Podsumowanie roku 2015.

     Dzisiaj postawiłam na post bardzo osobisty. To podsumowanie mojego roku 2015 - moje osobiste, moja cząstka mnie.



Świąteczne prezenty i zakupy.

     Mój Mikołaj w tym roku był bardzo trafiony. W 100% wiedział co mnie ucieszy jako zapaloną fankę siłowni i sportu, i jako blogerkę kosmetyczną. Myślę, że lepszych prezentów nie mogłam dostać! :)



      W ostatnim czasie coraz rzadziej piszę, jednak fakt sesji na uczelni oraz nawał pracy sprawiły, że mój czas się skurczył. Na szczęście idą Święta, więc mam nadzieję znaleźć więcej czasu na prowadzenie bloga. Nie przedłużając, chciałabym dzisiaj podzielić się z Wami recenzją naprawdę dobrego olejku do włosów.


Relacja ze Spotkania Blogerek we Wrocławiu.

     Dnia 28 listopada wraz z Darią z bloga (http://darusia994.blogspot.com/) zorganizowałyśmy wspólnie nieduże, kameralne spotkanie blogerek. Na miejsce naszego spotkania wybrałyśmy wrocławską Wytwórnię przy ul. Bogusławskiego. Jest to bardzo klimatyczny lokal pod nasypem kolejowym.



Moja grudniowowa (świąteczna) wishlista.

     Wishlista na moim blogu to rzecz bardzo rzadka! Jednak okres Świąt i pytania "Justyna co byś chciała dostać?" sprawiły, że na blogu pojawia się taki, a nie inny wpis. Może zainspiruje, kogoś z moich najbliższych, a jeśli nie to wiedzcie, że te rzeczy planuję nabyć :).




Nowości kosmetyczne - Arkana, Lavera, Catrice, iperfumy.

     Wiem, że najpierw powinna się pojawić relacja ze spotkania, a później dopiero "gifty", ale postanowiłam zrobić na odwrót, ponieważ kompletuje zdjęcia do relacji. Oprócz tego pokażę Wam mój zakup z okazji nadchodzących Mikołajek (trzeba sobie w końcu robić prezenty, prawda? :D).

Tania i świetnie nawilżająca odżywka do włosów!

     W sumie dzisiaj miał się pojawić post z maseczką do twarzy, ale nagle sobie przypomniałam, że muszę Wam napisać o moim nowym ideale! Niestety zapasy odżywek z DM mi się skończyły, więc musiałam sięgnąć po jakąś alternatywę - równie tanią i równie dobrą. Z pomocą przyszedł Rossmann i ...



Zakupy ostatnich dni i tygodni (Rossmann, MintiShop, Butyk).

     Dawno nie było na moim blogu postu stricte zakupowego, a od tego czasu naprawdę sporo rzeczy kupiłam. Co prawda nie pokażę tutaj ich wszystkich, ale te z ostatniego okresu. Będą to zakupy głównie kosmetyczne, ale też pojawi się zamówienie ze sklepu Butyk.




Październik w zdjęciach.

     Październik mianuję miesiącem wydarzeń blogowych czyt. konferencji. W tym miesiącu miałam możliwość wzięcia udziału w dwóch konferencjach - Meet Beauty w Warszawie, i w moim rodzinnym mieście Wrocławiu (WroBlog). Poza tym październik upłynął pod znakiem siłowni, pracy i uczelni. Powiedziałabym nuda! :)


Kosmetyczne "nowości" przywiezione z Konferencji Meet Beauty.

      Długo zastanawiałam się czy na moim blogu pojawi się ten post. Już piszę dlaczego. Na Meet Beauty pojechałam z myślą o zdobywaniu wiedzy czy poznaniu nowych blogerek/vlogerek. Nie chciałabym by tego rodzaju konferencja kojarzyła się z "darmoszką"/giftami - zwał jak zwał. Jednak wiem, że sporo z Was lubi takie posty, dlatego też zapraszam do czytania :). Chciałam tylko dodać jeszcze, że jestem pod ogromnym wrażeniem ile Meet Beauty pozyskało sponsorów, którzy dali 250 blogerkom swoje produkty, bo to nie lada wyzwanie.



Konferencja Meet Beauty - Warszawa 24.10.2015.

     24 października (sobota) miałam możliwość uczestniczenia w pierwszej konferencji skierowanej typowo do blogerów i vlogerów urodowych - Meet Beauty. Przyznam szczerze, że byłam bardzo ciekawa wykładów, organizacji i tego jak będzie.

Must have blogerki urodowej i nie tylko !

    Tisane i balsam 2x5 do paznokci - pewnie mówi Wam to wszystko! Jednak napiszę Wam za co cenię te produkty...



SPOTKANIE BLOGEREK URODOWYCH WE WROCŁAWIU - ZAPISY !

     Wraz z Beatą i Darią mamy przyjemność ogłosić, że organizujemy zlot blogerek urodowych we Wrocławiu! Będzie to już kolejne spotkanie tego typu we Wrocławiu. Jeżeli chcecie spędzić z nami miło czas na rozmowach o kosmetykach i o czym tylko dusza zapragnie, serdecznie zapraszamy wszystkie blogujące, zarówno "sławy" jak i nowicjuszki



Wrzesień w zdjęciach.

     Lubię podsumowania miesięcy w zdjęciach, bo pozwalają mi się cofnąć wstecz i wywołują na twarzy nieraz uśmiech i miłe wspomnienia. Miesiąc wrzesień był miesiącem intensywnym, ponieważ to nowa praca, przestawienie się na trochę inny tryb funkcjonowania i przygotowywanie się psychicznie do powrotu na uczelnię.

Mój pierwszy raz na siłowni.

   Wiem jak brzmi ten tytuł, wiem! Mowa tu o pierwszej wizycie na siłowni, ale wiecie o co chodzi pierwszy raz się lepiej sprzedaje :D.
Zacznę od tego, że bardzo długo stawiałam opór jeśli chodzi o siłownię. Wolałam sobie biegać w terenie (bo jak to mówią charakter wykuwa się w gównianych warunkach, a nie na bieżni w ciepłej siłowni) niż na bieżni. Poza tym nie miałam na tyle funduszy by zakupować co miesiąc karnet na siłkę. Jednak czasy się zmieniły i fundusze są! Jednak chyba biegać dalej wolę na świeżym powietrzu niż na bieżni, ale...



EOS - evolution of smooth, czy na pewno?

     Szał na EOS narodził się jakoś w zeszłym roku. Wtedy EOS można było spotkać praktycznie na każdym blogu, instagramie czy facebook'u. Szał mnie ominął - uff! I pewnie omijał by nadal, gdyby nie Ania (moja przyjaciółka), która przywiozła mi EOS z Ameryki :).


Olejek Sesa w pielęgnacji moich włosów.

     Na wstępie chciałabym przeprosić za brak nowych postów w ostatnim czasie, jednak odkąd pracuję w biurze rachunkowym ciężko mi wygospodarować czas na bloga. Poza tym wracam po pracy zmęczona, a i miałam teraz solidną walkę żeby zdążyć do 21 z podatkami.
     Dzisiejszy post to recenzja olejku Sesa, który dostałam jakiś czas temu na otwarciu nowego sklepu Helfy we Wrocławiu. Co jak co, ale oleje to moje zboczenie. Nic tak genialnie nie działa na moje włosy jak olejki. Testowałam już Vatikę kokosową, IHT 9 (który gorąco polecam), kilka innych olejków (Alverde, Alterra) i teraz doszła Sesa.


Jesienna wishlista.

     Jesień zbliża się wielkimi krokami (mówię o tej kalendarzowej) i czuje się to nie tylko po ostatniej pogodzie, ale i po witrynach sklepowych. Nie wiem jak Wy, ale ja gdy nadchodzi jesień/zima robię przegląd szafy i wymieniam ją na swetry, cieplejsze ubrania itd. Dlatego też dziś chcę Wam pokazać ubrania, w które mam zamiar uzupełnić moją szafę tej jesieni.


Whisper Challenge :)

    Ostatnio na kanale Marleny pojawił się Haul z moim udziałem, a teraz do kolekcji dołączył Whisper Challenge!



Moja przemiana, my body change!

     Nie wiem czy pamiętacie jak ponad rok temu wrzuciłam na bloga wpis z moimi zdjęciami, który nosił tytuł "Ja kiedyś i dziś" (klik). Jeśli nie to odsyłam. Tam zobaczycie, więcej zdjęć tego do jakiego stanu doprowadziłam siebie i moje ciało.
Dzisiaj przyszła pora na aktualizację. Na sam początek chciałabym powiedzieć, że nie odchudzam się aktualnie. Po prostu bardziej dbam o to co trafia na mój talerz i jak dana rzecz została przyrządzona. Oprócz tego regularnie ćwiczę i biegam. Mniej więcej wyglądała to tak, że np. idę biegać w poniedziałek, we wtorek ćwiczę, a w środę znów biegam itd.



Haul Primark, Kiko i DM :)

     Jak wiecie bądź też nie w ten weekend byłam w Berlinie. Razem z Marleną odwiedziłyśmy kilka galerii i sklepów w Berlinie - w tym przede wszystkim Primark, DM i Kiko. Jednak myślę, że największym zaskoczeniem jest to, że nie będzie to post ze zdjęciami, a film. Tak moi drodzy - FILM! Całkiem możliwe, że już na dniach Was zaskoczę i wrócę na stałe na YT, ale na pewno Was o tym wcześniej poinformuję.
      Póki co zapraszam na film, który zamieściła Marlena na swoim kanale, w którym goszczę. Dajcie znać co o nim myślicie i co myślicie o moim powrocie na YT.


     P.S. Mogę Wam zdradzić sekret, że to nie ostatni film ze mną na kanale Marleny :).


Sierpień w zdjęciach (dużo zdjęć!).

     Dla niektórych wakacje już się kończą, dla mnie można by powiedzieć też, ponieważ od jutra zaczynam nową pracę. Ogromnie się stresuję, ale jak człowiek nie spróbuje to nie będzie wiedział czy to na pewno to :). W każdym bądź razie trzymanie kciuków mile widziane! :D
     Mój sierpień był bardzo intensywny! Bardzo dużo się działo, sporo czasu spędziłam na podróżach, ale też dlatego bardzo mi się podobał ten miesiąc. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że nigdy nie miałam tak genialnego miesiąca. Dlatego tym bardziej zapraszam Was do obejrzenia tych zdjęć, bo uważam, że warto :).


Korektor Affinitone od Maybelline.

    Korektor, który Wam dzisiaj pokażę przyznam na wstępie zawiódł mnie, ale mimo to wciąż go kupuję. I jak tu zrozumieć kobietę?!
Affinitone od Maybelline, bo o nim będzie mowa w tym poście ma całkiem niezłe opinie na wizażu i na blogach. Nie spotkałam się chyba jeszcze z recenzją, która by była negatywna w 100%.
Jaka będzie moja? Same się przekonacie :).



Jak zadbać o siebie w 8m2? #5 Sprzęt do ćwiczeń.

     Dawno nie było na blogu postu z serii "Jak zadbać o siebie w 8m2?". Dla tych co są tu nowi przypomnę, że jest to wielkość mojego pokoju i udowadniam, że nie ma ograniczeń, a są tylko wymówki!
Dzisiejszy post będzie o sprzęcie, z którego korzystam + pokażę sprzęt, który mam zamiar zakupić na dniach. Myślę, że to dość istotny post dla osób, które ćwiczą w domu tak jak ja. Jak i również dla osób, które chcą zacząć przygodę z ćwiczeniami w domu :).


Przyjemny krem do twarzy od Biodermy.

     Jakiś czas temu szukałam lekkiego, nawilżającego kremu na lato, który nada się też pod makijaż. Poszperałam w "internetach" i stwierdziłam, że mój wybór padnię na markę Bioderma. Wybrałam się wtedy do SuperPharm, gdzie była promocja na Biodermę -30% i kupiłam krem Hydrabio Legere.


Biegowa wishlista.

     By podtrzymać tematykę fit na moim blogu chciałam dziś wrzucić swoją wishlistę biegową. Przez aktualne upały zaczęłam się rozglądać za dodatkowymi akcesoriami dla biegaczy oraz nowymi ubraniami. Oprócz tego moje pierwsze buty do biegania niedługo odejdą na emeryturę, więc w ruch poszła wyszukiwarka internetowa! Co znalazłam i co mi wpadło w oko zobaczycie poniżej :).


Tangle Teezer do stylizacji - czy warto?

     Gdy jakiś czas temu na fanpage TT zobaczyłam film z nową szczotką wiedziałam, że muszę ją mieć! Cierpliwie czekałam aż będzie można ją zdobyć w PL bądź w jakimś sklepie internetowym. I tak dzień ten nastał już jakiś czas temu i na MintiShop zamówiłam swoją Tangle Teezer Blow Styling Half Paddle. Czy było warto? O tym niżej :).


Hashimoto, czy z tym da się żyć?

   Od razu odpowiem da się :). Jednak życie zaczyna wyglądać inaczej, często niekoniecznie tak jakbyście chciały albo sobie wyobrażały. Jest na pewno ciężej i momentami nieprzewidywalnie, ale o wszystkim niżej.



Lipiec w zdjęciach.

     I przyszła pora na lipiec w zdjęciach. Przyznam szczerze, że lipiec zleciał mi bardzo szybko. Nim się obejrzałam już na zegarku był 1 sierpień. W lipcu przyznam szczerze, że nie porobiłam za dużo zdjęć. Zaniedbałam się trochę w robieniu fotek i selfie :D. Co prawda jestem zawsze w jakimś stopniu dostępna "zdjęciowo" na instagramie (klik).


Kim jestem? I co dalej?

     Ostatnio sporo czasu spędzam na rozmyślaniu co dalej. Jak poprowadzić swoje życie by być szczęśliwym i nie żałować. Ja wiem, że ten post nie zainteresuje każdego, ale gdzieś musiałam przelać swoje myśli.


Stymulator wzrostu brwi i rzęs od Bandi - hit czy kit?

     Produkt do rzęs i brwi Bandi otrzymałam kilka miesięcy temu, jednak przy takich produktach zawsze wstrzymuję się z szybką recenzją. Dlaczego? Otóż większość odżywek daje najlepsze efekty po kilku miesiącach stosowania, a nie po miesiącu.
Jeśli jesteście ciekawi czy kosmetyk okazał się hitem i czy mam wachlarz rzęs zapraszam do lektury!



Czerwiec w zdjęciach.

     Czerwiec zleciał mi niesamowicie szybko! Nim się obejrzałam już było po moich urodzinach i obronie. Mój czerwiec minął pod znakiem nauki właśnie do obrony. Oczywiście był ogromny strach, pot, łzy i poczucie "nic nie umiem". Jednak po obronie ogromna ulga usłyszeć, że obroniłam się na 5! Hell yeah! Miesiąc lipiec natomiast jest miesiącem tylko nieco lżejszym, ponieważ mam mnóstwo spraw zawodowych do ogarnięcia i musiałam zadecydować co dalej z moim życiem. Ale skupmy się na czerwcu ;).


    Pierwszy kolaż to nic innego jak moje urodzinowe prezenty, czyli kwiaty od taty, naszyjnik od M. i skrzynia pełna łakoci od kolegi z Irlandii.


Czy jest tu ktoś z Hashimoto?

     Drogie "Motylki" pytanie kieruję do Was, a raczej pytania. Jak sobie radzicie z chorobą? Czy sporo zmieniło się w Waszym życiu odkąd zdiagnozowano u Was Hashimoto? Czy stosujecie jakąś dietę bądź wyrzuciłyście ze swojej diety jakieś produkty?
     Wiem, że w internecie jest sporo wątków na ten temat, a na facebook'u grupa wsparcia, ale może wśród nas blogerek są osoby dotknięte tą chorobą i mogły by mi powiedzieć coś więcej. Albo może polecacie jakieś blogi dziewczyn chorych na Hashimoto?
Będę wdzięczna za każdą pomoc!!!


Mój niezbędnik na weekendowy wyjazd nad morze.

     Czasami w naszym życiu są takie momenty gdzie potrzebujemy się zresetować, wyłączyć i nabrać nowej energii. Mi się zdecydowanie takie poczucie udzieliło i postanowiłam wyjechać na weekend nad morze. Wiem pomyślicie wariatka - jedzie przez prawie całą Polskę żeby być nad morzem dwa dni. Jednak na więcej nie mogłam sobie pozwolić, a dobre to niż nic!
     Jeśli chodzi o pakowanie w moim przypadku zazwyczaj zaczyna się od wyciągnięcia torby i spisania na kartkę co muszę wziąć, a na końu skreślanie z listy tych pozycji, które w torbie już spokojnie leżą. Lubię mieć po prostu pewność, że wzięłam wszystko niż po dojechaniu na miejsce szukać sklepu by np. kupić szczoteczkę do zębów. 
W tym poście oczywiście oszczędzę Wam zdjeć takich rzeczy jak moja szczoteczka do zębów, bardziej chodzi mi o zwrócenie uwagi na zabranie rzeczy praktycznych, lekkich i przydatnych. 


Sylveco szampon pszeniczno-owsiany do odbudowy naszych włosów.

     Dawno na moim blogu nie było żadnej recenzji, dlatego też postanowiłam to zmienić! Wypisałam sobie na kartce produkty, które zrecenzuję w najbliższym czasie - także będzie co czytać...
Dzisiaj recenzja szamponu pszeniczno - owsianego do włosów firmy Sylveco. Jeżeli chcecie wiedzieć czy przypadł mi do gustu i czy stał się moim nowym szamponowym ulubieńcem zapraszam do lektury!


Zakupy kosmetyczne!

     Uważam, że ostatnimi czasy na szaleję w drogeriach i kupuję naprawdę to co aktualnie gdzieś potrzebuję. Wyleczyłam się już trochę z tego kupowania kosmetyków przez blogi, z czego jestem niesamowicie dumna! Bo przyznam szczerze trwoniłam mnóstwo pieniędzy przez to. Moje zakupy są więc przemyślanie, co mnie cieszy!
     Zakupy, które Wam pokażę poczyniłam w ciągu ostatnich 2 miesięcy, a oprócz tego pokaże Wam też "gifty" ze spotkania blogerek, które odbyło się we Wrocławiu oraz prezent od Helfy z okazji otwarcia ich nowego sklepu.
     Jako pierwsze zakupy z Rossmanna, czyli część rzeczy z promocji na pielęgnację twarzy, a reszta kupione poza promocją. Szampon Batiste XXL Volume to mój ulubiony suchy szampon i kupuję go zawsze gdy dobija dna. Oprócz tego szampony Alterry, skusiły mnie ponieważ były w promocji (5,99zł/sztuka). Krem na noc i olejek do twarzy kupiłam ze względu na kiepskie nawilżenie mojej cery. Za oba zapłaciłam około 11zł. Ostatnia rzecz to peeling, który kupiłam również na promocji, ale nie pamiętam ile kosztował.
 


Nowości z mojej szafy :)

     Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam moje zakupy z ostatnich kilku tygodni. Podzielę je na dwie części - część ubraniową i kosmetyczną. Jak możecie się domyślić po tytule posta dziś bedzie część ubraniowa.
W sumie w ostatnim czasie moje zakupy ubraniowe ograniczają się do rzeczy przemyślanych, myślę ponad czasowych i uniwersalnych.
Ale zmieńmy na chwilę temat, bo od dziś jestem oficjalnie licencjatę i wracam do regularności w prowadzeniu bloga! Jupi!!!


Beauty Bloggers Meeting we Wrocławiu - relacja!

     Tydzień temu w sobotę miałam możliwość uczestniczenia w spotkaniu wrocławskich (i nie tylko) blogerek urodowych. Bardzo się ucieszyłam z faktu, że poraz kolejny spotkam się z dziewczynami, z którymi nie widziałam się już dłuższy czas i, że poznam blogerki, których wcześniej nie miałam przyjemności poznać.



Minimalny niezbędnik biegacza.

     Mówią, że bieganie to jeden z tańszych sportów i może to robić praktycznie każdy. Bieganie staję się modne, popularne i przeżywa narodowy zryw! W dzisiejszych czasach biega każdy - Obama, Beata Sadowska, Ania Lewandowska i moja starsza sąsiadka.
Dzisiejszy post będzie po prostu o tym ile kosztuje bieganie i w co trzeba zainwestować, żeby biegać bezpiecznie.


Otwarcie nowego sklepu Helfy we Wrocławiu.

     W piątek (22 maja) został otwarty trzeci sklep Helfy we Wrocławiu. Tym razem Helfy zawitało w okolice Arkad, ponieważ kolejna siedziba znajduję się przy ul. Piłsudskiego (niedaleko hotelu Scandic). Byłam bardzo ciekawa tego jak prezentuje się nowy sklep, dlatego nie wahałam się nad tym by iść na otwarcie. W między czasie zgadałam się z Tiną z bloga http://www.bitcheslovecakes.blogspot.com/ i na otwarcie poszłyśmy razem.


Moja makijażowa rutyna.

     Od kilku miesięcy moje kosmetyki do makijażu się nie zmieniają, znalazłam wśród większości z nich swoich ulubieńców. Dlatego też postanowiłam napisać o kosmetykach, których używam zazwyczaj codziennie do makijażu i, które jednocześnie podbiły moje serce.




W końcu mam swoje Melisski !

     Gdy kilka lat temu weszła moda na "plastikowe" buty pamiętam, że i mnie dotknął ten szał. Jednak ze względu na swoje niskie zarobki i raczej dorywczą pracę nie mogłam sobie pozwolić na oryginalne melisski. Kupiłam wtedy na allegro podróby za jakieś 40 zł i nie mogłam się doczekać kiedy przyjdą. Gdy założyłam je pierwszy raz na stopy pożałowałam tego zakupu. Były sztywne, niewygodne, wpijały się w skórę, obcierały, śmierdziały, a do tego podeszwa była tak śliska, że zaliczyłam glebę na sklepowych kafelkach. Dosłownie! Buty po jakimś czasie wystawiłam na allegro i sprzedałam o połowę taniej. Zakupu mocno żałowałam!!!



Kilka "nowości" w mojej kosmetyczce.

     Na jakiś czas mój blog "umarł"... Przedwczesna sesja i zbliżająca się obrona pochłonęły cały mój wolny czas. Niestety musiałam się na tym skupić, jeśli chcę obronić się 15 czerwca. Dlatego mam nadzieję, że wybaczycie mi taki zastój na blogu. Aktualnie w miarę jestem "czasowo ogarnięta", więc mogłam sobie pozwolić na napisanie nowego postu.
     Długo się zastanawiałam o czym napisać i gdy spojrzałam na półki zrozumiałam! Poczyniłam ostatnio trochę kosmetycznych zakupów, więc postanowiłam się nimi z Wami podzielić :). Część z tych rzeczy pokazywałam już kiedyś na blogu, ale są wśród nich kosmetyki, które goszczą pierwszy raz tutaj.


Gdy Clarena zaprasza...

... wiedz, że coś się dzieje! :) 
     
(fot. Clarena)

Gdy bieganie staje się Twoim tlenem...

     Zazwyczaj gdy ludzie piszą o swoich pasjach bądź o nich opowiadają to próbują namówić kolejną osobę do robienia tego co oni. Ja nie mam takiego zamiaru, a jeśli na końcu i tak stwierdzicie, że macie ochotę założyć buty i zrobić kółko wokół osiedla to zrobiłam to nieświadomie ;).




Change your life ! Podsumowanie i podziękowanie.

    Gdzie ostatnio nie wchodziłam czy to na blogi albo czytałam artykuły rzucało mi się jedno ważne zdanie w oczy "Zmień swoje życie!". W końcu to my jesteśmy Panami swojego życia, losu bądź jak kto woli kowalami. I postanowiłam to zdanie wcielić w swoje życie.



Nazywam się... i szukam współprac.

"Nazywam się Jola ,od maja zeszłego roku prowadzę blog i szukam współprac.Jeśli Państwo pomogli by mi w dalszym prowadzeniu tego portalu była bym bardzo wdzięczna.W ramach tego napisała bym rzetelną opinię na temat danego produktu i podanie waszego loga wraz z linkiem do waszej strony.Z góry dziękuje,podaje adres bloga testowanieopinierecenzje.blogspot.com"



źródło: http://pktografiki.natemat.pl/
     

Teraz wszystko ma 50 shades...

     50 shades of Grey, 50 shades of denim, 50 shades of classical music, czyli o tym jak zbić fortunę na "50 shades".
     Robert Kiyosaki stworzył kilka książek motywacyjnych o tym jak m.in. inwestować pieniądze by stać się "bogatym ojcem". W tym momencie biblia pt. "Bogaty ojciec, biedny ojciec. Czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa!" odchodzi do lamusa. W dzisiejszych czasach zarobek wróży 50 shades! Miałam w sumie ten post dodać zaraz po tym jak producenci będą mogli powiedzieć, że ich film przyniósł kolejne zyski (bo się wybieram też na Grey'a), ale dzisiejszy mail od sklepu internetowego Answear mnie za bardzo "pobudził".


(to zdjęcie musiało się tu znaleźć, w końcu cała książka skupia się na przygryzaniu wargi)

Życie jest za krótkie na pierdoły.

     Może się powtarzam, może nie jest to nic nowego, ale odkąd zmieniłam swoje nastawienie do życia czuję się "lżejsza", a co za tym idzie po prostu szczęśliwsza.
Dzisiejszy post to trochę opisanie dawnej mnie, ale też pewnych zachowań ludzkich, które obserwuje w swoim otoczeniu.



Instagram'owy Mix zdjęć.

     Ostatnio sobie przypomniałam o czymś takim jak miesiąc w zdjęciach, którego nie robiłam mniej więcej od połowy grudnia! Zaniedbałam... WIEM :(. W każdym bądź razie nadrabiam, a dodatkowo przynosze wieści z frontu. Otóż mam wszystkie oceny z egzaminów, a to oznacza koniec sesji! Także nie mogło być lepiej. W końcu mogę w spokoju zasiąść do licencjatu i do pisania nowych postów.


ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY!

     No kto nie lubi zmian od czasu do czasu? Poza tym jeśli zmiany te dotyczą grafiki blogowej to przyznam szczerze raz na jakiś czas lubię sobie coś odmienić :). 

Z pomocą jak zwykle to ostatnimi czasy bywa przyszła mi Vejjs! Kobieta o nieziemskiej cierpliwości, która wysłucha na spokojnie, doradzi i stworzy to co mi się tym razem wymarzyło. A wymarzył mi się minimalizm. Prosto, schludnie, czerń i biel przełamana babskim kolorem czyt. różowym. 
Nazwa w nagłówku "ZetKa" oznacza nic innego jak skrót od pierwszych liter słów Zauroczona-kosmetykami (czyli mojej starej/obecnej nazwy).
Oprócz tego opcja "czytaj dalej", która myślę sprawia, że blog jest bardziej przejrzysty. 




I jak wrażenia? Co myślicie o zmianie?

Nowy ulubieniec wśród szamponów?

  Przyznam szczerze, że sesja jest okresem, którego po prostu nie lubię. Nauka, praca, nauka w pracy, nauka i tak w kółko. Aktualnie jestem na etapie gdzie 3/4 zaliczeń mam za sobą i w dobrym przypadku, a wręcz powiem najlepszym przede mną jeszcze dwa egzaminy. Sesja często gęsto zabiera mi czas, który mam przeznaczony na bloga czy na bieganie. Także jak możecie się domyślić blogowanie i bieganie spada na dalszy plan. Ale dziś zrobiłam sobie dzień dla siebie - 9km przebiegnięte, no i post wrzucony.
 
     Już jakiś czas temu miałam możliwość otrzymania kosmetyków marki Insight i O-WAY. Te włoskie cuda do włosów na co dzień dostępne w hurtowni New Styler we Wrocławiu podbiły moje serce. Jeszcze jakiś czas temu nie umiałam się rozstać z tybetańskim szamponem prosto z Rosji, a teraz energizujący szampon prosto z Włoch skradł miejsce w łazience swojemu poprzednikowi.


Jak być szczęśliwym?

     Ostatnio zastanawiałam się w tym ciężkim okresie jakim jest dla mnie sesja czy każdy z nas ma taką jedną "ogólnoobowiązującą" receptę na szczęście. Niestety tak nie jest - życie było by wtedy za proste. Co prawda mamy kilka punktów wspólnych, ale generalnie każdego z nas uszczęśliwia co innego. Zależy to od wielu czynników - od sposobu życia, od hierarchii wartości, od samopoczucia... Ale nie będziemy się skupiać na przyczynach! Dziś "sprzedam" Wam moją receptę na szczęście, która myślę jest bardzo uniwersalna.



Czyżby to był koniec bloga?!

     Długo siedziałam i myślałam o tym co dalej... Co dalej z blogiem, dokąd chcę dalej zmierzać w blogowaniu i czego tak naprawdę oczekuję od siebie w tej kwestii.



Motywator #1, czyli dlaczego warto przyznać się do błędu.

     W swoim można by powiedzieć niedługim życiu miałam nieraz okazję do tego by popełnić błąd (mniejszy bądź większy) i bardzo często je popełniałam. Grunt to się umieć do tego przyznać -> wyciągnąć wnioski na przyszłość -> efekt to m.in. mocniejszy tyłek. Wiem, że przypomina to prawie łańcuch pokarmowy, który obowiązuje w przyrodzie, ale te strzałki pomagają mi lepiej zobrazować o co mi chodzi.

Pani X. ciągle była "wykorzystywana" przez facetów. 
Wykorzystywana brzmi dość drastycznie, dlatego to słowo znajduję się w cudzysłowie. Pani X. po prostu była za miękka, za ufna i za dobra.
Kiedy na jej drodze stanął w końcu "ktoś" dla kogo myślała, że jest wszystkim, a chwilę później nagle zniknął... Cóż zaczęła się obwiniać, nawet przez chwilę nie pomyślała, że problem może też tkwić w tej drugiej osobie (no, ale tutaj jakby na ten temat nie dyskutuję). Przyjaciółki nazwały go frajerem, ale to też nie pomogło.
Mam dla Pani X. pewną radę, do której czasami ciężko mi się zastosować! Nie ufaj każdemu ledwo poznanemu facetowi, który twierdzi, że jesteś dla niego wszystkim. Nie mówię, że tak nie jest. Po prostu się nie angażuj w 100% od samego początku i staraj się zdystansować! I tak wiem, że my kobiety jesteśmy bardzo często łatwowierne i wsiąka w nas to wszystko jak w gąbkę, ale po prostu spróbuj! Przyznaj się do błędu ze swojej strony i na przyszłość jesteś mądrzejsza/bogatsza o kolejne doświadczenie, a w gratisie masz twardszy tyłek.




Moje prezenty od "Gwiazdora"/Mikołaja :)

     Wiem, że na blogach od jakiegoś czasu królują podsumowania roku i ulubieńcy roku, a ja z zacofaniem dopiero wrzucam post ze swoimi prezentami. Wybaczcie za opóźnienie z mojej strony, ale to efekt zbliżającej się sesji, siedzenia w pracy po 8h i kilkudniowej nieobecności we Wrocławiu.
W każdym bądź razie mam nadzieję, że jesteście równie bardzo zadowolone ze swoich prezentów jak ja ze swoich :).


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...