Niedrogie kosmetyki, które polecam.

     Myślę, że każda z nas odnalazła perełki wśród kosmetyków szeroko dostępnych i tanich. I to właśnie one dają największą satysfakcję. Nie te ideały, z wysokiej półki. Ja wśród tych dostępnych w sieciowych drogeriach odkryłam kilka perełek i o nich chciałabym Wam donieść!
Dzisiaj będzie trochę kosmetyków z kolorówki, jak i tej z pielęgnacji.


Idealny peeling enzymatyczny.

     Przyznam szczerze, że nigdy nie lubiłam peelingów enzymatycznych. Wolałam te gruboziarniste bądź korund. Powód był prosty widziałam i czułam efekt, w postaci gładkiej i miękkiej skóry. W przypadku peelingów enzymatycznych nigdy tego nie doświadczyłam. Aż do teraz!


Batiste Heavenly Volume - recenzja.

     Dawno na moim blogu nie pojawił się żaden wpis. Jednak przyznam szczerze nauka i praca pochłonęły mnie w 100%. Na studiach gorący okres, bo sesja. W pracy gorący okres, bo zamknięcie kwartału i roku. Przyznam, że momentami zastanawiam się jak mam na imię.
Dzisiaj pod lupę wzięłam suchy szampon Batiste. Tym razem wersja Heavenly Volume.  
     Jestem ogromną fanką suchych szamponów Batiste, szczególnie wersji XXL Volume. Szampon, który jednocześnie odświeża, dodaje objętości i utrwala - WOW!
Jakiś czas temu Batiste wypuściło "lżejszą" wersję XXL Volume. Postanowiłam przetestować!


Moje pędzle Zoeva.

     Gdy cała blogosfera je pokochała, ja ciągle zostawałam wierna pędzlom Hakuro. Do momenty gdy na MintiShop skusiłam się na mój pierwszy pędzel Zoeva....



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...