Blogerka kosmetyczna też człowiek.


   Dzisiejszy post będzie wylaniem moich myśli, tego co gdzieś tam we mnie siedzi od jakiegoś czasu. Odkąd założyłam bloga były we mnie 3 etapy (co prawa zatrzymałam się aktualnie na trzecim). Pierwszy to chęć ukrycia przed wszystkimi swojego bloga, drugi pochwalenie się każdemu o jego istnieniu, trzeci żałowanie, że niektórzy znają jego adres.


   Zauważyłam, że w szczególności część męska, gdy słyszy, że ktoś prowadzi bloga urodowego/kosmetycznego to według nich ma g*wno w głowie. Bo przecież co można więcej pisać o kosmetykach?! Wszystko napisał producent na opakowaniu, ale czy nie chciałbyś/chciałabyś wiedzieć czy jest na pewno taki dobry jak twierdzi producent?! Ciąży na nas ogromna odpowiedzialność doradzając Wam ten, a nie inny kosmetyk, gdy zachwalamy jakiś produkt. Niektórzy twierdzą, że nie ma to nic wspólnego z wiedzą, a takie coś jak inteligencja u nas nie istnieje i trzeba ją skrupulatnie badać (najlepiej dzień w dzień).


   Pomijam już takie opinie jak to, że jesteśmy łakome na kosmetyki i za darmowe zabijamy siebie nawzajem. I nie wierzcie ludzie w przyjaźnie blogowe, bo i tak kopiemy pod sobą dołki i oczerniamy się za plecami.
  W ogóle to co ja będę owijać w bawełnę - leżymy i pachniemy! Nie wiemy co to praca, bo każda z nas zbija kokosy z blogowania i mamy milion urządzeń przenośnych zapewniających kontakt z Wami nawet gdy siedzimy w toalecie (z powodu wiadomych czynności). Na ulicach zaczepiają nas ludzie o autografy i wspólne selfie.
   Wiem, że ten post jest ogromnie ironiczny, ale mam nadzieję, że niektórzy w końcu ruszą swoją głową i przestaną być tak ograniczeni umysłowo!!!
Blogerki to często wykształcone kobiety, które pokończyły studia magisterskie i mają stałą pracę. Bloga traktują jako pasję i większość z nich nie zarabia na nich. Nie leżymy i nie pachniemy, wiemy co to praca i nieraz nie możemy sobie pozwolić na systematyczność. Świat blogowy choć wydaję się ogromny to wręcz powiem, że większość z nas się kojarzy po adresie bloga i dzięki temu blogowi poznałam wiele genialnych dziewczyn, których inteligencji nie trzeba poddawać próbie!
Poza tym bez darmówek da się żyć czego jestem od kilku miesięcy najlepszym przykładem.
Sławy nie ma! Odkąd prowadzę bloga zaczepiła mnie tylko jedna dziewczyna na ulicy, czy ja to "zauroczona-kosmetykami", nie ma selfie, nie ma autografów.
 KROPKA.

41 komentarzy:

  1. Pięknie napisane. A ja chyba jestem na pierwszym etapie - jakoś specjalnie blogiem się nie chwalę, a nawet jak to gdzieś wyjdzie to bardziej czuję się skrępowana niż rozentuzjazmowana opowiadam o blogerskich sprawach. A to wszystko właśnie przez to patrzenie na człowieka, jak na głupią idiotkę. Wolę to zachować dla siebie - jak się ktoś dowie to fajnie, jak nie wie to też źle nie jest.
    Miło mi było, gdy kilka moich znajomych polajkowało fanpage bloga, a nawet jedna z nich radziła się w sprawie pędzli do makijażu :) Jednak niekoniecznie mam ochotę wykrzyczeć całemu światu o mojej blogowej działalności - mam jakieś takie wewnętrzne opory :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem niestety trafia to w nieodpowiednie ręce tak jak w moim przypadku... Także czasem lepiej nikomu nie mówić, bo później to zostanie wykorzystane przeciwko Tobie.
      Mam kilka koleżanek, które co jakiś czas pytają mnie o opinię i jest to przeogromnie miłe, że liczą się z moim zdaniem, ale cóż niektórzy nie zrozumieją "fenomenu" blogów i blogerek kosmetycznych.

      Usuń
    2. No niestety i dlatego nie rozgłaszam całemu światu o moim maleńkim kawałku internetu :) Ludzie jak to ludzie, coś gadać muszą i dupę obrobić :D
      Ja co prawda jakoś specjalnie nie przejmuję się opinią innych i co tam kto mówi za moimi plecami, ale specjalnie dodatkowych tematów do dyskusji też im dostarczać nie zamierzam ;)

      Usuń
    3. Oj święte słowa odnośnie tego, że ludzie muszą coś gadać i dupę obrobić! Myślę, że to genialnie podsumowuje tę całą dyskusję :).
      Ja też się nie przejmuję, ale może ten post uświadomi w końcu pewne osoby o pewnych rzeczach.

      Usuń
  2. Heh ja też przerabiam pierwszy etap, o moim blogu wiedzą hm 4 osoby z mojego otoczenia. Nie mam jeszcze parcia na mówienie o tym, to jest mój blog moje chwile relaksu i moje posty, mój mały świat. Piszę bloga bez oczekiwań co do współprac ilości obserwatorów. Jak ma być tak będzie. Dziś cieszę się z każdego napisanego posta, każdego komentarza i każdego nowego obserwatora. Akceptuje moje niedociągnięcia w pisaniu fotografowaniu i wyglądzie bloga. Co do opinii facetów na temat blogerek urodowych mój prywatny mężuś stwierdził skoro da mi to radość i satysfakcję to mam blogować, choć moich postów nie czyta i wcale nie mam mu tego za złe w końcu facetem jest :D
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest to by czerpać z blogowania przyjemność! :) Z czasem będziesz lepsza w fotografowaniu, wyglądzie itd. Wszystko przychodzi z czasem tak samo jak komentarze i obserwatorzy!

      Usuń
  3. Przyznam się szczerze, że osobiście nigdy nie spotkałam się z opinią, że prowadzenie bloga kosmetycznego to gówno w głowie. Właściwie sama nie wiem kiedy wieść o tym, że prowadzę bloga rozeszła się w mojej klasie, ale nikt nigdy mi nie wytknął, że to, co robię jest śmieszne. A mój B. wspiera mnie ogromnie w mojej pasji i widzi jak moja wiedza się poszerza i że są efekty :)
    Ba, przypomniała mi się nawet sytuacja, w której wciągnęłam się z kumplem w ciekawą rozmowę o składach, nie tylko kosmetycznych - ale wiadomo, że ja głównie o tym mówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz czasami się spotyka w swoim życiu niedojrzałych osobników płci męskiej, którzy myślą, że są mądrzejsi i "fajniejsi". Cieszę się, że w Twoim otoczeniu nikt nie ma z tym problemu i akceptuje w pełni to co robisz! :) Nie ma nic lepszego niż wiedzieć, ze ludzie Cię wspierają - to niesamowicie uskrzydla!
      Pozdrawiam :*

      Usuń
    2. Hah, to otoczenie to już niestety byłe jest, zobaczymy jak to będzie teraz na studiach :) Możliwe, że też się będę z takimi użerać, ale na takich typków też jest zawsze sposób. Wystarczy udowodnić jak bardzo siedzimy w temacie!

      Usuń
    3. A ja postawiłam na wpis, skoro codziennie słyszę docinki, że mojego bloga mają jako stronę startową m.in. :)

      Usuń
  4. u mnie na studiach przez przypadek jeden z prowadzących się dowiedział, że mam bloga... niestety był to najgorszy semestr w moim życiu, bo się nade mną znęcał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie tego nie potrafię zrozumieć! Dlatego taki post się u mnie pojawił... Cóż trzeba takim ludziom zamknąć raz na zawsze twarz (ładnie mówiąc)...

      Usuń
  5. Nie chwalę się blogiem, wiedzą o nim tylko moje przyjaciółki i to jest dla mnie najważniejsze.
    Nie chcę by ktoś z otoczenia czytał moje wypociny
    Sama nie wiem dlaczego, ale nie czuję sie na tyle pewnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój niestety podłapano czystym przypadkem, a później to już poczta pantoflowa...

      Usuń
  6. Ja w ogóle mam wrażenie, że jak kobieta powie, że interesuje się kosmetykami to od razu dostaje nalepkę "głupiutka i puściutka". Nie wiem skąd się to bierze, bo w sumie co jest złego w dbaniu o siebie? Co więcej, niech panowie mówią co chcą, ale widać przecież, że wzdychają do tych wypielęgnowanych dziewczyn z ładnym makijażem.

    Należę do tych co nie chwalą się na prawo i lewo swoim blogiem, ale jednak parę osób o nim wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też a prawo i lewo nie chwalę się, chwaliłam się osobom bliskim. Ale dotarło nie tam gdzie trzeba i efekt jest.

      A to co piszesz to sama prawda! Najlepiej przykleić łatkę i żyć stereotypami ;/

      Usuń
  7. ostro,mocno, ale prawdziwie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się nie spotkałam z ani jedną negatywną opinią ;) A wie większość ludzi z mojego otoczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Kiedyś zgadaliśmy z Wojtkiem o tym, że im bardziej coś ukrywasz, tylko bardziej ludzie zaczynają plotkować. Ja ogólnie w sumie nic o sobie nie ukrywam i szczerze mówiąc nie spotkałam się z jakimiś prześmiewczymi opiniami itp. Jeśli jest się otwartym i mówi się o wszystkim wprost to ludzie nie mają już co o Tobie dopowiadać :D

      Usuń
  9. Nie miałam nigdy nieprzyjemności związanych z prowadzeniem bloga, wręcz przeciwnie - nawet mój kolega z pracy radzi się gdy potrzebuje dobrego szamponu lub kremu do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o tym myślę świadczy pewna dojrzałość :). Niektórzy są najzwyczajniej w świecie niedojrzali!

      Usuń
  10. Ja jestem obecnie na przełomie etapu 1 i 2 :) A to dlatego, że fajnie jak znajomi wiedzą czym się zajmuje, co lubię, ale z drugiej strony właśnie boję się głosów, że "co można pisać o kosmetykach" itd. Moim zdaniem jeżeli ktoś się na czymś nie zna, nie powinien tego komentować. Dlatego jeśli ktoś nie wie na czym polega pisanie bloga, to niech nie krytykuje takiej osoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej myślę, że jakieś uszczypliwości wynikają z niedojrzałości pewnych osób.

      Usuń
  11. Ostatnio również pisałam w poście o podobnej tematyce uświadomienia kim jest blogerka i jakie są tego minusy.
    Super to ujęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na początku też nie wiedziałam, czy ujawnić to, że mam bloga znajomym, jednak stało się to jakoś tak naturalnie, teraz koleżanki często się mnie radzą a chłopak to nawet jest dumny i kibicuje mi. Mój szlagier za to uważa „że zajmuję się głupotami” . Skończyłam studia i mam własną firmę a blog to dodatek do mojego życia. Mądrze piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam ogromne obawy związane z wyjawieniem informacji o prowadzeniu bloga, od początku wiedziała właściwie tylko mama i mój mąż. W końcu samo się wydało, gdy założyłam blogowe konto na insta i niechcący połączyłam je z prywatnym profilem na FB ;) Reakcje mnie zaskoczyły, były bardzo pozytywne i złego słowa nikt mi nie powiedział. Mimo tego jakoś nadal nie czuję potrzeby rozpowszechniania tej informacji na prawo i lewo, ludzie są różni, często zawistni i nie ma sensu się szarpać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wrażenie, że nie tylko kosmetyczne blogi są niestety są tak oceniane. To jest dośc przykre. Ostatnio na FB spotkałam się z opinią o mnie "blogerka i specjalistka od wszystkiego". Komentarz dotyczył artykułu o żywieniu. Autor ominął fakt, że w tym roku bronię prace inżynierską z technologii żywności, ale widzi tylko "BLOGERKA" i ma klapki na oczach, o. Takie to jest. Nie ma się co przejmowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm, ja może się nie chwalę, że mam bloga, ale też tego nie ukrywam. Jak ktoś pyta, to opowiadam mu o blogu i tyle.
    Współprace się zdarzają, dostaje się też sporo kosmetyków (ale nie tylko) na spotkaniach blogerskich, jednak zdecydowana większość recenzji to kosmetyki kupione za własne pieniądze. Dla mnie blog. podobnie jak dla Ciebie, jest pasją, hobby, możliwością połączenia dwóch zainteresowań w jednym - kosmetyków i pisania. Piszę, bo lubię, nie zarabiam na tym i zawsze podkreślam, że moje recenzje są subiektywne, acz rzetelne. Nie każda firma to rozumie.
    Również pracuję zawodowo, skończyłam studia, obecnie nadal się uczę, mam dom, męża i dwa koty oraz obowiązki, z którymi muszę się zmierzyć. Ale gdy tylko mogę, wchodzę do mojego małego kawałka Internetu i piszę. Dla relaksu, dla spotkania innych kosmetycznych maniaczek, dla nabrania dystansu. I to jest w tym najpiękniejsze.
    A hejterom mówię zdecydowane nie i w nosie mam ich zdanie na mój, czy jakiejkolwiek innej blogerki/blogera temat.

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze mówisz. właśnie u mnie sporo krytyki pojawiało się od panów, chociaż mój chłopak pogania mnie żebym pisała (jak widzi, że mam jakiś zastój) :) są ludzie na których można liczyć i ich się trzymajmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kolega z pracy mi zawsze powtarza "Pamiętaj, że oni są z 6 lat za Tobą", dlatego też się nie dziwię, że dotyczy to głównie Panów.

      Usuń
  17. Tacy ludzie mają nudne życie skoro nabijają się z pasji drugiej osoby. Nie ważne czy prowadzi się bloga czy zbiera robale... pasja to pasja, a człowiek bez niej jest pusty. Nie ma co się przejmować głupkami. Wiele osób, która szanuje pieniądze sprawdza opinie w internecie przed zakupem czegokolwiek, nie ważne kto jest kim i czego szuka. Dla mnie nabijanie się z blogowania i wrzucanie wszystkich do jednego wora jest po prostu żałosne.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja dopiero zaczynam blogowanie, ale nawet przez mysl mi nie przeszlo,ze moglabym to robic dla kasy i wspolpracy z firmami :P jestem dorosla, mam stala prace ktora kocham i w ktorej sie rozwijam, a blog to pasja :) mądrze napisałaś :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Najgorsze są stereotypy. Nie tylko co do blogerek, ale ogólnie co do ludzi. Fajnie, że poruszyłaś ten temat, bo naprawdę blogowanie to prostu fajny sposób na nawiązanie nowych kontaktów i dzielenie się swoim życiem z innymi :) To nic złego i wstydliwego, a mimo to dziewczyny boją się czasem powiedzieć : ,,Jestem blogerką''.
    Pozdrawiam i obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety myślenia niektórych nie da się zmienić, pomimo że by się bardzo chciało... To przykre, że ludzie żyją stereotypami, ale według mnie mają po prostu bardzo ograniczone myślenie i są niedojrzali ;).
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  20. ja jestem na etapie, że nie chcę aby moi znajomi wiedzieli o moim blogu ;) tak po prostu, bo robię to dla siebie ;) prywatne życie swoim tokiem, blogowe swoim ;) jak się ktoś dowie to rozpaczać z tego powodu nie będę, ale wolę jak jest tak jak jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedyne co, to wiedzą, że dużo blogów czytam i że dużo yt oglądam ,bo czasami są "pod wrażeniem" skąd Ty to wiesz, skąd Ty to znasz, to taka marka/produkt w ogóle istnieje :O

      Usuń
  21. Świetny post, powinni to przeczytać ludzie, którzy kpią z nas :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Coś w tym jest, niektórzy naprawdę mają wypaczony obraz blogerki kosmetycznej. O dziwo, czasem gorzej od mężczyzn reagują kobiety, które uważają prowadzenie własnego miejsca w sieci za stratę czasu. Nie potrafią zrozumieć, że można pisać regularnie posty, nie zarabiając na tym.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dobry post! Napisałaś cała prawde:) U mnie jednak faceci sie tym nie interesują tylko dziewczyny i to te z roku i jak przeglądają to potem sie czepiają, że to i to by zmieniły, a to w ogóle wykasowały bo co to w ogóle jest? że robie beznadziejne makijaże i czemu mam tak mało osób odwiedzających skoro prowadze bloga dwa lata... Już sie przyzwyczaiłam do tego i totalnie to olewam. Prowadzę bloga przede wszystkim dla siebie, by móc odciągnąć sie od codziennych zajęć i troche zrelaksować pisząc coś:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...