"Usunąłem dla Ciebie Tindera", czyli randki internetowe.

     Jeszcze kilka dobrych miesięcy temu tworzyłam posty o typach mężczyzn poznanych na portalach randkowych. Dzieliłam się z Wami moimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat facetów tam poznanych. Moje "poszukiwania" skończyły się wtedy fiaskiem i zdałam sobie sprawę z tego, że tak naprawdę nie ma sensu szukać kogoś na siłę. Dalej tak sądzę i w tym kierunku poczyniłam kroki czyt. nie mam kont na portalach randkowych. Jednak muszę się z Wami podzielić pewnymi "smaczkami".





      Wśród kobiet panuje głównie przekonanie, że na portalach internetowych tj. Sympatia, Badoo itd. są głównie desperaci bądź faceci, którzy szukają tylko na seks. Każdy ma w końcu swoje potrzeby! Natury nie oszukamy ;). Jak jest faktycznie na tych portalach, cóż bywało różnie. Momentami miałam ochotę kasować konto, za chwilę wydawało mi się, że poznałam kogoś w miarę normalnego, ale okazywało się, że to złudzenia. Dzięki tym portalom poznałam całą barwę emocji od zażenowania po najlepszy fun w życiu!
     Od razu uprzedzam, wiem, że przez tego typu portale wiele osób się poznało i tworzą szczęśliwe związki, więc da się! Natomiast mnie się nie udało :).
Ostatnio za to zauważyłam, że wiele osób przeniosło się w poszukiwaniu drugiej połówki na Instagram'a. I dziś mam dla Was instragramowe historie.



"Jestem mistrzem świata w .... i lubię fabułki"
    
     Kropki są dlatego, że gdybym napisała w czym każdy by mógł bez problemu znaleźć tę osobę. 
Odkąd zaczęłam ćwiczyć i dbać o siebie zauważyłam na instagramie zwiększony ruch ze strony osób związanych z tematyką sportu. Ten ktoś do tych osób należy. 
Ogólnie początkowo rozmowa kręciła się wokół sportu, ćwiczeń, zdrowego trybu życia. Jednak do czasu, bo usłyszałam, że mam takie ciało, że się biedny podnieca z rana. Swoją drogą są dziewczyny o lepszych ciałach :D. 
Później już było tylko lepiej "przywiążę Cię do worka treningowego", "lubię fabułki" , "żadna nie narzeka". Nie wiem czemu, ale stwierdzenie "żadna nie narzeka" działa na mnie na zasadzie "wszystkie uciekają". I tak naprawdę nie potrafi żadnej przy sobie zatrzymać ani utrzymać. Jak się możecie domyślić ja też uciekłam... :D W pośpiechu ! 
Co prawda Pan X. ciągle mnie spamuje wiadomościami kiedy wpadnę do niego na trening, ale wolę pozostać przy mojej siłowni. Tak dla bezpieczeństwa jakbym miała zostać przywiązana do worka :D.



"Usunąłem dla Ciebie Tindera"

     Stateczny, dojrzały facet, z którym na instagramie ciekawie wymienia się wiadomości. Po 4 dniach się spotkaliśmy i to było nasze ostatnie spotkanie. Panu X tak się spieszyło do małżeństwa, wspólnego życia, pożycia itd., że moje słowa "zwolnij!" odebrał źle. Na tyle źle, że nagle stwierdził "wiesz co ja jednak nic nie poczułem". A chwile wcześniej rozwodził się nad wspólnym życiem i wprowadzeniem do niego :D. 
Pan X mistrzowsko umiał wybrnąć z sytuacji! Zazdroszczę mu tego :D. W niektórych sytuacjach i mnie przydałby się taki talent! Ale podobno usunął dla mnie Tindera, wow! To się nazywa poświęcenie... I nawet go o to nie prosiłam! :D

Dla Pana Tindera nie znalazłam obrazka ;( buuu :( Może Wam jakiś obrazek pasował by do Pana Tindera?

9 komentarzy:

  1. miałam kiedys konto, sama dobrego zdania nie mam. ale mam znajomych którym przez Tindera sie udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W ogóle jestem dziwna, ale wychodzę z założenia, że najlepiej, gdy sprawy toczą się własnym biegiem i kogoś po prostu spotkamy na swej drodze. Nie jestem przeciwniczką portali randkowych, tylko w ich przypadku można się srodze zawieść, bo tam każdy może być, kim chce;)

    PS Facet z Insta wymiata;P

    OdpowiedzUsuń
  3. poprawiłaś mi humor przed jutrzejszym dniem :P sama kiedyś bawiłam się w takie portale, ale po kilku porażkach usunęłam wszystko. Co prawda był jeden bardzo fajny 'Pan', z którym się spotkałam i pewnie zrobiłabym to ponownie, bo mieliśmy setki wspólnych tematów, gdyby nie fakt, że w ciągu tych 2h spalił przy mnie nie wiem ile papierosów;d PS. to nic, że mój chłopak też pali (hahahah)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak mam lepszą historię! Chłopak pisał obiad przez "j" i wiesz przez "ż", po dwóch spotkaniach stwierdziłam, że dalej nie dam rady wiec zaczęłam go unikać. Szkoda, że któregoś dnia zapukał Pan do drzwi w mojej pracy, bo przyszedł naprawić drzwi i tym Panem okazał się on! Moja reakcja była przednia! Siedziałam pod biurkiem i nie wiedziałam czy wyjść :D.

      Usuń
  4. Nie mam nigdzie konta, bo mam wspaniałego męża, ale z samej ciekawości,jakich gagatków można tam spotkać to założyłabym konto:D Fajny tekst:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Momentami można się przerazić :D
      Dzięki! :)

      Usuń
  5. hahaha jaki pan kochliwy i uczuciowy do pierwszego "włożenia" jak to się mówi hahah, moja koleżanka ma konto na tinderze i badoo i jak słucham jakie przypadki trafia ( podobne do Twoich) to aż żal się robi męskiej desperacji i szukania wrażeń. Na szczęście są jeszcze ginące egzemplarze porządnych mężczyzn i gdzieś tam czekają :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ginące egzemplarze jakoś nie stają na mojej drodze :( :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...