Krem do rąk Isana z olejkiem migdałowym.

Cześć dziewczyny :),

  U mnie dziś piękna, złota jesień, więc od razu lepiej się piszę. Postanowiłam, że dziś napiszę o moim nowym ulubieńcu, dzięki któremu nauczyłam się używać kremy do rąk regularnie! Pewnie to zasługa zapachu, bo jak już pisałam mam bzika na punkcie migdałów. 
Ale czy tylko zasługa zapachu?


Przed tym jak kupiłam ten krem, wiele z Was na swoich blogach wychwalało kremy do rąk Isany. A, że moje ręce od częstego mycia (pracowałam z pieniędzmi) zrobiły się suche jak wióry to musiałam zacząć działać.
Do mojego koszyka wpadły wtedy dwa kremy Isany: jeden to właśnie ten z olejkiem migdałowym, a drugi z myślą o mamie ten 5% urea. Ich cena to ok. 5,50 sztuka, więc jak dla mnie jest jak najbardziej na plus :).
Ale dziś recenzja będzie o moim :).
Kupując ten krem nie spodziewałam się fajerwerków, miłości i uwielbienia. Jednak stało się inaczej, ponieważ jest moim numerem jeden! Zapraszam do lektury.


Od producenta:
"Isana krem do rąk z olejem migdałowym o zapachu kwiatu migdałowca został opracowany specjalnie do pielęgnacji suchej skóry dłoni. Bogata formuła pielęgnująca z masłem kakaowym, pantenolem i gliceryną intensywnie rozpieszcza dłonie. Dopełnieniem kompozycji pielęgnującej jest wysokowartościowy olej migdałowy. Krem do rąk łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając na skórze klejącej warstewki."  
Opakowanie:
Krem jest zamknięty w bardzo wygodnej, miękkiej tubie, która nie utrudnia wydobycia. Do tego solidne opakowanie, dzięki któremu nie mam w torbie wylanego połowy kremu.   
Zapach:
Jego zapach niesamowicie mnie przyciąga (co te migdały ze mną robią), słodkawy, kobiecy - bardzo lubię takie zapachy. 


Konsystencja:
Dość gęsta i biała. Dzięki niej wystarczy naprawdę odrobina by nawilżyć nasze dłonie.
Działanie:
Krem naprawdę świetnie radzi sobie z nawilżeniem, zostawia na dłoniach przez dłuższy czas taką przyjemną warstwę (nieklejącą) przez co uczucie nawilżenia trwa i trwa. Do tego bardzo szybko się wchłania i przynosi ukojenie suchej skórze dłoni. Dzięki niemu moje dłonie są teraz gładkie, miękkie i odpowiednio nawilżone.
Wielkim plusem jest to, że w składzie nie znajdziemy parabenów, silikonów i olejów mineralnych!

Moja ocena to 10/10! :)

P.S. A już od środy nowa gazetka kosmetyczna Biedronki, mój portfel pewnie ucierpi, bo będą maseczki DermoMinerały, które mnie powaliły na łopatki. A nie są niestety dostępne nigdzie indziej :(.

W ogóle dziewczyny, blogerki co myślicie o ostatnich "akcjach" Rossmanna z wycofywaniem ich produktów, które ukochałyśmy? Mnie osobiście coraz mniej się podoba to co robi Rossmann... Ciekawe czym zastąpi te cuda... Brak mi słów :(.

39 komentarzy:

  1. Isanowe kremy sa swietne. Bardzo lubie ta firme :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam, zużyłam i raczej nie wrócę. Jedynym kremem isany do którego wracam jest czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. aj zapach kusi, mam coś podobnego chyba z Floslek,

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochasz migdały..Hm....to polecam Ci gorąco z Farmony migdałowy balsam :)

    http://www.farmona.pl/pielegnacja-ciala/sweet-secret/migdalowy-balsam-do-ciala.html

    Jak nie znasz, to napisze, że zapach jest niesamowicie mocny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bardzo polubiłam ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jeszcze go nie widziałam nigdzie!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie spotkałam go jeszcze, ale na pewno się nim zainteresuje, jak skończę swój z Ziaji ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam wole kupować w superpharmie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam inny krem z Isany, oznaczony KWC.
    A te akcje, ehh szkoda słów. Kiedy już odżywka z Isany mi się spodobała, nagle zauważyłam,że mają wycofywać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja gdybym wiedziała to bym kupiła przynajmniej dwa opakowania! a tu tak z dnia na dzień ;/

      Usuń
  10. Kusisz mnie jego zapachem.Jak zużyję swoje kremy do rąk to na pewno zakupię ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam kremów z Isany... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. fjany tlykos zkoda ze nie mam jakos takie nawyku z kremowaniem rak :DDD

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też nie mam nawyku kremowania rąk, ale ten krem ma tak piękne opakowanie że aż kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam i pokochałam:) I działanie i zapach:) Cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. oj brzmi kusząco, ja właśnie robię sobie mały zapas kosmetyczny przed powrotem do Francji, chyba skuszę się i na ten kremik:)

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja nie używam kremów do rąków xD ale lubię Isanowy z mocznikiem na łokcie i kolanka:)

    OdpowiedzUsuń
  17. na zimę się przyda:) dzisiaj pojawił się pierwszy singiel mojego zespołu! zapraszam serdecznie do słuchania:)

    OdpowiedzUsuń
  18. na zimę się przyda:) dzisiaj pojawił się pierwszy singiel mojego zespołu! zapraszam serdecznie do słuchania:)

    OdpowiedzUsuń
  19. W Niemczech kosztuje on 89 centów czyli nie całe 4 zł i nie jest jakoś lubiany. Mnie jakoś nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  20. oo no to mnie zaszokowałaś, że jest taki świetny.. Nie spodziewałabym się. Jak skończą się moje kremy to wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) mi osobiście baaaardzo odpowiada!

      Usuń
  21. a ja nigdy nie probowalam, jakos bałam się tych ich "zwyklych" kosmetykow ;) ale widze ze to byl blad :P

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miałam jeszcze żadnego kremu z Isany..

    OdpowiedzUsuń
  23. miałam tylko wersję z mocznikiem ;) była bardzo fajna :)
    a Rossman przegina, aż strach, co będzie dalej. trzeba chyba poszukać jakiejś alternatywy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie gdybyś na przyszłość mogła wklejać składy :)

    a co do wycofywania- sami pod sobą dołki kopią, ja do rossmana wchodziłam głównie po ich marki własne.
    Takie firmy jak eveline itd to ja mam w supermarkecie blisko siebie, wcale nie muszę robić wycieczki do rossmana.

    Już się cieszyłam, że są alternatywy dla odżywek, które są samymi silikonami i można kupić coś mniej obciążającego, że jest wybór mieszanek olejków w fajnych cenach. A tu taka klapa...

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj nie lubię kremów do rąk z Isany u mnie się w ogólnie nie sprawdziły. Kocham czerwone balsamy do rąk z Garniera.Polecam

    OdpowiedzUsuń
  26. oooo a szukałam jakiegoś dobrego kremu :D i znowu kolejny powód pójścia do Rossmanna. Ehhh :DDD

    OdpowiedzUsuń
  27. taaak, posiadam i uwielbiam, ten zapach jest niesamowity, wręcz mi poprawia humor :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Brzmi ciekawie, ale ja bardzo powoli zużywam kremy do rąk, a mam jeszcze kilka w zapasie;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wąchałam go ostatnio (podczas nieudanych poszukiwań odżywki z babassu) i zakochałam się w zapachu. Dopiero myśl o tych tonach kremów do rąk w domu odwiodła mnie od zakupu xD

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja muszę się już powoli zaopatrywać w jakiś dobry krem do rąk ponieważ moje dłonie w ziemie i na jesień są w opłakanym stanie, nawet dermatolog nie potrafiła pomóc .. :(

    OdpowiedzUsuń
  31. zapraszam do mnie na nowość :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Pędzelki musiałyśmy sobie same zamówić gdyż 8 z nich jest do szkoły potrzebnych a nie opłaca się kupować oddzielnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. nie używałam, ale czytałam mnóstwo dobrego. akcje z wycofywaniem produktów również mi się nie podobają.

    OdpowiedzUsuń
  34. kremy z isany są rozne.. ja lubię tylko jeden, czerwony. ma piękny zapach, konsystencja zadowalająca i efekty. ale ten, o którym mowa na górze niestety nic nie pomógł, po prostu nijaki, ładnie pachnie nic więcej. przynajmniej dla mnie :) pozdrawiam!: )

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...