Lipiec w zdjęciach.

     I przyszła pora na lipiec w zdjęciach. Przyznam szczerze, że lipiec zleciał mi bardzo szybko. Nim się obejrzałam już na zegarku był 1 sierpień. W lipcu przyznam szczerze, że nie porobiłam za dużo zdjęć. Zaniedbałam się trochę w robieniu fotek i selfie :D. Co prawda jestem zawsze w jakimś stopniu dostępna "zdjęciowo" na instagramie (klik).





1. Moje okno, niczym okno na świat. Przyznam szczerze, że dawno nie widziałam balonów nad miastem, a tu proszę - niespodzianka! 
2. W końcu oficjalnie odebrałam dyplom! Prosto z rąk Dziekana mojego wydziału :)
3. No i przywieziony do domu dyplom i suplement - można opijać! Swoją drogą wiecie, że nadal nie opiłam mojej obrony? ;ooo


4. Wrocław w miesiącu lipcu był cholernie nieobliczalny jeśli chodzi o pogodę. Sierpień wcale nie będzie lepszy... Tutaj zdjęcie podczas burzy, która przetoczyła się przez Wrocław zostawiając po sobie połamane drzewa. Podobno Wrocław wciąż sprząta...
5. Tęcza...
6. I jeszcze jedna tęcza... Żeby nie było, nie ta sama! :)
7. No i krajobraz po burzy, czyli powalone drzewa. Piękny, wysoki modrzew poległ :(.


8. Udało się zrobić jedno selfie :D. Przed wyjściem z kolegą na miasto :).
9. Moja nowa miłość! <3 Już wiem co jest na górze mojej wishlisty! Nowe New Balance, nowa kolekcja, piękna cena, ale buty jeszcze piękniejsze... Aj!

A jak tam Wasz lipiec? :)

3 komentarze:

  1. U mnie tez była taka zakręcona pogoda :/
    Piękne buty <3
    Prawie cały lipiec miałam praktyki więc nie mam praktycznie żadnych zdjęć :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie ta tęcza się pojawiła w tym samym miejscu :) u mnie też była ale nie wiem już czy to było w lipcu czy jeszcze w czerwcu ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...