Hakuro H50S - mój ideał wśród pędzli :).

Hej dziewczyny :),

  Jestem teraz w dość trudnym momencie życiowym, można by powiedzieć w dołku albo na zakręcie. Jedna i druga opcja pasuje idealnie. Wolałabym raczej pękać z radości, ale jak widać mam pechowy okres. No, ale jak to mówią po burzy zawsze wychodzi słońce - oby tak było i w tym wypadku.
   Dzisiaj trochę o akcesoriach, bowiem o pędzlu Hakuro H50S. Pędzel jest przeznaczony do pokładów płynnych i jest odpowiednikiem większego H50.
Przez swój rozmiar umożliwia idealne dojście do każdej partii twarzy tj. skrzydełka nosa. Co czyni go między innymi ideałem.


Ale nie znalazł się w miejscu "moje ideały" z jednego powodu. Wcześniej polegałam na swoich palcach i w zasadzie uważałam je za całkiem okej, ale gdy przyszło mi użyć pędzel zobaczyłam różnicę. Podkład wygląda zupełnie inaczej na twarzy nałożony pędzlem (oczywiście trzeba uważać by nie zaaplikować go za dużo).


Do tego przyjemność nakładania:
1. Nie ubrudzimy sobie palców i podkład nie wejdzie nam pod paznokcie.
2. Miękkie włosie, które nie kuje i nie wypada podczas aplikacji podkładu.
3. Wygodna rączka.

Pędzel na zdjęciach jest widocznie ubrudzony, ponieważ go dzisiaj używałam. Myje go mniej więcej raz w tygodniu i nie zauważyłam by jakikolwiek włosek wypadł. Próbowałam nawet sprawdzić jego trwałość i wyrwać jakiegoś włoska, ale się nie udało. Poza tym bardzo szybko schnie.


Jest to mój pierwszy pędzel firmy Hakuro, ale już poluję na pędzel do pudru i różu. Jakość jak dla mnie rewelacyjna za cenę 26zł + ewentualne koszty wysyłki. Polecam każdej z Was, która szuka idealnego pędzla do podkładu bądź po prostu szuka swojego pierwszego profesjonalnego pędzla.


A dziś tak poza tym wyrwałam się na małe spotkanie z Zuzą. Poznałyśmy się na spotkaniu blogerek we Wrocławiu i tak nam się fajnie rozmawiało, że postanowiłyśmy się spotykać dalej. I tak od tam tej pory miałyśmy już dwa spotkania i zawsze wracam uśmiechnięta ze spotkania z Zuzą.
Dzisiaj w nasze ręce wpadły Muffiny z wrocławskiej Muffiniarni. Ja skusiłam się na orzechowe z karmelem, a Zuza na Rafaelo. Pani zapakowała nam je w przesłodkie różowe kartoniki z żółtą kokardką. Co prawda mój w drodze do domu trochę ucierpiał, ale postanowiłam go tu zamieścić co by się z Wami trochę podzielić :).
A w środku:

Miłego dnia dziewczyny :)

31 komentarzy:

  1. uwielbiam ten pędzel z hakuro, tylko na ja mam h50 i dla mnie to ideał do nakładania podkładu, nie zmienię go na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja planuję zainwestować w inne pędzle hakuro :)

      Usuń
  2. O jaka słodka muffinka :D
    Może na poprawę humoru weźmiesz udział w moim konkursie? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam i ostatnio o dziwno zaczęłam go używać od aplikacji bronzera z bourjois i sprawdza się też idealnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię ten pędzel,ale ostatnio mam problem z doczyszczeniem go w środku:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Co tam pędzel ;D Muffinka lepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie wczoraj zamówiłam sobie H51 i czekam z niecierpliwością na listonosza, zastanawiałam się też nad tym H50S, ale ostatecznie padło na H51. Mam nadzieję, że tez będzie dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Daj spokój,uczę się po nocach,bo w dzień nie mam jak i kiedy:)hihi,na dodatkową matematykę łażę,więc siedzę na zajęciach od 9 rano do 19:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ochotę na ten pędzelek :P

    A co do bransoletki to super, że się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocza muffinka! :) aż nabrałam ochoty na coś słodkiego

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba już wiem, który hakuro wreszcie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście te pędzlę są chyba najlepsze. Nie licząc pędzli Kozłowskiego ale to już inny przedział cenowy;)
    Uwielbiam muffiny!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi wiecznie szkoda na DOBRE pędzle... :P

    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też było szkoda, ale teraz stwierdziłam, że trzeba trochę zainwestować :)

      Usuń
  13. Kusisz ciachami :( Niedobra Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz ktoś musi w tym blogowym świecie :D

      Usuń
  14. Mi się marzą pędzle Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
  15. on od dawna mnie kusi, powstrzymuje mnie tylko pytanie czy on mi jest potrzebny... może kiedyś go kupię
    obserwuję i liczę na to samo ;)
    miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  16. Cały czas się waham przed zakupem pędzli z Hakuro a chociażby tego jednego do podkładu bo boję się że tego nie opanuje tak dobrze jak palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam wrocławską muffiniarnię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. My sie z dziewczynami ze spotknia widzimy w sobote! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam konkretnego sprzedawcy, swoje jedwabie kupowałam już dość dawno, a są megawydajne. Jeśli mam nieużywaną buteleczkę to po powrocie do Siedlec czyli w przyszłym tygodniu wrzucę Ci w kopertę i wyślę, bo ja i tak mam jednej połowę i nie zużyję tyle tego:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana bez przesady ;) Sama sobie zakupię!

      Usuń
    2. Ale chyba lepiej jak jedwab znajdzie nową właścicielkę niż miałby się przeterminować (w sumie zapomniałam sprawdzić datę ważności), w każdym razie już jest w drodze, buziaki:*

      Usuń
  20. Zaciekawił mnie ten pędzelek, chętnie bym go wypróbowała ale jak na razie to marzenie :P może na mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam Hakuro H51, też super się nim nakłada podkład, ale czasem robię to jednak jeszcze palcami jak mi się nie chce go codziennie prać...:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten pędzel i bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...