3 ulubione maseczki do twarzy!

    Uwielbiam maseczki, to dobry początek do tego wpisu. Mogłabym im wyznawać miłość i pisać ody do nich, zaraz po peelingach. Ten kto wymyślił maseczki jest moim ideałem i idolem!
Rytuał maseczkowy to w mojej pielęgnacji obowiązek
, poświęcam się jemy nawet 2 razy w tygodniu.


    Od samych maseczek najczęściej wymagam oczyszczenia, dlatego też tutaj pokażę takie maseczki. Moja skóra jest dość problematyczna, lubiąca się przetłuszzać, dlatego też oczekuję dobrego oczyszczenia, zwężenia porów i tego by skóra mniej się przetłuszczała. Wszystkie moje życzenia zostały spełnione przez 3 maseczki i właśnie je opiszę dziś tutaj.

    Pierwsza z nich była już recenzowana na moim blogu. Jest to maseczka oczyszczająca Palmer's. Przyznam szczerze, że najczęściej używam właśnie jej z tych 3 maseczek. Lubię w niej to, że pomimo swojego działania nie zostawia po zmyciu skóry przesuszonej. Pewnie to dlatego, że oprócz zielonej glinki w składzie, ma m.in. również olej ze słodkich migdałów. Zostawię tutaj najlepiej link do recenzji maseczki, tam poczytacie o niej więcej. klik



    Druga jest zupełnie inna, po pierwsze niedostępna w Polsce (Soap&Glory), po drugie działa jakby trochę rozgrzewająco, ponieważ już podczas nakładania czuć ogromne ciepło na twarzy. Poza tym kolorem i zapachem przypomina trochę pastę do zębów.
Po nałożeniu maseczkę zostawiam na ok. 5 minut, po czym zwilżonymi opuszkami palców rozprowadzam ją jakby na nowo kolistymi ruchami. W tym czasie maseczka zmienia kolor na niebieskawy. Po zmyciu jest twarz jest oczyszczona i pory widocznie zmniejszone, natomiast gdy dotykamy dłonią twarzy można wyczuć bardzo pudrową wartstwę, którą zostawiła maseczka. Dlatego też tutaj bez kremu się nie obejdzie! Jednak mimo to nie zniechęca. Maseczka jest naprawdę bardzo dobra i używam jej najczęściej zamiennie właśnie z maseczką z Palmer's.


    Trzecią polecę osobą, które do osób leniwych nie należą, ponieważ jest to typowa zielona glinka w proszku, którą trzeba odpowiednio rozrobić i dopiero wtedy można ją nałożyć na twarz. Do glinki oprócz wody dodaję też często olejek arganowy by glinka nie przesuszyła za bardzo mojej skóry i po tak wykonanym zabiegu moja skóra jest oczyszczona i nawilżona. Jedyna wada to czas jaki trzeba poświęcić na jej przygotowanie i przyznam szczerze, że w natłoku ostatnich wydarzeń w moim życiu coraz częściej rezygnuję z tej klasycznej glinki w proszku, na poczet gotowych maseczek. Jednak jeśli mam być szczera to właśnie ona najczęściej dawała mi najlepsze efekty niż te wszystkie gotowe maski w tubce. Nieraz mnie ratowała w przypadku wysypu krostek, więc jeśli macie więcej czasu to serdecznie polecam glinkę!



15 komentarzy:

  1. też lubię maseczki :) ostatnio bardzo polubiłam te z Bielendy z węglem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. żadnej z tych maseczek nie znam, obecnie używam z Lirene i mam z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnej z nich ale Palmers mnie bardzo zaciekawił. Pamiętam jak polowałaś na tę maseczkę na MB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak to prawda :) Bo ciężko ją dorwać w sklepach ! :/

      Usuń
  4. Uwielbiam maskę z Palmersa <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie testuję maseczki ze Skin 79 :D Muszę przyznać, że jeśli lubisz maseczki w płachtach, to polecam :) Z tych, które Ty prezentujesz najbardziej chwalę sobie zieloną glinkę - rozrobienie jej faktycznie wymaga chwili czasu, ale ile przy tym jest zabawy! Mieszanie jej z hydrolatem, olejkiem i innymi takimi mnie osobiście daje mi mnóstwo frajdy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio pokochałam maseczki!<3 zwłaszcza te od Bani Agafii ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda,że ta rozgrzewająca niedostępna u nas :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Soap&Glory wydaje mi się bardzo kuszącą opcją ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam i bardzo lubię tą maseczkę z Palmers. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam żadnej, ale może skusze się na tę z Palmers :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja ostatnio przestałam wydawać pieniądze na maseczki, i zaczęłam stosować najzwyklejszy jogurt z cynamonem. Piecze strasznie, ale skóra po nim jest oczyszczona, miękka i napięta. Polecam wszystkim! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja najbardziej lubię oczyszczającą maseczkę z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...