I kiedy wydaję Ci się, że chwyciłaś Boga za nogi...

  Jakiś czas temu założyłam sobie konto na portalu społecznościowym (może trochę bardziej randkowym) z ciekawości, trochę z desperacji (:D), ale też z chęci poznania kogoś nowego. Byłam bardzo ciekawa tego jakich powiedzmy sobie szczerze facetów tam poznam. Ostatnio poczytałam trochę postów malviny-pe, ale jakoś nie odnalazłam na tym portalu "budowlańca" czy "cukiernika". Ci co czytali jej posty pewnie wiedzą o czym mówię, a jesli nie to zostawiam link. Za to wychwyciłam kilka typów, które z chęcią bym dopisała do jej listy.

"Koks"
  Od końca kwietnia mam odchył na punkcie biegania, ćwiczeń i zdrowego żywienia. W życiu nie myślałam by temat ćwiczeń stał się głównym tematem na randce, ale teraz wiem, że nie wiele traciłam. Pan X mógł mi dzień w dzień opowiadać o tym jaki wybrać ryż w sklepie i gdzie najlepiej go kupić, uwielbiał wysyłać zdjecia swoich posiłków i w wolnej chwili selfie z siłowni. Jedyne słowa jakie pamiętam z naszej randki i rozmów po niej to "siłka, białko, kurczak, odżywki". Ach i nie zapomnę tego jak beknął mi do słuchawki i zamiast powiedzieć "przepraszam" usłyszałam bezcenne "No co? Żaby w stawie".




"Fetyszysta" do tego niezdecydowany
   Przystojny, ciemne włosy i oczy, bardzo męski, ale nie za bardzo inteligentny. Po 15 minutowej rozmowie przez komunikator na tym portalu przeszliśmy na facebooka. Jego interfejs jest dla mnie bardziej przyjazny i mam go ogarniętego. I właśnie wtedy zaczęłam żałować tego kroku... Przez 30 minut rozmowa kręciła się wokół tego bym wysłała mu zdjęcie swojej stopy. Gdy stanowczo odmówiłam usłyszałam, a raczej przeczytałam, że "jestem fajna i ładna, że miło było poznać, ale on nie chce takiej niezdecydowanej" czy coś w ten deseń. Nie minęła godzina dostaję wiadomość "Ale wiesz jakbyś zmieniła zdanie to ja z chęcią Cię poznam!". I kto tu jest niezdecydowany?!


"Pan Pedagog"
   Inteligentny, przystojny, nie za wysoki, ale wyższy ode mnie. Rozmowy trwające godzinami, wspólne tematy i żarty. Wydawał się najlepszy z tych wszystkich facetów, których poznałam na tym "zacnym" portalu. Pierwsza randka trwająca pół dnia i mogłaby trwać jeszcze dłużej. Ale Pan Pedagog ma już we krwi wystawianie diagnoz ludziom. Tak, więc gdy najpierw oznajmiłam, że nie wiem czy się spotkamy, a później zadzwoniłam, że możemy się spotkać usłyszałam, że moje zachowanie jest schizofreniczne. Podziękowałam za diagnozę i od tam tej pory cisza.

(do Pana Pedagoga nie znalazłam odpowiedniej grafiki :()

A Wy macie jakieś swoje typy? Z chęcią tę listę uzupełnię o Wasze! :)

51 komentarzy:

  1. Uśmiałam się ;) zdjęcie nr 2 .... sprawiło, że wlazłam na tą notkę. .. chyba jestem zboczona haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo fetysz :D haha to jest podobno "fetysz na lateks"!

      Usuń
  2. Jednym słowem szukasz faceta, ale nie na jedną nockę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żaby w stawie... o matko :D

    Trudno znaleźć kogoś fajnego i normalnego w necie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później mi jeszcze oznajmił, że się po prostu przy mnie nie krępuje :D

      W życiu takim realnym też...

      Usuń
  4. A ja byłam na trzech weselach, gdzie pary poznały się przez internet. Czwarte wesele było moje :-))) Poznałam męża właśnie w taki sposób i jesteśmy razem już sześć lat :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój brat swoją żonę poznał przez Internet, ale jak widać nawet ta forma mi nie służy :( :D

      Usuń
  5. dasz radę! Jak ja znalazłam przez gazetę to i ty na pewno sobie poradzisz i znajdziesz kogoś normalnego

    OdpowiedzUsuń
  6. super post, życzę powodzenia i głowa do góry

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się szuka faceta to sami dziwni się znajdują, a jak się nie szuka to się znajdzie sam ten odpowiedni :D A ja mam męża też z interneta, a na dodatek jeszcze zagranicznego ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja siostra poznała swojego męża przez internet (na jakimś czacie). Od 9 lat są najszczęśliwszym małżeństwem jakie znam, mają dwójkę mądrych i pięknych dzieci. Ale uważam, że do randkowania online trzeba mieć szczęście. Moja koleżanka założyła sobie konto na jednym z randkowych portali. Ładna, inteligentna studentka obiecującego kierunku. Pomijając różnych dziwnych, zwyczajnych i tych ciekawych panów opowiedziała mi, a właściwie pokazała trzy mejlową korespondencję z jednym z nich. Mężczyzna mniej więcej jej równolatek, profil niedbale wypełniony, składnia i stylistyka wypowiedzi nasuwająca solidne podejrzenie, że edukacja j. polskiego zakończyła się na przedszkolu. Wykształcenie skrzętnie pominięte, a zdjęcie, które na tych portalach zazwyczaj ma decydujące znaczenie, niedbałe podobnie jak wygląd samego chłopaka na zdjęciu. Pierwsza wiadomość "zaczepna" mało wyszukana, wprawiająca w zażenowanie odbiorcę z bykiem na byku oraz rzucającym się w oczy ewidentnym brakiem wiedzy o istnieniu znaków interpunkcyjnych. Mnie osobiście nie dziwi fakt, że koleżanka grzecznie i kulturalnie odmówiła nawiązania dalszego dialogu. W odpowiedzi "co ty se lala wyobrażasz, za piękna to ty nie jesteś by tak wybrzydzać" plus jeszcze jakaś równie niekulturalna obudowa. Oczywiście koleżankę to nie ruszyło, uśmiałyśmy się nieźle, ale jakąś wrażliwszą pannę ruszyć mogło.
    Życzę, żebyś Ty nie trafiła ta takiego pana Buca, bo za wartościowa dziewczyna jesteś. Całuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ??? to po co odpisywała na maile??? no i skąd gościu miał jej adres, zeby info wysłac, oj, naiwna ta twoja kolezanka

      Usuń
    2. Wiesz, niektórzy ludzie odpisują na wiadomości. Tak zwyczajnie, z kultury. A o meilu może źle się wyraziłam, bo to się odbyło na owym portalu, nie na prywatnym e-mailu, ale forma i zasada ta sama. I odpisała raz "trzy mejlowa" czyli: 1. jego wiadomość - 2. jej grzeczna odmowa - 3. jego "interesująca ocena. Prosta matematyka.

      Usuń
    3. O co teraz walczysz??? dalej o naiwność koleżanki, z reguły ludzie kulturalni, wykształceni nie mają problemów ze znalezieniem sobie towarzystwa na odpowiednim poziomie, widocznie poziom twojej koleżanki jest poniżej normy, skoro pasuje jej czytanie profili ludzi, którzy tak jak napisałaś zakończyli edukację ( z jęz. polskiego) na podstawówce.

      Usuń
    4. Myślę, że ta wymiana zdań jest niepotrzebna.

      Usuń
    5. Przepraszam Cię Zauroczona. Nawet przez chwile nie podejrzewałam, że moja wypowiedź zaowocuje w ten sposób. Nie miałam nic złego na myśli.

      Usuń
    6. Lady Madlen nie masz za co ;*. To bardziej odnosi się Anonima.

      Usuń
    7. Myślę,że Lady Madlen, która nawet bloga nie prowadzi opowiada rzeczy wyssane z palca. Jak poważna kobieta, na prestiżowym kierunku studiów może szukać faceta na prymitywnych portalach. Tyle w temacie. Żegnam ozięble z domieszką ironii.

      Usuń
    8. Często właśnie te kobiety na prestiżowych kierunkach studiów nie mają czasu na poznawanie kogoś w życiu realnym, więc tworzą portale na serwisach randkowych ;).

      Usuń
    9. Dlaczego nie maja czasu, czyżby prestiż tak przytłaczał ??? serio na studiach, czy w liceum nie ma facetów ??? no chyba, że liceum było typowo żeńskie, a studia to teologia dla sióstr zakonnych.

      Usuń
    10. Miłości z liceum mogą się skończyć, a na moim kierunku na studiach jest np. 99% kobiet :) I nie jest to teologia dla sióstr zakonnych, a finanse i rachunkowość.
      Nie wiem czy prestiż przytłacza...
      Myślę, że naprawdę nie ma sensu kontynuować tej rozmowy. Każdy podejmuje jakieś decyzje - zazwyczaj świadomie, więc nie czepiajmy się tego czy ktoś wymienia "maile" z półgłówkiem czy umawia się na seks przez portale randkowe, bo tak łatwiej. Ja założyłam profil z ciekawości, pomimo że gdzieś tam się spodziewałam jakich facetów tam "zastanę".

      Usuń
    11. Co za zaściankowe myślenie. A co jest złego w portalach randkowych anonimie? Znam dużo par, które poznały się w ten sposób i tworzą szczęśliwe związki. I pewnie takich par jest jeszcze więcej, tylko nie każdy się przyznaje, bo społeczeństwo często patrzy na to przez pryzmat stereotypów. Aktualnie żyjemy w takim biegu, że zwyczajnie nie mamy czasu, a potem siły na wychodzenie i zawieranie nowych znajomości. Ponadto jeśli kończymy edukację i mamy stałe grono znajomych ciężko o poznanie kogoś zpoza paczki. Bywa i tak, że internet jest dla niektórych jedyną szansą. Poparańców można spotkać wszędzie. Uważam, że nie należy się uprzedzać, ale po prostu być ostrożnym przy zawieraniu znajomości. Co zresztą dotyczy nie tylko świata wirtualnego.

      Zauroczona odezwę się do Ciebie na fb :*

      Usuń
    12. Odezwij się koniecznie :* Musimy poplotkować :D

      Niektórzy mają ograniczone myślenie o czym pisałam kilka postów niżej, nic na to nie poradzę. Brak facetów na studiach to muszę studiować teologię, a jak nie poznałam faceta w liceum to za pewne było ono dla kobiet. No cóż... Moja licealna miłość rozpadła się kilka miesięcy temu, a na moim kierunku jest ok. 1% mężczyzn z czego większość ma już swoje kobiety albo dzieci i żonę. Zresztą po co ja się tłumaczę? :D

      Usuń
  9. Nie nie nie, nie dla mnie takie internetowe znajomości z facetami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście nigdy nie korzystałam z tego typu "pomocy" w znalezieniu drugiej połówki. Mojego Mareckiego poznałam jeszcze w szkole średniej i udało się wytrwać do ślubu ale mam też świadomość, że w dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy coraz szybciej, intensywniej i już nie zawieramy związków małżeńskich bo wypada lub akurat tata świnie będzie zabijał, każdy z nas jest dużo bardziej wymagający co do swoje drugiej połówki :) Mam znajomych, którzy poznali się przez portal randkowy i w czerwcu będą brali ślub więc nie jestem jakoś specjalnie negatywnie nastawiona do portali randkowych chociaż wydaje mi się, że prawdopodobieństwo trafienia na zbyt rozchwianego emocjonalnie Pana w internecie jest dużo większe. Znika wtedy bariera, którą pewnie posiadali by w spotkaniach twarzą w twarz. Niemniej jednak życzę powodzenia w szukaniu miłości życia przy użyciu każdego, odpowiadającego Ci kanału :*

    OdpowiedzUsuń
  11. ja swoją drugą połówkę poznałam właśnie przez internet. było sporo randek z półgłówkami, jeszcze więcej napisanych słów, ale po kilku miesiącach trafił się on :D grunt to się nie poddawać i nie rezygnować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nigdy nie zakładałam konta na takich portalach randkowych i mam nadzieję, że nie będzie mi to już potrzebne (za niecały rok wychodzę za mąż) ;) Ale też już różnych historii się nasłuchałam i w sumie nigdy nie ma się pewności z kim ma człowiek do czynienia tam po drugiej stronie.
    Ale życzę Ci szczęścia i miłości - niedługo sama Cię dopadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś w to nie wierzę, bo mam okropnego pecha do facetów i każdy mi to mówi ;)

      Usuń
  13. ja się boję takich portali, bo nigdy nie wiesz na jakiego zboczeńca znajdziesz. aNo i szkoda, że Pan pedagog taki.. diagnosta : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no szkoda, bo wydawał się być praktycznie idealny... :( :D Przynajmniej dostałam darmową diagnozę i wiem na co się leczyć :D hehe

      Usuń
  14. Pan pedagog rządzi:D Ale się uśmiałam, czytając opisy poszczególnych typów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak zaprząta mi głowę jak mógł się okazać takim ... debilem ych :(

      Usuń
  15. same palanty, a te żaby w stawie:D:D

    OdpowiedzUsuń
  16. haha:D dobre
    myślę, że przyjdzie pora i poznasz kogoś właściwego. Może nawet przechodzicie obok siebie, któż to wie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Pan pedagog wystawiał diagnozy? Jako pedagog (w damskiej wersji) czuję się urażona :D hihi... a tak na serio... to może on minął się z powołaniem i powinien zostać psychiatrą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w ogóle nie powinien pracować z ludźmi :D

      Usuń
  18. U mnie Wojtek jest pierwszą osobą, z którą jestem, a nie poznałam się przez neta ;P Ja nawet Kubę poznałam przez fejsa, bo w ogóle go nie kojarzyłam z...niczego ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. NIe trzeba się zrażać. W końcu się pozna kogoś fajnego i może się uda umówić na tą "randkę" bez problemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy Pan Pedagog to TEN? Eh, w tych czasach normalni faceci już prawie wyginęli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.wykop.pl/wpis/8580200/rozowe-paski-101-by-zombiag-po-czesci-do-napisania/
      #navoyka ;)

      Usuń
  21. No cóż - upodobania co do facetów są różne, ale wiadomo jest od dawna, że nawet jeśli szuka się długo i w końcu znajduje to może się okazać, że ta osoba jest zupełnie kimś innym niż ta z marzeń - a mimo to - podoba się :)

    OdpowiedzUsuń
  22. haha uśmiałam się ;) moja przyjaciółka szuka faceta na zaadoptuj faceta, może tam spróbuj? ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. To Ci powiem, że trafiłaś na "złotka" :D.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety tacy osobnicy sa nie odłaczni na randkach :) kazda z nas sie o tym przekonała lub przekona
    a pan od stopy jest moim faworytem!!

    OdpowiedzUsuń
  25. OMG! To miałaś niezłe przygody. ;P Moja siostra też miała konto na takim portalu i na serio różne typy tam się kręciły, ale ty miałaś chyba wyjątkowego pecha, że takich spotkałaś. Hehe :D Przynajmniej miałaś się z czego pośmiać. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nic tylko cieszyć się, że nie było randki z Panem Psychologiem - ci to dopiero nie daliby spokoju z diagnozowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdjęcie nr 2 zupełnie mnie rozwaliło. Dzięki za poprawienie mi nastroju w ten jakże szary poranek.

    OdpowiedzUsuń
  28. O masakra hahah z pedagoga się najbardziej uśmiałam :D dwaj pozostali są po prostu żałośni :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...