Kolorówka Madame Lambre część 2.

Witajcie dziewczyny :),

  Z małym poślizgiem, ale post się pojawia. Teraz gdy sesja przede mną i zdycham nad książkami i zeszytami jest mi ciężko o systematyczność - niestety! ;/ Dobrze, że sesja nie trwa wiecznie. Wiem, że niektóre z Was robią sobie w tym czasie przerwę, ale ja jakoś nie umiem zostawić bloga. To już takie moje uzależnienie.
Miałam małe problemy wczoraj z Internetem, więc jakikolwiek post nie był w stanie się pojawić :(. Dzisiaj mam nadzieję, że nie zawiedzie.
  Wiem, że wiele z Was chciało zobaczyć jak prezentuje się róż na moich polikach, więc postanowiłam Wam w tygodniu zamieścić po prostu mój taki codzienny makijaż. Póki co zamęczę Was recenzjami pozostałych produktów.


Jako pierwsze niech pójdą cienie do powiek. Bardzo byłam ich ciekawa, oj bardzo! Do tego przyszły w pięknej szkatułce (drewnianej), a do tego szkatułka zapakowana była w futerał z logiem Madame Lambre. W komplecie otrzymałam mały magnesik, dzięki któremu będę mogła wyjąć zużyte cienie. To tyle jeśli chodzi o kwestię wyglądu.


Zacznę od tego, że miałam dostać zupełnie inne odcienie, więc tu się zawiodłam, bo te zupełnie do mnie nie pasują i nie czuję się w takich kolorach. No, ale zabrałam się do testowania. Moje pierwsze spostrzeżenie to na pewno fakt, że mają kiepską pigmentację, nawet gdy zostaną nałożone na bazę wyglądają jak wyblakłe... W tej całej szkatułce rażą swoimi odcieniami po oczach, a tu taka niespodzianka. Poza tym lubią się osypywać. Trwałość jest bez szału, do tego gdy niechcący przetrzemy oko cień schodzi (Inglot mi się trzyma). Zawiodłam się, szczególnie że kolory miały być inne - bardziej w moim guście. Pewnie komuś oddam.


Jeden cień prasowany to koszt 12zł, a szkatułka 35zł.



Jako druga do recenzji wędruje kredka do oczu w kolorze czerni. Kredka jest naprawdę udanym kosmetykiem tej firmy! Mięciutka (ale nie za miękka), dobrze się nią maluje, a efekt jest naprawdę świetny! Polubiłam się z nią (tak samo jak z różem tej firmy). Naprawdę jest warta uwagi jeśli tylko będziecie miały możliwość wypróbować to polecam!


W ofercie możemy znaleźć również inne kolory kredek także ja się osobiście zastanawiam nad poszerzeniem kolekcji kredek Madame Lambre. Kredkę miałam na oczach w swoich ostatnich filmach na YT. Trwałość naprawdę okej :).


Cena to 19,90zł.


Na ostatni ogień pójdzie Pomadka w odcieniu krwistej czerwieni - idealnie pasująca do lakieru (który mnie zawiódł). Ja się boje takich mocnych odcieni, ale stwierdziłam kurcze ciągle te róże, nudziaki - trzeba zaszaleć! I czerwona pomadka zagościła na moich ustach w Wigilię. Jadłam, piłam pomadka była na moich ustach - trwałość godna uwagi. Jedyny mankament to to, że lubi się trochę roznosić w okolicach ust (gdy coś jemy bądź pijemy, ale nie jest najgorzej. W takiej sytuacji odradzam macania się wokół ust, bo będziemy wyglądać jak Klaun.
Taką czerwień jednak preferuję na jakieś większe okazje, na co dzień wolę stonowane kolory. Jednak pomimo wszystko POLECAM!


Pomadka to cena 27zł, według mnie można znaleźć taniej podobną jakość!

Od firmy dostałam również konturówkę do ust dopasowaną odcieniem do pomadki jednak takowej nie używam, więc pewnie wyląduje u którejś z Was w kolekcji :). Ale o tym za jakiś czas!

Dodam, że fakt iż dostałam kosmetyki za darmo nie wpłynął w żadnym stopniu na moją ocenę!

23 komentarze:

  1. ja jestem chętna na te cienie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. opakowanie cienie jest ekstra i kolory też zresztą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także od pn mam sesję i nabieram wstrętu do książek ;)

    Cienie, nie moje kolorki, ale pomadka tak - to zdecydowanie mój kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pomadka cudowna, moj kolor zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cienie mają urzekające wytłoczenia, ale szkoda, że taka slaba pigmentacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że cienie okazały się takim niewypałem, ale szkatułka ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłabym nawet dla samego opakowania;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem strasznie ciekawa tych kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta szkatułka jest piękna,szkoda tylko,że cenie mają kiepską pigmentację :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi strasznie podobają się opakowania tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podobają mi się kolory cieni. Nie wspominając o opakowaniu. Urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za info o recenzjach. Póki co, mało tego na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  13. uroczy design ale ceny troszkę wysokie

    OdpowiedzUsuń
  14. cienie swietne, ale nie skusze sie ze wzgledu na slaba pigmentacje, sadzac po zdjeciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio dostałam pomadki L'ambre i jestem z nich zadowolona :d
    Madame Lambre nie miałam okazji testować ..

    OdpowiedzUsuń
  16. szkatułka do cieni jest cudna, szkoda że same cienie kiepskie :/

    OdpowiedzUsuń
  17. cienie są cudownie opakowane :) pomadka też kusi wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...