Gdy wszyscy na około zmieniają status związku na facebook'u...

 ... a Ty wciąż jesteś sama.



     Twoje koleżanki z pracy są odprowadzane przez swoich facetów, Twoje najlepsze przyjacióki świecą pierścionkami na palcach, a pozostała reszta ma już obrączki. Jeśli tak, ten wpis jest dla Ciebie! (Mem oczywiście jest żartem)

     To ten dzień kiedy pojawia się to zasadnicze pytanie w Twojej głowie, kiedy stajesz przed lustrem z tą wątpliwością "czy coś jest ze mną nie tak?". No, bo w końcu niczym nie odbiegasz od swoich przyjaciółek czy koleżanek. Masz dwie ręce i dwie nogi, i mózg, którym umiesz się posługiwać. Wygląd kwestia gustu danej osoby, a że o gustach się nie dyskutuje to przemilczymy tę kwestię. My kobiety bardzo często upatrujemy winę w sobie. Skupiamy się na rzeczach, które powiedzmy sobie otwarcie nie mają sensu, rozstrząsamy wiele spraw albo rozbijamy je na części pierwsze. Zaprzątamy sobie głowę "problemami", które problemami tak naprawdę nie są. Ale taka nasza natura, więc nie walczmy z tym, a nauczmy się z tym żyć i funkcjonować na planecie jaką jest Ziemia.

#1 Zaakceptuj siebie, pokochaj siebie! 
     Uwierzcie mi choćby nie wiem co nie zbudujecie szczęśliwego związku jeżeli nie pokochacie samych siebie! Nie dostrzegaj w lustrze swoich wad, a swoje zalety. Wypisz na kartce swoje zalety, za co się lubisz, co Ci się w Tobie samej podoba i skup się na tym! Jeżeli uda Ci się przyswoić ten level, to level hard brzmi następująco - swoje wady zamień w swoją zaletę, zaakceptuj je! Prosty przykład - jestem bardzo uparta (serio!) wydawało mi się to zawsze moją wadą, ale do czasu. Wystarczyło wyjść pobiegać i nagle ta wada nabrała innego znaczenia, stała się zaletą!

#2 Nie lataj jak kot z pęcherzem...
  Jeśli jesteś singlem to proszę nie szukaj usilnie kogoś do tego działania 1+1=2. Jeżeli zakładasz konto na portalu randkowym nie oczekuj love story, jeżeli opłacasz kolejną speed dating nie opowiadaj jak to szukasz facetów. To co teraz napiszę jest bardzo znanym pewnie zdaniem przez nas wszystkie "NIC NA SIŁĘ!". Wiecie jak sobie zawsze tłumaczę swój stan związku i  tego, że inni kogoś mają, a ja nie?! Może pomyślicie, że to trywialne, ale uważam, że po prostu jeszcze nie przyszedł moment by spotkało mnie to coś wyjątkowego (mówię to u miłości do odpowiedniego faceta).

#3 Odkrywaj nowe rzeczy, nową pasję, nowe zajęcia.
    Odkąd okryłam w sobie miłość do biegania mam wrażenie, że narodziłam się na nowo. Mam mnóstwo energii, zapału, a ile uśmiechu na twarzy. Zrozumiałam jak silną osobą jestem i jak świadomą tego co mogę osiągnąć. Nie mówię, że musicie ubrać dres i iść biegać, bo domyślam się, że nie na każdego taka forma podziała. Po prostu znajdźcie pasję, która Was uszczęśliwia i jest genialnym motorkiem. Jeżeli już taką macie to ją pielęgnujcie i "podlewajcie" :). A nóż dzięki Twojej pasji poznasz tego jedynego?!
P.S. Jeśli chcesz w jakiś sposób zmienić swoje życie to polecam Wam akcję jaką jest Rozwojownik stworzoną przez Anię z bloga Ania Maluje. 


Teraz napiszę Ci coś ważnego, coś co najbardziej chcę żebyś wyciągnęła z tego wpisu. 
Jesteś piękna! Jesteś wyjątkowa i inteligentna! Nie pozwól sobie przez chwilę w to zwątpić. Uśmiechaj się! Bo nawet świetny makijaż go nie zastąpi. I nigdy przenigdy nie upatruj winy w sobie, po prostu Twój jedyny najzwyczajniej ma niezaktualizowaną nawigację i nie może Cię znaleźć - cierpliwości! :)




24 komentarze:

  1. Bardzo mądrze piszesz :) Przede wszystkim podpisuje się pod stwierdzeniem "nic na siłę". Nie mogę patrzeć jak moje koleżanki - singielki na siłę szukają faceta i każdy nowo poznany chłopak jest kandydatem na ukochanego.. Czasami to robi się aż niesmaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      No my kobiety tak niestety mamy, że jak reszta ma to my też musimy. A ja uważam, że życie singla można tak poprowadzić, że będzie się równie szczęśliwym jak koleżanki w związkach :).

      Usuń
  2. Mówiąc szczerze, to wiele z moich koleżanek, przyjaciółek znajdywało faceta dzięki narzucaniu się :) Nie znam lepszego sposobu! :D Ktoś Ci się podoba, ale jeszcze go np. dobrze nie znasz, to się uderza na wał. Ktoś Ci się podoba i dobrze go znasz, ale nie wiesz czy masz szanse, to się uderza. Tak to bardzo często działa. ;/ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Dobre! Ale nie wiem czy wypróbuję :D

      Usuń
  3. Mój mąż pojawił się na mojej drodze jak pierwszy raz nie miałam parcia na "posiadanie" faceta. Było mi dobrze samej i nie chciałam nikogo. Miałam wtedy 28 lat :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak więc jesteś idealnym przykładem na to, że nic na siłę :)

      Usuń
  4. Też uważam, że nie ma się z czym spieszyć i przede wszystkim nie wolno dać się zwariować. Mi obecnie podoba się jeden chłopak, który kompletnie nie jest mną zainteresowany (choć lubi mnie, spotykamy się, jest fajnie), ale jakoś mi to nie wadzi i mimo wszystko się nie załamałam :D. Ważniejsze są dla mnie studia. Nauczyłam się, że miłość przychodzi z czasem i warto na nią poczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to się nie załamywać :) I fakt są ważniejsze rzeczy niż faceci!

      Usuń
  5. zgadzam się z Toba w 100% ;) Co prawda ja mam swojego jedynego (mam nadzieję, że to ten!), ale ja jestem teraz na etapie, że każda się zaręcza, a ja nic, cisza, a palce dalej nagie haha Ale trzeba mieć zdrowy dystans do wszystkiego, a najważniejsze nie nalegać, nie szukać na siłę, bo Tanie mięso tylko psy jedzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanie mięso tylko psy jedzą :D ZAPAMIĘTAM TO ZDANIE!

      Usuń
  6. od 2 lat jestem w szczęśliwym związku aczkolwiek czasy gdy byłam singielką (po zakońcoznych kolejnych związkach) wspominam jak najlepiej - imprezy, siłownia, ciagłe wyjazdy, niezobowiązując randki. Rób co chcesz i kiedy chcesz a ten ktoś pojawi się w najmniej spodziewanym momencie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo bycie singlem wcale nie jest takie złe jak niektórzy uważają :) Tylko trzeba znaleźć sposób na siebie!

      Usuń
  7. Ten post to idealne podsumowanie tego, co robiłam źle... Szukanie na siłę, próba przypodobania się, wyszukiwanie miliona wad. Az w końcu pewnego dnia stwierdziłam - i po 'CH" się tak produkujesz, zrób coś dla siebie. I się zaczęło.. dieta, ćwiczenia, robienie tego co lubię najbardziej i przede wszystkim ignoracja facetów- serio to działa. Jak latasz za kimś to on ma cię gdzieś, ale jak nagle przestajesz zauważać w facecie faceta, a jedynie ot kumpla to nagle roi się wokół ciebie milion zainteresowanych, a ty pokazujesz, że chcesz byc sama, oni się nakręcają, a ty dalej ich ignorujesz... I podziałało, czysty przypadek, zbieg okoliczności i proszę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama postępowałam źle swojego czasu. Tylko trzeba w porę się "ogarnąć" :). Cieszę się, że teraz jesteś Kochana szczęśliwa, bo zasługujesz na to szczęście! :*

      Usuń
  8. Piękny post i zgadzam się z tym w 100 procentach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Duzo mi dal ten tekst (singielka jestem od prawie 3 lat i mam dosc) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie singla nie musi być złe! Tylko trzeba odrobinę zmian wprowadzić w naszym życiu :). Najważniejsze to żeby uśmiech nie schodził z twarzy!

      Usuń
  10. Bardzo mądrze napisane ;) zgadzam się ze wszystkim w 100% ;)
    Ja odnoszę wrażenie, że im bardziej ludzie szukają drugiej połówki tym trudniej jest im ją znaleźć. Pamiętam jak było ze mną pare dobrych lat temu, jak szukałam to nie było nikogo, jak odpuściłam sobie poszukiwania i brzydko mówiąc "olałam" sprawę, zaczęłam cieszyć się życiem to nagle okazało się, że jest pełno kandydatów na "drugą połowę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak jak piszesz! Jak się szuka na siłę to zazwyczaj nie ma chętnych, a jak się przestaje to las rąk :D.

      Usuń
  11. jak się szuka na siłę, to albo nikogo nie ma, albo trafia się najgorsze co może być! Znam z autopsji. I prawdą jest, że jeśli przestanie się szukać, to prędzej czy później zostanie się odnalezionym. Ja nie planowałam szukać sobie męża- znalazł się sam :-)
    Tak naprawdę, to faceci lubią zdobywać. Jak się lata za nimi z podniesionym ogonem, to wieją. W końcu zdobywanie szczytów, to nie wjazd kolejką na samą górę, a wspinaczka za pomocą odpowiedniego sprzętu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze niedawno sama miałam ten problem, byłam sama i myślałam, że nigdy odpowiedniego faceta nie znajdę, kilka razy się rozczarowałam i już miałam dość. A wszędzie dookoła rodziły się nowe związki ;)
    Od pół roku mam cudownego faceta i teraz mogę wszystkim z czystym sumieniem powiedzieć: nie szukajcie na siłę, po prostu trzeba czekać, w końcu trafi się ten długo wyczekiwany ideał.
    Jak już się spotka tego jedynego, to się po prostu wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że teraz jesteś szczęśliwa i masz tego wymarzonego! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...