Jak być szczęśliwym?

     Ostatnio zastanawiałam się w tym ciężkim okresie jakim jest dla mnie sesja czy każdy z nas ma taką jedną "ogólnoobowiązującą" receptę na szczęście. Niestety tak nie jest - życie było by wtedy za proste. Co prawda mamy kilka punktów wspólnych, ale generalnie każdego z nas uszczęśliwia co innego. Zależy to od wielu czynników - od sposobu życia, od hierarchii wartości, od samopoczucia... Ale nie będziemy się skupiać na przyczynach! Dziś "sprzedam" Wam moją receptę na szczęście, która myślę jest bardzo uniwersalna.



Czyżby to był koniec bloga?!

     Długo siedziałam i myślałam o tym co dalej... Co dalej z blogiem, dokąd chcę dalej zmierzać w blogowaniu i czego tak naprawdę oczekuję od siebie w tej kwestii.



Motywator #1, czyli dlaczego warto przyznać się do błędu.

     W swoim można by powiedzieć niedługim życiu miałam nieraz okazję do tego by popełnić błąd (mniejszy bądź większy) i bardzo często je popełniałam. Grunt to się umieć do tego przyznać -> wyciągnąć wnioski na przyszłość -> efekt to m.in. mocniejszy tyłek. Wiem, że przypomina to prawie łańcuch pokarmowy, który obowiązuje w przyrodzie, ale te strzałki pomagają mi lepiej zobrazować o co mi chodzi.

Pani X. ciągle była "wykorzystywana" przez facetów. 
Wykorzystywana brzmi dość drastycznie, dlatego to słowo znajduję się w cudzysłowie. Pani X. po prostu była za miękka, za ufna i za dobra.
Kiedy na jej drodze stanął w końcu "ktoś" dla kogo myślała, że jest wszystkim, a chwilę później nagle zniknął... Cóż zaczęła się obwiniać, nawet przez chwilę nie pomyślała, że problem może też tkwić w tej drugiej osobie (no, ale tutaj jakby na ten temat nie dyskutuję). Przyjaciółki nazwały go frajerem, ale to też nie pomogło.
Mam dla Pani X. pewną radę, do której czasami ciężko mi się zastosować! Nie ufaj każdemu ledwo poznanemu facetowi, który twierdzi, że jesteś dla niego wszystkim. Nie mówię, że tak nie jest. Po prostu się nie angażuj w 100% od samego początku i staraj się zdystansować! I tak wiem, że my kobiety jesteśmy bardzo często łatwowierne i wsiąka w nas to wszystko jak w gąbkę, ale po prostu spróbuj! Przyznaj się do błędu ze swojej strony i na przyszłość jesteś mądrzejsza/bogatsza o kolejne doświadczenie, a w gratisie masz twardszy tyłek.




Moje prezenty od "Gwiazdora"/Mikołaja :)

     Wiem, że na blogach od jakiegoś czasu królują podsumowania roku i ulubieńcy roku, a ja z zacofaniem dopiero wrzucam post ze swoimi prezentami. Wybaczcie za opóźnienie z mojej strony, ale to efekt zbliżającej się sesji, siedzenia w pracy po 8h i kilkudniowej nieobecności we Wrocławiu.
W każdym bądź razie mam nadzieję, że jesteście równie bardzo zadowolone ze swoich prezentów jak ja ze swoich :).


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...