Sweet Secret Farmona - czekoladowe delicje ?

Witajcie dziewczyny :),

  Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pewnego zestawu, który otrzymałam jakiś czas temu do testowania. Oderwałam się właśnie od Rachunkowości (koło zbliża się wielkimi krokami) by wiecie zastąpić ją przyjemnością jaką jest blog. Mam nadzieję, że dla Was przyjemnością będzie czytanie tego postu.
   
Do testowania dostałam zestaw o zapachu ciemnej czekolady i orzecha pistacji. Zestaw składał się z żelu pod prysznic i masła do ciała. Z masłem do ciała miałam już kiedyś styczność, ale po pewnym czasie oddałam go mamie. Teraz miałam okazję podejść do niego drugi raz i opowiem Wam na pewno wszystko co i jak. Najpierw chcę jednak zacząć od żelu.


Żel jak żel mogło by się wydawać, jednak żaden żel mnie tak nie zawiódł jak ten.
Ma mocno brązowy kolor, do tego można zauważyć w nim zielono-niebieskawe kuleczki, które na ciele się rozpuszczają i "malują" nasze ciało. Dobrze, że przy użyciu wody efekt znika. Jednak to nie wszystko. Żel niesamowicie brudzi wannę/prysznic (zależnie od tego w czym się myjecie).

(specjalnie nie czyściłam okolic wylotu żeby pokazać Wam jak brudzi, przebarwienia na opakowaniu dosłownie!)

Wybaczcie, ale nie mam ochoty codziennie myć wanny przez jeden żel. Brrr! Ogólnie zapach jest bardzo mocny, ja nie przepadam za ciemną czekoladą w kosmetykach, wolę mleczną. Ta ciemna jednak mnie nie pociąga ;). Chociaż w maśle do ciała ten zapach jest akceptowalny.Tutaj w żelu jest tak mocny, że aż bym rzekła alkoholowy!
Ogólnie żel się dobrze pieni i nie ma z nim większych problemów oprócz tych które wymieniłam. Robiąc zdjęcie jego zauważyłam, że ma w sobie złote drobinki. Jakby tego było mało gdy wylałam go na rękę i chwilę potrzymałam zaczęła mnie strasznie piec. Oj nie lubimy się z tym żelem!

(tutaj widać złote drobinki i tę zielono-niebieskawą kulkę)
Skład: 

Pojemność: 225ml!
Cena: ok.12zł
Ocena: 3/10

Drugi produkt to masełko. Podejście pierwsze miałam do niego kilka lat temu, od tam tego czasu wypowiadałam się o nim mało pochlebnie. W ogóle kiedyś bardzo mnie drażniła postać masełka, że trzeba w nim grzebać itp.
Teraz miałam drugie podejście i zmieniłam zdanie. Dobrze nawilża, świetnie pachnie. Jest w miarę wydajny.
Przed samym użyciem czytałam komentarze, że masełko brudzi ubrania, ale nic takiego nie zaobserwowałam u siebie. Jeżeli Wy zaobserwowałyście coś takiego u siebie, proszę dajcie znać.


Co prawda posiadaczkom długich paznokci może nie podobać się zostawianie masełka pod paznokciami, ale taki jest urok tego typu kosmetyku. Także jeżeli kogoś to drażni to odradzam formę masełek.


Jeżeli wykończę to masełko to na pewno zakupię sobie inne (tzn. inny wariant zapachowy). Jest naprawdę warte uwagi, szczególnie że kosmetyki Farmony są dostępne praktycznie wszędzie! Ten mnie nie urzekł do końca zapachem, więc za to mu odejmuje trochę punktów i za cenę, ponieważ można znaleźć o wiele tańsze masełka wcale nie gorzej działające.
Skład: 
 Aqua, Butyrospermum Parkii, Isopropyl Myristate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Helianthus Annuus Seed Oil, Cyclomethicone, Cera Alba, Parfum, Propylene Glycol, Theobroma Cacao Extract, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Pistachia Vera Seed Extract, Acrylates /C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Benzyl Benzoate, Limonene, Benzyl Alcohol, CI 19140, CI 14720, CI 42090
Pojemność: 225ml
Cena: ok.13zł
Ocena: 7/10

A czy Wy również miałyście możliwość testowania? Jak Wasze odczucia ?

Dziękuję za możliwość przetestowania kosmetyków Agencji Werner&Wspólnicy. Fakt iż otrzymałam je za darmo nie wpłynął na moją ocenę.

Rozdanie u Balsamowo

30 komentarzy:

  1. mam banan/kokos niesamowity zapach polecam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ten żel, i dałabym mu jakąś5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go wykończę, ale jednak wolę te z firmy Balea :)

      Usuń
  3. Witaj w klubie zajętych rachunkowością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj mam zamiar skończyć rach.i skoczyć do mat.,prawo tłukłam tydzień i chyba wystarczy:)

      Usuń
  4. nie lubię kupować kosmetyków ze względu na zapach, wolę jak śmierdzi i działa, a do tej serii produktów nie mam zaufania. Ile chemii trzeba było dodać, żeby balsam pachniał czekoladą i pistacjami ? Brr .. na samą myśl odechciewa mi się .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie racja - chemii od groma, a niby naturalne...

      Usuń
  5. nawet nie wiem, jak pachną pistacje ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę mnie przeraziłaś tym żelem ;) Nie cierpię kiedy wanna jest ubabrana.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Smakowicie" ten żel wygląda ;)) Aż mi się cukierka zachciało ;)) pozdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mnie nie ciągnie do tych kosmetyków. Chyba nie przepadam za takimi mocnymi zapachami, zwłaszcza, że często w nich wyczuwam nutkę chemii ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. one mają boskie zapachy ale nic u mnie nie robią (nawilżenie) :|

    OdpowiedzUsuń
  10. one wygladaja jak jakeis musy albo puddingi :D *mniam* xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że tylko wyglądają ;p

      Usuń
    2. a ja uwielbiam tą serię, w szczególności masło - jest rewelacyjne, świetnie nawilża i łagodzi skórę. Wiem, że zapach jest dość mocny i nie każdemu odpowiada, ale polecam przetestowanie innej nuty zapachowej.

      Usuń
  11. Mam peeling z farmony, ten sam zapach, dostalam od siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam te zestawy! Mam teraz z truflami ;)

    Zapraszam do mnie na Liebster Blog i podsumowanie 2012. Może obserwujemy? ;*
    http://www.amelia-em.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym masełkiem mnie zaciekawiłaś:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie polubiłam się z kosmetykami z tej serii. Pozostałe produkty Farmony są ok. la mnie jakoś strasznie sztucznie pachną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam od nich peeling w zasadzie jeszcze mam i jest o niebo lepszy :)

      Usuń
  15. Maseł to ja mam teraz od cholery, ale kusi mnie akurat ta wersja zapachowa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze wiedzieć, od żelu trzymać się z daleka, ale masełkiem można się zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przez przypadek usunęłam Twój komentarz :( Oczywiście zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nic nie miałam z tej firmy i po Twojej recenzji żelu już raczej nie wypróbuję, ewentualnie może masełko:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ślicznie wygląda *.*
    Obserwujemy? Ja już się dodałam :)

    http://fashionznaczymoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. polecam wariant zapachowy szarlotkowy, jest nieziemski ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam z tej firmy krem do rąk o zapachu bananowo-kokosowym. Zapach mocny, duszący, chemiczny. Choć cena jest przystępna i dodatkowo dobrze nawilża :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...