Produkty do włosów TREsemme, czyli czy warto przywieźć z UK bądź IE.

     Jak wiecie jakiś czas temu dostałam paczkę od przyjaciela, który mieszka w Irlandii z zamówieniem z Boots'a. W paczce tej znalazły się m.in. produkty do włosów firmy TREsemme. Produkty te nie są dość dobrze znane w Polsce, jednak wiele dziewczyn polecało je na forach i blogach.




    Przy zamówieniu udało mi się trafić na promocję pt. "weź jeden, drugi tańszy gratis". Dzięki temu wzięłam do koszyka jeszcze jeden produkt.

   
     Pierwszy z nich to keratynowa odżywka o 500 ml pojemności, czyli coś dla mnie, ponieważ odżywki bardzo szybko u mnie znikają.
Używam jej po każdym myciu włosów i pozostawiam na 2-3 minuty, według zaleceń producenta. Jeśli chodzi o skład to nie ma tu fajerwerków. Zresztą nie ma co się spodziewać pod tym względem szału skoro to kosmetyk drogeryjny.
     Odżywka ma za zadanie sprawić by nasze włosy były gładsze, błyszczące, prostsze, nie puszyły się i były bardziej podatne na układanie. Czy się z tym zgodzę hmm, na pewno są gładsze, bardziej proste i się nie puszą. Natomiast nie widzę jakiegoś wielkiego błysku czy by były bardziej podatne na układanie. Na pewno nie jest to zła odżywka, bo ma swoje plusy. Jednak te wielkie obietnice producenta nijak się mają do rzeczywistości. Zresztą też zauważyłam, że na początku działanie tej odżywki jakos lepiej było widoczne na moich włosach. Nie wiem czy się przypadkiem nie przyzwyczaiły do tego kosmetyku. Do plusów należy fakt, że włosy naprawdę dobrze się rozczesują po spłukaniu odżywki i się tak nie plączą.
     Na niekorzyść produktu przemawia opakowanie. Przy tego typu pojemnościach przydałaby się pompka, ponieważ gdy kosmetyk zbliża się do dna ciężko się go wydobywa. Dobrze, że odżywka nie jest zbyt gęsta i mam nadzieję, że dzięki temu uda mi się zuzyć produkt do końca, a nie 1/4 wywalić.
Ponadto bardzo mi się podoba zapach odżywki, nie jest nachalny, lekko słodkawy. Kojarzy mi się trochę z salonem fryzjerskim. Sam zapach nie utrzymuję się niestety za długo na włosach, a szkoda bo lubię gdy włosy pachną wizytą u fryzjera. Jakkolwiek to brzmi ;).
Cena na boots.ie odżywki to 7,49 euro. Jednak miałam ją za darmo.


     Drugi to odżywka - krem bez spłukiwania, który ma pomóc w odbudowaniu naszych włosów i przyczynić się do zniknięcia wszelkich zniszczeń, które powstały na przestrzeni 2 lat. No trochę to na wyrost, nie wierzmy w cuda, ale produkt chciałam mimo to przetestować.
Nie będę ukrywać, że uwielbiam produkty bez spłukiwania. Są wygodne i gdy człowiek nie ma czasu to wmasuje je szybko we włosy, podsuszy i leci :).
Wiadomo jak to producenci w przypadku produktów często polecają dla lepszych efektów całą serię. W tym wypadku jest tak samo. Jednak ja całej serii nie brałam. Nie czułam takiej potrzeby.
     Jak w przypadku pierwszej odżywki, ta druga też ma ułatwiać układanie włosów, pozostawić je gładsze i błyszczące. Jednak ma zrobić coś dodatkowo , czyli przyczynić się do usunięcia wszelkich zniszczeń, ktore powstały na przełomie ostatnich 2 lat. Jeśli chodzi o pierwsze trzy kwestie to na pewno włosy są bardziej podatne na układanie, gładsze i lejące. Lepiej też się rozczesują, ale nie zauważam efektu zmniejszenia zniszczeń czy ich zniwelowania. Nie oszukujmy się nic nie jest w stanie scalić rozdwojonych końcówek. Chyba, że klej kropelka, ale z tym bym nie ryzykowała ;).
Poza tym jak w przypadku pierwszej odżywki bardzo mi się podoba zapach! Opakowanie jest za to o niebo lepsze, bo wyposażone w pompkę. Koszt kremu-odżywki do włosów to 7,79euro.

      Ogólnie nie są to złe kosmetyki, ale nie wywołały u mnie efektu "wow"! Zaliczyłabym je do kategorii tych "przyzwoitych". Na plus przemawia promocja, na którą trafiłam i nie musiałam płacić za oba kosmetyki. Dzięki temu za dwa zapłaciłam 7,79 euro i w tym wypadku skusiłabym się ponownie na oba te kosmetyki. W przeciwnym razie moim zdaniem nie są warte takich pieniędzy. Wiem też, że nie powinnam przeliczać euro na złotówki, ale nie mieszkam w Irlandii, więc patrzę na to zupełnie inaczej.

4 komentarze:

  1. jak ja je przegapiłam jak byłam w UK :<

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam serum do wlosow tej firmy, calkiem ok, ale faktycznie bez rewelacji

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyzwoite, ale bez rewelacji - hymm, wolalabym efekt wow :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Totalnie nie znam tych produktów ;]Klikniesz w link w moim poście, będę bardzo wdzięczna! A jeśli to zrobisz koniecznie napisz komentarz z ceną produktu! Dziękuję:*****

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...