, olej z oliwek, olej rycynowy, masło karite, masło kakaowe, wosk pszczeli, witamina E. Brak parabenów!

Moja opinia:
Jak wiecie zakochałam się w tym zapachu, jako miłośniczka lodów ZAPP nie umiem powiedzieć nic złego na temat zapachu.
Samo działanie jest dla mnie naprawdę świetne! Usta są przez długi, długi czas nawilżone, nie pierzchną i nie czuję potrzeby oblizywania ich by je choć trochę nawilżyć. Także i w tej wersji Tisane mnie zadowala w 100%. Co prawda nie miałam okazji sprawdzić jak działa przy opalaniu, bo słońca nie ma... Niestety!
Jedyny mankament jaki zauważam to, to że bieli lekko usta, ale to kwestia tak wysokiego SPF, więc jestem w stanie jej to wybaczyć. W końcu chroni usta!
Opakowanie jest naprawdę porządne. Pomadka zatrzaskuje się i nie ma obaw, że w torebce nam się rozwali. 
Pomadkę zakupimy w aptekach i zapewne w Hebe i Naturze, ale jeszcze nie miałam okazji sprawdzić czy są już tam dostępne. Na doz.pl pomadki już są w każdym bądź razie. 
Podsumowując bardzo polecam i na lato i na zimę! A teraz uciekam "narkotyzować" się jej zapachem :).


Ogólna ocena 10/10!

P.S. Jak ktoś jeszcze nie widział na moim kanale pojawił się Haul, który Wam obiecywałam :). Poza tym dzisiaj pojawię się na live z Heruuine ok. 20! Link wrzucę na mój fanpage na fb!


A czy Wy jesteście miłośniczkami Tisane? 

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam klasyczny balsam Tisane, w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę kupić tę wersję Tissane:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś ten w słoiczku,usechł,zestarzał się,jakoś go nie polubiłam,że tak skończył:(

    OdpowiedzUsuń
  4. W sztyfcie to tak, ale nie sloiczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słoiczek ma tę wadę, że nanosimy tam palcami różne bakterie :(

      Usuń
  5. Tissane mnie nigdy nie kręciła...właśnei ze względu na jej opakowanie i konieczność dłubania paluchem w słoiczki...ta wersja przemawia do mnie znacznie bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam i bardzo sobie chwalę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wersję w słoiczku i jakoś nie mam ochoty wracać do produktów z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak bieli to niedobrze, bo będę wyglądać jak trup. :P Używam zwykłych pomadek. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zostawiłam testowanie tej pomadki na naprawdę słoneczne dni, bo skoro suntime to suntime ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tylu na opakowaniu jest napisane, że stosować w dni wietrzne, słoneczne, zimne itd.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zapoznam się z nowością Tisane:) Cieszę się, że tym razem firma postawiła na sztyft. Wygrzebywanie kosmetyku ze słoiczka nie należy do przyjemności;) Zauważyłam, że produkty, które zapewniają wysoką ochronę przeciwsłoneczną, zazwyczaj charakteryzują się kiepskim składem. W tym przypadku jest inaczej, w związku z tym istnieje szansa, że sztyft poradzi sobie z moimi wymagającymi ustami.

      Usuń
  11. jeszcze nie widziałam tej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam Tisane wersję w słoiczku i nawet lubię ten balsam. Choć moim zdaniem nic nie działa lepiej na wysuszone usta jak apteczna maść z witaminą A :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię tisane, tej wersji jeszcze nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam sobie kupić tisane, ale u mnie nigdzie nie widze :(

    Zapraszam wszytkich do mnie KONKURS na design bloga!!!!!

    http://today-is-a-great-day1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Tisane! :) i nawet nie wiedzialam, ze wyszło coś takiego ... ale dobrze, dobrze :) chętnie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  16. mam jeszcze tisane w słoiczku:) jestem ciekawa tego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze mówiąc pierwszy raz widzę taki tisane, posiadam jeszcze wersję w słoiczku którą ciężko mi zużyć :P Balsam w sztyfcie o wiele bardziej mi się podoba niż ta wersja w słoiczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę kupić tę wersję Tissane ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  19. SPF to ma naprawdę spory! i zapach musi być super. niestety trochę przeginają z ceną tego sztyftu...

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda ze jej jeszcze nigdzie nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...