Czerwień na ustach i paznokciach, moja słabość.

     Cześć, nazywam się Justyna i mam słabość do ... 



do czerwieni.
     Pomyśleć, że jakiś czas temu czerwień nie była dla mnie. Nie czułam się w niej dobrze, czy to na paznokciach czy na ustach. A teraz nie potrafię się z nią rozstać!
     Odkąd farbuję włosy i ich kolor ma wiele wspólnego z rudym stwierdziłam, że czerwień idealnie się komponuje z moim włosami. I tak oto moja kolekcja czerwonych kosmetyków rośnie, ale dziś chciałabym Wam pokazać te naprawdę warte uwagi!


     Kiko - firma dostępna od jakiegoś już czas w Polsce, a pomimo to ja swój egzemplarz przywiozłam z Berlina. Szminka kosztowała mnie około 2 euro w trakcie wyprzedaży i muszę przyznać, że to najlepszy zakup! Krwista czerwień, która niesamowicie długo utrzymuje się na ustach. Jedyna wada to fakt, że trzeba mieć dobrze nawilżone usta, ponieważ podkreśla mankamenty, takie jak załamania czy suche skórki.
      Szminka w kredce od Golden Rose to nowość w mojej kosmetyczce, ale już zdążyłam ją przetestować w każdych warunkach - deszcz, jedzenie, picie itd. Tak jak Kiko lubi podkreślać jednak mankamenty, więc polecam zadbać o nawilżenie.
     Paese jest ze mną najdłużej. Pozostawia naprawdę fajnie nawilżone usta. Nie jest matowa jak poprzedniczki. Dlatego też polecam ją osobą, które jednak nie lubią matowych szminek. Utrzymuje się niestety krócej, ale jest naprawdę warta uwagi!


Na pierwszym zdjęciu na ustach mam szminkę Kiko, na drugim szminka w kredce Golden Rose, na trzecim Paese.

     Gdy wysuwam swoją szufladę z lakierami jest tam bardzo dużo ciemnych odcieni + kilka nude. Natomiast kolory, które rzucają się w oczy to odcienie czerwieni. Czerwień lubię na paznokciach u rąk jak i stóp. 
     Golden Rose Prodigy Gel to nowość. Znajdziemy w zestawie z lakierem Top i wszystko ma sprawić, że uzyskamy efekt hybryd bez lampy UV. Może lakier nie trzyma się aż tak jak hybrydy. Natomiast jeżeli miała bym go oceniać pod względem normalnego lakieru to jestem pod ogromnym wrażeniem! Mam go na paznokciach już prawie tydzień, a starły się tylko lekko końcówki. 
     Virtual to lakier, który używam najrzadziej z tej trójki, ale naprawdę dobrze się trzyma na paznokciach (z topem). Jest najtańszy z tej całej trójki i chyba najłatwiejszy do zdobycia.
     Kiko byłby moim ulubieńcem gdyby nie fakt, że potrafi odprysnąć już na drugi dzień z topem! Jednak ma naprawdę przecudowny odcień czerwieni i mimo tego lubię po niego sięgać.



13 komentarzy:

  1. Muszę się kiedyś wreszcie przełamać i pomalować usta czerwienią :)
    Piękne te odcenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo dodają niesamowicie pewności siebie! :)

      Usuń
  2. Ja mam 2 czerwone szminki i chyba z jeden czerwony lakier, to nie jest mój kolor albo nie trafiłam jeszcze na odpowiedni odcień czerwieni, taki w którym czułabym się swobodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szminek ani błyszczyków nie używam, także czerwone usta to dla mnie obca sytuacja, ale paznokcie? uwielbiam czerwień <3 według mnie nadaje jednocześnie klasyki, pewności siebie jak i nieco zadziornego temperamentu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwaielbiam czerwien, zwlaszcza na ustach :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się powoli przekonuję do pomadkek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też uwielbiam czerwienie i fuksje.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie lakiery Kiko też szybko odpryskują. Podobnie jak Ty uwielbiam czerwień:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doskonale rozumiem słabość ;) Czerwień na ustach i paznokciach to moja mała obsesja ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie strasznie podobają się czerwone usta, ale nie mogę trafić w odcień, który by mi pasował...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...