Blogowe Mikołajki jednak nie dla mnie ... :(

   Gdy kilka miesięcy temu na blogu Natalii pojawiły się zapisy na Blogowe Mikołajki długo się nie wahałam! Musiałam się zgłosić :). Uwielbiam robić prezenty i je dostawać, no jak chyba każdy.
Po wypełnieniu ankiety na mój temat i zaakceptowaniu regulaminu, po kilku tygodniach dostałam informację o wylosowanej przeze mnie blogerce. Ja akurat trafiłam na Anię z bloga http://www.addictedtocosmetics.pl/. Przyznam Wam, że kupowanie Ani prezentu i szukanie po jej blogu co by mogło się spodobać, a co nie za bardzo było naprawdę ogromną frajdą! Co prawda nie ukrywam, że jest to wyzwanie kupić coś osobie, której upodobania zna się tylko z bloga i ankiety. Pewnie zawartość paczki i tak Ania pokaże na swoim blogu, przynajmniej tak mi obiecała ;). Cieszę się, że mogłam komuś sprawić radość tą paczką. To naprawdę fajna akcja, za którą trzeba na pewno pochwalić Natalię (organizatorkę!).

W moim przypadku natomiast jest inaczej... Paczkę robiła mi Paulina z bloga http://www.making-myself-beauty.blogspot.com/. Przyznam szczerze, że nie mogłam doczekać się swojej paczki. Byłam bardzo ciekawa czy Paulina miała też taką frajdę jak ja w przypadku kompletowania paczki dla Ani. Niestety dla mnie Mikołaj nie okazał się tak chojny. Chyba najwyraźniej nie byłam grzeczna w tym roku...
Wczoraj wieczorem napisała do mnie zdziwiona Paulina po moim komentarzu na jej fb, że jak to jest możliwe, że nadal nie mam paczki skoro w śledzeniu przesyłki jest jak byk napisane "Doręczenie przesyłki 2014-12-01 21:09 WER Wrocław". Wtedy kopara mi opadła... Naprawdę jestem uczciwą osobą i tego samego oczekuję od innych, a najwyraźniej któryś z pracowników Poczty Polskiej postanowił nawalić.
Dzisiaj rano byłam już na urzędzie pocztowym, dzwoniłam na infolinię i wykonałam mnóstwo innych telefonów. Już nawet byłam u Radcy Prawnego. Powód jeden: KTOŚ PODPISAŁ SIĘ ZA MOJĄ MAMĘ, ŻE ODEBRAŁ TĘ PACZKĘ! Podrobienie podpisu i kradzież w jednym - super. Ale ja tak tego nie zostawię. Paulina złożyła już reklamację, ja również. Oprócz tego kazałam Pani z sortowni przekazać, że mam zamiar złożyć zawiadomienie do prokuratury Panu listonoszowi. To oczywiście kazała mi się wstrzymać do jutra, że listonosz nie pamięta tej paczki i pojawi się pod tymi drzwiami pod którymi ją zostawił. A podobno przecież zostawił ją mojej mamie i to jeszcze w poniedziałek koło 21:00 gdzie ja, tata i mama byliśmy w domu. To wszystko nie trzyma się kupy... Już sama nie wiem co o tym myśleć, ale jestem ogromnie zrażona do tejże instytucji.
Oczywiście chciałabym bardzo podziękować Paulinie za starania i za czujność, bo gdyby nie ona dalej myślałabym, że po prostu jeszcze nie wysłała paczki.



W każdym bądź razie wrzucam zdjęcia zawartości mojej paczki, które dziś dostałam od Pauliny i mam nadzieję, że listonosz zatruje się słodyczami, a od kosmetyków dostanie pryszczy ;/.

35 komentarzy:

  1. Ale dno... mi kiedyś nie doszła paczka z Anglii... ten ktoś niech się posra.... Nienawidzę zlodziejstwa,a akcja z podpisem to już w ogóle jest poroniona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Składaj koniecznie reklamacje - wtedy na pewno wszystko się wyjaśni jakim cudem. Ja z pocztą nie mam źle, ale mój TŻ ZA KAŻDYM razem ma problemy, już go tam na poczcie znają. Reklamacje przynoszą skutki, dobrze, że też postraszyłaś prokuraturą - na pewno da to im kopa, a jak się sprawa nie wyjaśni, to składaj zawiadomienie bez wahania.

    OdpowiedzUsuń
  3. moja poczta jest taka bystra, że już z z 5-6 razy w tym roku zdarzyło się tak, że listonosz nie zostawił mi paczki ( nigdy jej nie przynosi, tylko jak już zostawia awiza), nie zostawił awiza żadnego, a paczka wróciła z powrotem do adresata...dwa razy miałam z tego powodu małe problemy, bo były to paczki współpracowe, o których nie wiedziałam,że były już wysłane, a wracały i wysyłano je po 2-3 razy do mnie i firmy myślały, że to moja wina...Taka jest Poczta Polska i pomimo moich interwencji listonosz dalej robi co chce....a ja tylko się wstydu najadam....:/

    OdpowiedzUsuń
  4. szczerze mówiąc to nie wiesz kto "zaopiekował" się Twoją własnością, niekoniecznie był to listonosz, również dobrze mógł być to ktoś inny, mógł wystąpić błąd w dostarczeniu lub coś jeszcze innego, kradzież jest ścigana z urzędu, lecz wartość skradzionej rzeczy jako występek nie może przekroczyć wartości 250 zł, powyżej jest już przestępstwo, a prokuratura zajmuje się właśnie "przestępstwami"
    ale mam nadzieję że wszystko się wyjaśni a Ty otrzymasz swój upominek, ja również brałam udział w akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wszystko wskazuje na to, że to listonosz bo przecież gdyby zostawił u sąsiadów, których mam naprawdę uczciwych zaden nie podpisywałby się jako moja mama. Poza tym gdyby nas nie było zostawił by awizo.
      Po drugie tu nie chodzi o małą szkodliwość czy coś a fakt podrobienia dokumentu, a na to jest paragraf.

      Usuń
    2. Pomijając kwestię "dożywotniego użyczenia" sobie zawartości paczki, niezależnie od jej wartości, poważniejszym przestępstwem jest tutaj fałszowanie podpisu, które samo w sobie podchodzi pod ciężki kaliber kodeksu karnego i nie ma tutaj rozróżnienia czy paczka była warta 5 złotych czy 5 tysięcy - fakt fałszerstwa jest faktem i jako taki jest ścigany z urzędu.

      Usuń
    3. Dokładnie tak jak piszę Anonim! Dlatego nie zgadzam się z poprzedniczką.

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że sprawa sie wyjaśni bo to jest aż niewiarygodne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie złożyłyśmy reklamacje z Pauliną i zobaczymy co dalej

      Usuń
  6. Poczta niestety potrafi popsuć każdą niespodziankę, wiem coś o tym. Listonosz kiedyś powiedział mojemu tacie, że przesyłkę dla niego ma... w domu... Mam jednak nadzieję, że wszystko się wyjaśni i prezent sprawi Ci ogromną radość:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się, że to nie musiał być listonosz. Poczytaj w internecie o paczkach, na których zmieniano adresy, itp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale było sprawdzane z adresem na liście oddawczym wszystko się zgadza ;(

      Usuń
  8. Nie pojmuje czegoś takiego...co oni myślą, że ludzie się nie zorientują, że nie dostaną przesyłki? machną ręką i po sprawie? nosz...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie do pomyślenia, że takie rzeczy się dzieją... Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  10. Masakra co za złodziejstwo ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Szok. Szczególnie, że ktoś podpisał się za Twoją mamę. Ciekawe czy ta reklamacja cokolwiek zdziała...

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy ja dobrze zrozumiałam, listonosz zostawił paczkę o 21.00 Twojej mamie? Przecież o tej porze listonosz już nie pracuje. Śmierdzi to strasznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmierdzi i to bardzo szczególnie ten podpis :(;/

      Usuń
    2. śmierdzi bardzo, ale... u mnie listonosz był z paczką o... 20 z groszami, więc chyba długo pracują

      Usuń
  13. We Wrocławiu powiadasz? Bo jakiś miesiąc temu wysłałam córce w liście poleconym ważną reeptę i też gdyby się nie zapytała, czy jej wysłałam nie dotarłaby. Baran nie zostawił nawet awiza choć córka mieszka na parterze i nie wychodziła z domu. Może to ten sam. Ja też czekam na paczkę i coś doczekać nie mogę, boję się czy też się nie przykleiła do jakichś lepkih łapiszczy listonosza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tylko moja paczka widnieje jako odebrana, na żadnej poczcie jej nie ma, a do tego jest podpis odbiorcy którą jest "moja mama" :D

      Usuń
    2. No, dziwna ta "mama". Powinna się wstydzić. :)

      Usuń
  14. Masakra...u mnie ostatnio była dziwna sytuacja z kurierem. Zazwyczaj najpierw sprawdza czy ktoś jest w domu a potem zostawia paczkę np u sąsiadów czy w punktach odbioru...moja babcia siedzi w domu cały czas, któregoś dnia pojechalam na uczelnie i wiedziałam, że ma przyjechać kurier, wiec poprosilam babcię żeby odebrała tą paczkę. Jakie bylo moje zdziwienie gdy dostalam esemesa, że paczka czeka w punkcie odbioru w ksiegarni na mieście i można ją odebrać po pokazaniu awizo...dzwonie do babci, ona mówi że żadnego kuriera nie było, zeszła do skrzynki...i nie było również awizo. Czyli jednym slowem kurier był na tyle leniwy, że nawet nie raczył sprawdzic czy ktoś jest w domu tylko od razu podrzucil paczke do księgarni i trzeba bylo lecieć i ją odbierać -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to u mnie z miesiąc temu było tak, że też czekałam na paczkę i stałam w oknie i czaiłam (wiadomo shinybox), i nagle dostałam esemesa, że paczka jest w administracji (mieszkam w akademiku prywatnym)... no i okej spoko, pewnie jakoś podjechał jak byłam w toalecie już trudno, że nawet nie wjechał na moje piętro, lajt.. i schodzę na dół administracja zamknięta, no to stwierdziłam, że poczekam. i co? po jakichś 5 minutach kurier dopiero podjechał pod akademik -.-

      Usuń
  15. to jets chore!!!!
    ja wczoraj podobnie miałam. Przyjeżdżam do domu- mamuś gdzie moje soczewki? - Ale jakie? Nic nie przyszło.
    No kurde, jak nie, jak mam napisane, że potwierdziłaś odbiór o 15.05 dwa dni temu. Ona w szoku, mówi, że była w domu, ale nikogo nie było... Chodizmy do wujka, babci, może tam zostawili. no nie ma. Ja już taka zła, będę wydzwaniać, gdzie się da, bo kurde tyle kasy... I wiesz co? Kurier zostawił w ganku, obok roweru- gdzie my nie zgalądamy, ale ktoś 'miły' mógłby spokojnie zabrać;/

    OdpowiedzUsuń
  16. o kurczę!!! :/ ja swoje paczuszki dostałam bez problemów :) szkoda, że u Ciebie tak nie było :( bo paczka wydaje się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o matko :(
    ale w sumie czy nas coś zdziwi? nie rakie numery są odwalane ehhhh
    niech łapy uschną złodziejowi...

    OdpowiedzUsuń
  18. Do mnie znajoma wysłała paczkę-niespodziankę we wrześniu. W zeszłym miesiącu zgadałyśmy się i pyta, jak podoba mi się zawartość. Na co ja wielkie oczy - ale zawartość CZEGO? Wysłała poleconym z potwierdzeniem odbioru. W moim domu ktoś jest zawsze, ale listonosz przychodzi wtedy, gdy ja jestem jeszcze w szkole. Co się okazało? Dziewczyna dostała potwierdzenie zwrotne, podpisane rzekomo przeze mnie. Świstek wyrzuciła, przekonana, że to ja. Sprawa poszła dyndać, bo w ten sposób nic nie zrobimy. Ale kurna - PODPISYWAĆ SIĘ ZA KOGOŚ - poczta polska to chodząca tragedia; rozerwane paczki, ginące przesyłki, to jest żałosne. I( nie ma bata, żeby to był ktokolwiek z rodziny czy sąsiadów - podrobienie mojego popisu świadczy tylko o jednym.

    OdpowiedzUsuń
  19. jak zwykle coś przez pocztę...

    OdpowiedzUsuń
  20. Współczuję takiej nieprzyjemnej sytuacji, mam nadzieję, że reklamacje złożone z obu stron czyli nadawcy i adresata coś zdziałają. To jest po prostu nie do pomyślenia jacy niektórzy ludzie potrafią być okropni. :/

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo mnie to denerwuje w poczcie polskiej
    dla mnie nie ma nic gorszego niż pozwolenie na podpisywanie paczki komuś innemu bez okazania dowodu
    masakra jakaś
    a białej gorączki dostaję na hasło że listonosz zostawił paczkę przy drzwiach....:/
    ech....szkoda że tak wiele ludzi teraz poluje na świąteczne dostawy i próbuje na nieuczciwości zebrać pieniądze
    i ja mam nadzieję, że te kosmetyki komuś bardzo zaszkodzą

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana współczuję Ci i znam ten ból. Tu gdzie teraz mieszkam, paczki docierają bez zarzutu, ale gdy mieszkałam z rodzicami to notorycznie coś ginęło, wiecznie paczka dochodziła rozerwana, a panie na poczcie jak tylko mogły to utrudniały mi jakąkolwiek reklamacje. Takie cyrki, żeby ktoś podpisał się w czyimś imieniu to już w ogóle szok!

    OdpowiedzUsuń
  23. Co za świństwo! Strach cokolwiek wysyłać bo nie wiadomo czy w ogóle dojdzie...

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam identyczną sytuację! tylko ja jeszcze tego samego dnia nasmarowałam maila do warszawy do głównej siedziby poczty oraz poszłam z pismem na swoją pocztę. Paczka się nie znalazła ale w ciągu dosłwnie 2 dni listonosz od mnie przyszedł i oddał pieniądze (równowartość paczki). Potem jeszcze chodził i prosił bym napisała do Wawy, że sytuacja się rozwiązała bo oni go cały czas oskarżają itd.
    Wg mnie napisz do Warszawy o całej sytaucji, oni tam na prawdę bardzo szybko działają :) niech wiedzą co się dzieje...

    OdpowiedzUsuń
  25. Masakryczna sytuacja.. No i jakie rozczarowanie jeśli chodzi o to, że paczki brak, gdy wszyscy się nimi chwalą dookoła ;(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...