Change your life ! Podsumowanie i podziękowanie.

    Gdzie ostatnio nie wchodziłam czy to na blogi albo czytałam artykuły rzucało mi się jedno ważne zdanie w oczy "Zmień swoje życie!". W końcu to my jesteśmy Panami swojego życia, losu bądź jak kto woli kowalami. I postanowiłam to zdanie wcielić w swoje życie.







    Pewnie się w ogóle zastanawiacie czemu taki post, ale jak też mogliście zauważyć nie było mnie od jakiegoś czasu na blogu. W moim życiu nastały pewne zmiany i nie ukrywam dla mnie są radykalne. Nie mówię tu o rudym ombre, ale o zmianach życiowych.
Podjęłam jakiś czas temu bardzo dojrzałą decyzję o zmianie dotychczasowej pracy, co nie ukrywam nie było dla mnie łatwe. Przeciągałabym to za pewne w nieskończoność, ale wiedziałam, że chcę się dalej rozwijać w kierunku, który mnie najbardziej interesuje, i który w końcu studiuję. Aktualnie nie jestem Panią sekretarką z portierni (tylko wtajemniczeni zrozumieją), a osobą, która kształci się na przyszłą Panią Księgową. Spoczywa na mnie teraz większa odpowiedzialność i nie ukrywam praca wymaga maksymalnego skupienia i do najłatwiejszych nie należy. Ale liczby to coś co mnie fascynuje i nigdy nie czułam się lepiej. To takie pokrótce wytłumaczenie mojej decyzji.
Trzymajcie za mnie kciuki żeby mi się udało i żeby liczby i wszelkie dokumenty księgowe mnie lubiły! :)

DO LUDZI, KTÓRZY UMILILI MI MOJE 1,5 ROKU PRACY...


     Gdy odchodziłam ze swojej obecnej pracy nie spodziewałam się tłumów, przejdę się po budynku grzecznie pożegnam i po prostu zniknę. A Wy nagle wszyscy zeszliście do mnie z prezentem, kwiatami, kartką... Zaskoczyliście mnie! Niesamowicie mnie zaskoczyliście... Pewnie miałam minę, która mówiła "Hej?! Gdzie ukryta kamera?!", ale zupełnie się nie spodziewałam takiego pożegnania. Ten post musiałam Wam poświęcić, bo wiem że czytujecie i komentujecie (przynajmniej między sobą). Może to zdanie zabrzmi górnolotnie, ale zawsze będziecie w moich myślach i sercu. Na zawsze zapamiętam Wasze i nasze durne żarty, to ile dla mnie zrobiliście i jak mnie wspieraliście w mojej pracy. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszych ludzi w pracy! Życzę takich ludzi jak Wy każdemu. Bo z Wami to nie była praca, to była sama przyjemność. Myślę, że najlepszym dowodem na te słowa były moje łzy!
DZIĘKUJĘ Asia, Ania, Łukasz, Łukasz, Bartosz, Rafał, Remik, Michał, Tomek, Marta, Joanna, Kamila, Marta, Filip, Rafał, Karolina. Przepraszam jeśli kogoś nie wymieniłam!


11 komentarzy:

  1. Nic tylko takich ludzi ozłocić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem do tej pory wyrazić swojej wdzięczności dla nich i gdy tylko myślę o tym jak wielką niespodziankę mi zrobili to po prostu płaczę.

      Usuń
  2. No to witaj w klubie, u mnie tez ostatnio duże zmiany tyle ze ja skończyłam ponad 3 letni związek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech początkowo będzie bolało, ale czas leczy rany... Trzymaj się Kochana <3

      Usuń
  3. Bardzo trafny urywek książki, trafia w samo sedno
    Podoba mi się u ciebie :) Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko pozazdrościć takich współpracowników :)
    Świetnie, że teraz będziesz się rozwijać w kierunku w którym zawsze chciałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że już nimi nie są :( Gdybym mogła to zabierałabym ich do każdej nowej pracy :D

      Usuń
  5. no to trzymamy kciuki za nową pracę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmiany są potrzebne w życiu zwłaszcza te, które pozwalają się rozwijać i kształcić. Codziennie podejmujemy decyzje inne są dobre a inne niekoniecznie. Ale nie tylko sukcesy są potrzebne ale i porażki, dzięki którym umacniamy się w wierze, że na wiele nas stać. U mnie też mnóstwo zmian. Jedna z nich z góry jest skazanych na niepowodzenie, ale nie mam tyle siły by z tego zrezygnować. Póki co, cieszę się z tego co jest teraz. :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję odwagi i życzę samych sukcesów na nowym stanowisku:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...