Sierpień w zdjęciach.

    Mój sierpień był równie intensywny jak lipiec i w sumie nie wiem kiedy mi te wakacje tak naprawdę zleciały. I jak miałam zacząć pisać magisterkę, tak zaczęłam dopiero wczoraj. Ale najważniejszy jest progres prawda? (oszukuję się!) :)
    Co prawda takie prawdziwe wakacje dopiero przede mną, bo za niecałe 3 tygodnie wybywam do Hiszpanii, ale w sierpniu również na celowniku były podróże z cyklu tych "małych". 
     Jedną z takich podróży był spontaniczny wyjazd z koleżankami w piątek nad morze (Międzyzdroje), by w niedzielę wracać do Wrocławia. W sobotę gdy zajechałyśmy z samego rana nad morze pojechałyśmy do Świnoujścia by pójść na pieszo do Ahlbeck. I tam promenadą wrócić do Świnoujścia. 3 miejscowości w 1 dzień - why not? :)


    Natomiast w niedzielę chwila na opalanie, dobrą kawę, lody i krowę na deptaku - czyli prawdziwego burgera w Międzyzdrojach :).


     Jeszcze w sobotę nie zabrakło smażonej rybki i pięknego widoku zachodzącego słońca... Ach za to właśnie uwielbiam Bałtyk!


    Sierpień to też zabieg keratynowego prostowania włosów, które je niesamowicie wygładził i wypielęgnował. Zainteresowanych odsyłam do postu na ten temat <klik>
    Oprócz tego skusiłam się na nowy zapach, czyli premiera na wrzesień od Caroliny Herrery - Good Girl w niesamowitym flakonie. 
Ponadto podobno róż jest modny na włosach w tym roku i wszelkie kolory, więc przez jeden dzień miałam różowe pasemko - yeah! :D 


    Kolejnym celem w miesiącu sierpniu był Berlin. Miejsce, które dość często przewija się na moim blogu. Miasto, które uwielbiam i w którym czuję się naprawdę dobrze. W Berlinie byłam ostatni raz w grudniu, więc to długi czas jak na mnie. A, że nadażyła się okazja, ponieważ koleżanka chciała zwiedzić i zobaczyć Berlin to swierdziłam "jadę!". Przy okazji spotkałam się z Marlenką, która z końcem października odwiedzi mnie :).


     Wroblog - czyli pod koniec sierpnia konferencja we Wrocławiu dla blogerów z wieloma ciekawymi wykładami i panelem. Organizatorzy zadbali o naprawdę dobrych prelegentów, a okazja spotkania znajomych twarzy z "branży" i poznanie nowych osób, przy tym łapiąc wiedzę - naprawdę fajna sprawa!


    Tak wyglądał mój sierpień... Bardzo różnorodny, spędzony na podróżach w pociągach czy polskim busie. Ponadto poznałam wielu nowych ludzi, załapałam sporo nowej wiedzy, zadbałam o lepszy stan włosów, czy też spotkałam się ze starymi znajomymi. 

12 komentarzy:

  1. z jednej strony marzy mi się taki zabieg prostowania,a z drugiej szkoda mi pieniędzy jakoś ;) piękne widoki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt nie jest to tani zabieg, ale służy kilka miesięcy, więc jeśli podzielisz to na liczbę miesięcy, w których cieszysz się pięknymi włosami to koszt nie jest już taki duży :)

      Usuń
  2. Pamiętam jak dopiero co pisałaś o tym jak minął Ci lipiec a tutaj już minął sierpień, ale ten czas leci :)
    Super wykorzystałaś ten miesiąc :) Ja jeszcze nie byłam w Berlinie ale marzy mi się go zobaczyć więc muszę namówić męża na wypad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berlin nie każdemu przypadnie do gustu, bo albo się je kocha albo nienawidzi ale uważam, że to miejsce, które po prostu trzeba zobaczyć!

      Usuń
  3. Chętnie bym odwiedziła morze chociaż na chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie też tak wygląda pisanie pracy mgr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej, że w takim tempie to się chyba nie obronię w 2017 :D

      Usuń
  5. fajnie spędziłaś sierpień, wrzesień w Hiszpanii na pewno będzie nadal bardzo ciepły

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasz Bałtyk ukochany, najpiękniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie "zdjęciowe" posty:)
    Ten flakonik perfum jest po prostu nieziemski:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow Świnoujście byłam tam raz na wakacjach w 2001 lub 2002 roku. Matko szkoda, że tak mało zdjęc dodałąś:))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...