Szampon Alverde Papaja i Jabłko.

Cześć dziewczyny :),

  Pomału kończą mi się zapasy z Drogerii DM nad czym ubolewam, bo są wśród nich edycje limitowane. I właśnie dziś pojawi się recenzja szamponu Alverde z edycji limitowanej.
Gdy byłam pierwszy raz w DM, w ogóle nie zwracałam uwagi na szampony Alverde (głupek ze mnie!) i tak naprawdę żadnego nie nabyłam. Dopiero Magda mi przywiozła z DM, a teraz Agusiak. W każdym bądź razie moje włosy je pokochały!


   Przechodząc już do recenzji szampon wyróżnia się tym wśród innych szamponów Alverde, że otrzymujemy go w większej pojemności (300ml). Dlatego też został nazwany szamponem familijnym, ale powiem szczerze ja bym się takim szamponem nie dzieliła z familią :D.
Ogólnie szampon jest przeznaczony do każdego rodzaju włosów, a wyciąg z papai i jabłka ma zapewnić naszym włosom objętość i siłę oraz mają wyglądać zdrowo od nasady aż po same końce (niczym reklama telewizyjna).

Skład: 


Zapach i konsystencja: 
W samym zapachu bardziej wyczuwam jabłko niż papaję, ale jestem miłośniczką jabłek i w żaden sposób mi to nie przeszkadza.
Konsystencja jest trochę taka żelkowato-galaretkowata, ale dzięki temu zużywam mniej szamponu. 


Pojemność i cena:
Pojemność to wyżej wspomniane 300ml, a cena to ok. 2,45 euro. 

Opakowanie:
Dobrze wykonane plastikowe opakowanie, które oczywiście nadaje się do recyklingu!


Moja opinia:

Jest to mój drugi szampon Alverde, więc też nie chcę się wypowiadać za bardzo co do innych. Jednak w porównaniu do Arganowo-Migdałowego szampon jest odrobinę gorszy. Otóż nie wpłynął tak dobrze na wygląd moich włosów jak poprzednik, ale mimo wszystko pozostawił je miękkie (na plus).
Jeśli chodzi o plusy to bardzo sobie chwalę sam zapach - bardzo letni, owocowy, do tego pojemność, która już nie wynosi 200ml, a 300.
Z pozostałych plusów, ale nie mniej ważniejszych to na pewno skład! Znów wolny od jakichkolwiek silikonów i SLS i niektórych świństw, którymi są nafaszerowane szampony znanych firm.
Szampon nawet dobrze się pieni, nie obciąża włosów i na drugi dzień nie wyglądają jak tłuste, poskręcane strąki.
Jednak przejdźmy do minusów! Nigdy nie może być idealnie! :D Otóż główna wada to fakt iż jest to limitowana edycja, czyli może już go nie być na półkach w DM. Oczywiście nie chcę przesądzać, bo może w co poniektórych DM'ach jeszcze go znajdziecie! Kolejną zaś wadą i wcale nie mniejszą jest dostępność. DM'ów nie ma w Polsce, a najbliższe znajdziemy u naszych czeskich lub niemieckich sąsiadów. 


Podsumowując to naprawdę fajny szampon, ze względu na skład, działanie, pojemność i zapach!
 Moja miłość do szamponów Alverde rośnie! 

Swoją drogą zastanawiałyście się czy gdyby DM były w Polsce od wielu, wielu lat też byśmy się tak ekscytowały ich produktami ?! I czy w ogóle ceny były by tak niskie jak np. w niemieckich DM, gdzie za żel zapłacimy 2,60zł !!! Nie macie wrażenia, że to co zawsze było nieosiągalne jest w jakiś sposób lepsze i bardziej nas do tego ciągnie?

25 komentarzy:

  1. Tej wersji nie miałam.
    U mnie bardzo dobrze sprawdził się ten do włosów blond. W duecie odżywką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym miała włosy blond to bym wypróbowała :(

      Usuń
  2. Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi :)
    Uśmiałam się z tego "niedzielenia się z familią" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ceny w Pl są zawsze wyższe :D Tak jest np w Lidlu. Ja mam w miarę blisko do Czech, ale niestety jakoś nie mogę się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak te minusy są właśnie najgorsze:P myślę, że gdyby były w Polsce to pewnie za taką cenę to wiele osób zastanowiłoby, dlaczego są takie tanie. Ale nie mam nic przeciwko otwarciu kilku DM w Polsce:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dosyć fajny ten szampon, niestety tak jest, im bardziej trudno dostępne, tym bardziej tego pragniemy,

    OdpowiedzUsuń
  6. chętnie bym przetestowała ten szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam właśnie jeden szampon Alverde i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kocham owocowe kosmetyki. Takze na + :) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam, lubię i wiesz, że lubię :D
    Dorwałam drugą butelkę w Pradze ostatnio. Pewnie jak wpadnę gdzieś przypadkiem to jeszcze kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z chęcią bym spróbowała tego szamponu :) musi pięknie pachnieć

    OdpowiedzUsuń
  11. hhaha "powiem szczerze ja bym się takim szamponem nie dzieliła z familią :D" oh Ty zachłanna! xD

    OdpowiedzUsuń
  12. masz rację, że gdyby były ogólno dostępne i takie tanie nie byłoby takiego podekscytowania , ale tak nie jest i musimy sobie radzić inaczej
    chętnie bym spróbowała i to jakiegokolwiek szamponu alverde :)

    OdpowiedzUsuń
  13. genialny skład , może kiedyś uda się go zakupić

    OdpowiedzUsuń
  14. mam zamiar też go kupić jak będę za 2 tyg w Berlinie:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję, że będę miała okazję go wypróbować!:)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja skóra też się polubiła z Alverde bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba coś w tym jest, ze kusi to, co niedostępne. Szampon Alverde i pomadkę ochronną kupiłam na allegro, oczywiście przepłaciłam. Nie jestem nimi zachwycona, chociaż skład na plus.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam za dużego doświadczenia w kosmetykach alverde i Balea, ale dostałam szampon alverde z amarantem i jestem oczarowana! Naprawdę świetny kosmetyk, za niewielkie pieniądze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. coś w tym jest, że kusi nas nieznane :) ja miałam odżywki Alverde i Balea z Allegro, mimo strasznej przebitki cenowej chciałam je wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  20. mam ten szampon i mam wrażenie, że im dłużej myję nim włosy, tym szampon gorzej działa :) bez odżywki ani rusz, włosy są matowe, szorstkie w dotyki i problematyczne w rozczesywaniu... szkoda, bo zapach uwielbiam :) wrócę chyba do sprawdzonej metody mycia włosów kilkoma szamponami, tzn. 2 tyg i zmiana na inny - wtedy ich kondycja jest o wiele lepsza.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Już sobie wyobrażam jego zapach ^^

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...