Soraya peeling morelowy antybakteryjny i ultra oczyszczający.

Hej dziewczyny :),
Ostatnio dopisuję mi dobry humor, nie tylko ze względu na pogodę! Ale póki co jeszcze pomilczę i uchylę Wam rąbka tajemnicy za jakiś czas :). Oczywiście zachęcam do brania udziału w rozdaniu, póki co zgłosiło się 20 dziewczyn. Za każdą z Was trzymam kciuki :)! 

Pogoda za oknem jest nijaka, więc stwierdziłam, że zrobię dziś małe porównanie. Swoją przygodę z peelingiem z firmy Soraya zaczęłam od Ultra oczyszczającego. I gdy właśnie zbliżam się do jego końca stwierdziłam, że pora teraz na wersję Antybakteryjną. Lubię używać peelingów, głownie przed nałożeniem wszelkich maseczek, ponieważ wszystkie jej dobrocie mogą wniknąć bardziej w naszą skórę. I pod tym względem peelingi morelowe sprawdzają się rewelacyjnie! Efekt maseczki utrzymuje się znacznie dłużej (np. Dermo Minerały z Biedronki).




Ultra oczyszczający:
- Ogólnie jestem z niego zadowolona, dobrze oczyszcza, zmniejsza widoczność porów. Skóra jest po nim gładka i świeża. Jednak zauważyłam, że czasem po jego użyciu lubi mi wyskoczyć jakaś niechciana niespodzianka. W sumie skóra się oczyszcza przez peelingi, więc może to jest spowodowane właśnie tym, a nie składem.


Niestety na czwartym miejscu ma Glicerynę, czyli tak naprawdę wyciąga wodę ze skóry. I takie mam też wrażenie po nim, niesamowite ściąganie mej skóry. I zaraz muszę lecieć po krem, bo mam wrażenie, że zaczyna mi schodzić skóra.
Wydaję się być ostrzejszy od Antybakteryjnego, więc jeśli potrzebujecie solidnego oczyszczenia ten będzie lepszy!


Antybakteryjny:
Używam go dopiero tydzień i nie zauważyłam by po nim wyskakiwały mi jakieś przykre niespodzianki pt.:wulkany, ale jakby mniej oczyszcza. Skóra nie jest aż tak gładka po nim.
Gliceryna również i w tym wypadku występuje na czwartym miejscu. Efekt ściągnięcia nadal pozostaje. Nie zaobserwowałam póki co by zmniejszał tendencję do powstawania zaskórników, więc co do tej kwestii jest mi się ciężko wypowiedzieć.



Konsystencja:
Peeling Antybakteryjny jest jakby bardziej żółtawy od peelingu Ultra oczyszczającego. Można gołym okiem zauważyć różnicę w składzie. Różni się również drobinkami peelingującymi.

Po lewej Antybakteryjny, po prawej ultra oczyszczający.

Podsumowanie:
Peelingi nie zrobiły na mnie wielkiego szału, ale wiadomo wypada złuszczać naskórek 2 razy w tygodniu, a że są tanie i wydajne pozostanę przy nich.
Cena ok. 10 zł na promocji. Pojemność 150ml.
Ja bardziej przychylam się ku ultra oczyszczającemu, zrobił na mnie większe wrażenie.

Plusy obu:
+ tanie
+ wydajne (starczy na ponad pół roku)
+ przyjemnie pachną
+ ultra oczyszczający - naprawdę dobrze oczyszcza
+ antybakteryjny - nie wyskakują mi po nim potworki :)
+ dostępność
Minusy:
- brak wielkich rezultatów ;(

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jakoś ostatnio nie miałam kiedy spotkać się z przyjaciółką, bo albo mi nie pasowało albo jej. Ale, że w tym tygodniu obie znalazłyśmy czas, postanowiłyśmy pojechać do galerii i wykorzystać kupon rabatowy RESERVED. W moje ręce wpadła bardzo żywa kolorystycznie bluzeczka. Pomyśleć, że wcześniej unikałam takich kolorów ;O.


Regularna cena bluzki to 59,99 ja zapłaciłam niecałe 45zł :).

Pozdrawiam :)

40 komentarzy:

  1. O tym peelingu morelowym czytałam dużo pozytywnych opinii,sama mam ochotę spróbować, tym bardziej, że nie potrzebuję jakiegoś mega zdzieracza a cena jest zachęcająca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam kolejną kosmetyko-maniaczkę;*
    Jestem "świeżynką" w waszym wirtualnym świecie, ale mam nadzieję że się tutaj zaklimatyzuję ;].

    Bluzeczka świetna, idealna na wiosenne słoneczne dni ;) i skusiłaś mnie na te peelingi;)

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Buziaki;*

    Lilciunia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem leniem co do robienia peelingów i robię je co jakiś czas jak mi się zachce :)
    A bluzka piękna i ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten oczyszczający mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim skromnym zdaniem jest lepszy!

      Usuń
  5. Piękny kolor :) Sama uwielbiam takie żywe rzeczy :)
    Pozdrawiam. Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam ten antybakteryjny, a teraz być może dla odmiany kupię oczyszczający:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu kupić jakiś dobry peeling do twarzy, bo te przebarwienia mnie dobijają. Nie wiem, czy skuszę się na Sorayę... Złuszcza choć trochę naskórek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ultra oczyszczający bardziej niż ten antybakteryjny, ale i tak szału nie ma :(

      Usuń
    2. No nic, to będę szukać dalej. :) A bluzeczka prześliczna! Super kolor!

      Usuń
    3. polowałam na tę Twoją, ale mój Orsay zmienia wystrój i otworzy się dopiero 23 marca ;/

      Usuń
    4. To już jutro, może jeszcze będzie, a jest tania. :) O ile się nie mylę to na prawdę 30zł. :)

      Usuń
  8. Chciałabym któryś kupić, ale nie mogę się zdecydować, który jest lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ultra oczyszczający :)

      Usuń
  9. Myślałam o którymś z tych. Skończył mi się enzymatyczny i chyba czas na mechaniczny. Piękna bluzka!

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna recenzja!
    zachęcam do obserwowania!
    buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. super bluzka! uwielbiam takie suwaki z tyłu ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna bluzka, bardzo podoba mi się kolor :) Może obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem ciekawa tego oczyszczającego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. dzięki:) świetna bluzeczka!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładna bluzka :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  16. bluzka nie w moim stylu .
    recenzja na " + " . ; d

    OdpowiedzUsuń
  17. Przypominają mi one peeling z St.Ives.

    OdpowiedzUsuń
  18. Peelingi koniecznie bede musiala wyprobowac zwlaszcza ten morelowy :) Bluzeczka faktycznie ma swietny kolorek, tez czasem lubie zalozyc cos rozowego - pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Te peelingi są super :) Od czasu do czasu sobie je kupuję, a używałam ich jeszcze jak nazywały się St. Ives :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ojć no Dziękuję.;) świetna ta różowa bluzeczka!.;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Też miałam te peelingi, ale teraz zdecydowanie preferuję łagodniejsze peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurcze, znowu napiszę, że tak mi się podoba ta bluzeczka! :D
    A co do kuracji pokrzywowej to dam znać, czy widać jakieś efekty. Na razie mam problem ze zbyt wolno rosnącymi paznokciami i troszkę się lenię. :D Włosy mi lecą z głowy, chyba już są zbyt ciężkie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Ci z całego serca za miłe słowa!:*
    Tak na prawdę byłam trochę samotna, odizolowałam się od znajomych i nie chciałam się z nikim przyjaźnić, ani kolegować. Teraz wracam do żywych i mam Was kochane. :***

    OdpowiedzUsuń
  24. bluzeczka piękna :)

    a co do peelingów- właśnie kupiłam oczyszczajacy i nawet mi pasuje :) zawsze sie czuje tak świeżo jak się porządnie zetrę :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo przydatny post, bardzo ciekawie wygląda i pewnie świetnie pachnie:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ten pierwszy peeling i go uwielbiam. Nie zauważyłam, żeby wysuszał. Poza tym gliceryna nie wyciąga wody ze skóry- przeciwnie utrzymuje wilgoć skóry, dlatego jest składnikiem wielu kremów nawilżających. Myślę więc, że winowajcą wysuszenia jest inny składnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli gliceryna jest wymieniona w składzie do 5 miejsca to przy dłuższym używaniu wysusza, ponieważ gliceryna powyżej 40% wyciąga wodę ze skóry, poniżej jest wszystko okej :). Wiadomości z chemii kosmetycznej ;).

      Usuń
  27. ja kiedyś też nie przepadałam za takim kolorem, a teraz... uwielbiam :)!

    OdpowiedzUsuń
  28. peeling morelowy kupiłam po poleceniu mi przez kumpelę. ja go uwielbiam! mimo lekkiego uczucia ściągnięcia.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja używam tego antybakteryjnego od około 2 lat i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...