Be nice be bio, czyli polskie kosmetyki naturalne.

    Firma Make me bio jest naszą rodzimą firmą pochodzącą z Józefowa. Wyróżnia się na pewno miłością do natury, opakowaniami (lekarskie, ciemne szkło i sznurek wiązany w kokardę z opisem produktu i hasłem marki "be nice be bio!") oraz tym, że ich kosmetyki są bezpieczne, skuteczne, zadowalające i dopasowane.
Make me bio skusiła mnie składem, opakowaniami i swoją miłością do naturalności. Dlatego też mam aż 3 produkty tej firmy - krem na niedoskonałości, puder myjący i olejek do pielęgnacji twarzy, a jednocześnie do demakijażu.




     Krem Beautiful Face był na mojej wishliście od jakiegoś czasu. Byłam ciekawa jego działania i jego naturalnego składu.
Krem otrzymujemy w szklanym pojemniku jak resztę kosmetyków, o pojemności 60 ml. Ma dość treściwą konsystencję, jednak bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na twarzy. Kremu używam na dzień i na noc, z tymże na noc często przed używam olejek z Make me bio dla lepszego nawilżenia twarzy.

Skład:
Aqua (woda), Aloe Barbadensis (sok z liści aloesu), palm free vegetable glycerin (gliceryna), emulsifying wax NF (cetearyl alcohol & polysorbate 60), helianthus annuus seed oil* (Olej z nasion słonecznika*), olea europaea oil* (oliwa z oliwek*), prunus armeniaca oil* (Olej z nasion moreli*), cocos nucifera oil* (Olejek kokosowy*), butyrospermum parkii* (masło shea), palm stearic acid, ascorbic acid (witamina C), hyaluronic acid (sodium hyaluronate), zinc oxide, silk protein, tocopherol (witamina E), solanum lycopersicum extract* (ekstrakt z liści pomidorów*) , vaccinium macrocarpon extract* (ekstrakt z żurawiny*), fragaria vesca* (extract z trcuskawek*), daucus carota sativa seed oil* (olej z nasion marchwi*), citrus medica limonum extract* (ekstrakt z cytryny*), melaleuca alternifolia oil (olejek z drzewa herbacianego), xanthan gum, salicylic acid, phenoxyethanol, ethylhexylglycerin. *z ekologicznych upraw

    Krem świetnie nadaje się pod makijaż, na czym mi osobiście w dużej mierze zależało, a oprócz tego idealnie sprawdza się w swojej roli - czyli w walce z niedokonałościami. Jednak przy okazji tej walki nie wysusza skóry, co się często tego typu kremom zdarza. Do tego bardzo przyjemny, naturalny zapach, który wpływa na jeszcze wyższą ocenę produktu.
Istotną informacją natomiast jest fakt, że krem od otwarcia jest ważny tylko 6 miesięcy, więc trzeba się naprawdę "spinać" by go zużyć!
Produkt można dostać za ok 48 zł m.in. w Helfy.


     Puder myjący to bardzo ciekawy, odróżniający się od innych produktów do twarzy jakie są na rynku kosmetyk. Na samym początku ciężko mi się było przestawić na mycie nim twarzy, wiecie nie było efektu piany, a tym samym miałam wrażenie, że puder nie usuwa zanieczyszczeń czy makijażu. Jednak nic bardziej mylnego!
W szklanym opakowaniu podobnym do tego z kremem dostajemy biały proszek (jakkolwiek to brzmi), który po wymieszaniu z wodą przypomina papkę i tę papkę nakładam kolistymi ruchami na twarz, myjąc ją tym samym. Puder w głównej mierze składa się z białej glinki i owsa, ale wrzucę skład więc same się przekonacie.

Skład:
Kaolin (biała glinka), Avena Sativa Flour*(owies*), Lavandula Angustifolia Flower Oil*(olejek lawendowy*), Rosa Damascena Flower Extract (ekstrakt z róży) *z ekologicznych upraw

Po zmyciu pudru twarz jest przyjemnie oczyszczona, a od pudru aż "alabastrowa". Ciężko mi opisać ten efekt, bo musicie przetestować na własnej skórze! Puder kosztuje około 30 zł i ma pojemność 60 ml, tak jak krem i tak samo trzeba go zużyć w ciągu 6 miesięcy. 


      Olejek do pielęgnacji twarzy kupiłam ze względu na swoją dawną miłość do metody OCM. Przyznam szczerze, że trochę ją odstawiłam na bok. Zabawa z mieszaniem, zmywaniem, szmatkami zabierała mi za dużo czasu. Jednak postanowiłam iść poniekąd na łatwiznę i przetestować olejek do demakijażu i pielęgnacji twarzy. I właśnie do tych dwóch czynności go używam - po pracy do demakijażu, na noc pod krem. 

Skład: 
Olea Europaea Fruit Oil* ( Olej z Oliwek*) , Sesamum Indicum Oil* (Olej sezamowy*), Persea Gratissima Oil (Olej Avocado)*, Prunus Armeniaca Kernel Oil* (Olej z pestek moreli *), Simmondsia Chinensis Oil* ( Olej Jojoba*), Macadamia Ternifolia Nut Oil* ( Olej Makadamia*), Tocopherol (witamina E), Aroma (essential oil blend), Citral**, Limonene**.
*z ekologicznych upraw
**naturalnie występujący w olejkach eterycznych

     Przyznam szczerze, że jestem w ciążkim szoku, ponieważ olejek nałożony pod krem bardzo szybko się wchłania! Moja skóra wręcz go spija. Z jednej strony się cieszę, ponieważ nie zostawia tłustej, lepkiej warstwy, a z drugiej aż się zastanawiam czy moja skóra jest aż tak przesuszona ?! 
Na pewno zauważyłam po stosowaniu dobry efekt nawilżenia, jednak uważam, że 60 ml to bardzo mała pojemność przy tego typu produkcie. I już tak naprawdę mam połowę buteleczki. A koszt olejku to ok. 40 zł, więc nie mało! 
Na pewno dzięki temu produktowi przekonałam się na nowo do olejków, ale nie wiem czy konkretnie po ten sięgnę ponownie ze względu na kiepską wydajność.

http://www.helfy.pl/kosmetyki/s/producent/make-me-bio-6766

14 komentarzy:

  1. Ja dopiero zaprzyjaźniam się z marką Make Me Bio i zaczęłam kilka dni temu stosować jeden z ich kremów do twarzy. Kuszą mnie też pudry myjące ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dzisiaj dotarł do mnie kremik dla cery z niedoskonałościami. Jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi. :-)
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem z chęcią kiedyś kupię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ich krem pod oczy z ogórkiem i jestem zachwycona zarówno działaniem jak i wydajnością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę coś od nich kupić, myślę, że polubię ;) składy mają fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wooow wypróbuje ;) a nie wiedziałam nawte o ich istnieniu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wydajność wydajnością, ale skoro Twoja skóra tak go wpija to znaczy, że jej służy :D tak mi się wydaje :) poszukaj jakiś odpowiedników/zamienników :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful Face jest na mojej Wishliście, ale inne produkty też mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olejek mnie kusi :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam krem z Make me bio który czeka w zapasach aż zużyję inne już otwarte, planuję zakup tego pudru myjącego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten puder i bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam puder myjący, lubię efekt jaki pozostawia na skórze po zmyciu, ale mam do niego też sporo zastrzeżeń.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio coraz częściej sięgam po naturalne kosmetyki, nawet te które sama robię z cudów natury :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...