Jak zadbać o siebie w 8m2? #1 Moje przykazania!

   Postanowiłam stworzyć nową serię postów, która mocniej będzie nawiązywała do tematyki fit, do zdrowego trybu życia, ćwiczeń itd. Przyznam szczerze, że samymi kosmetykami nie da się żyć, a odkąd pokochałam bieganie, ćwiczenia i lejący się ze mnie pot postanowiłam coś zmienić.
   Pewnie po tytule zastanawiacie się czy zamknęli mnie w klatce, ale uspokoję Was to tylko wymiary mojego pokoju, który jest niewymiarowy. Jest bardzo długi na długość i wąski na szerokość. Gdy mam rozłożone łóżko dysponuję ok. 40cm żeby swobodnie opuścić pokój. Chcę Wam udowodnić, że nawet przy rozłożonym łóżku i wielu niesprzyjających czynnikach jesteśmy w stanie przeprowadzić intensywny trening.
    Ostatnio czytałam wiele komentarzy odnośnie tego, że w domu nie ma się warunków, że zagracone, że remonty itd. Wierzcie mi lub nie, ale moja przestrzeń do ćwiczeń to mata, której wymiary to ok. 140cmx53cm. Wasze tłumaczenia odnośnie braku warunków to brak motywacji i chęci! Oczywiście nie samą przestrzenią domową się "faszeruję", bo co 2-3 dni biegam przeróżne trasy na świeżym powietrzu (otwarta przestrzeń i te sprawy).
Przejdźmy teraz do konkretów, czyli do moich przykazań, którymi z chęcią się z Wami podzielę i mam nadzieję, że którejś z Was pomogą!

1. Ćwicz dla siebie! Nie dla faceta, który łapie Cię za boczki i pyta "co to za schaby?". Chłopak zniknie, a Ty przestaniesz ćwiczyć?! Pomijam fakt, że opisywany osobnik powinien Cię w pełni akceptować taką jaka jesteś.
2. Rezultaty nie przychodzą na drugi dzień! Moje pierwsze rezultaty, które widzę głównie po brzuchu pokazują się dopiero teraz. Po ponad 2 miesiącach biegania i miesiącu ćwiczeń. Dlaczego po takim czasie?! Problem m.in. tkwił w diecie, którą z końcem czerwca zmieniłam.


3. Nie patrz na wagę! Odkąd ćwiczę zauważyłam, że to zwodniczy przyrząd, który może nabawić Was kompleksów. Najlepiej zaopatrzyć się w miarkę, którą zmierzycie się przed rozpoczęciem pracy nad swoim ciałem i będziecie się mierzyć mniej więcej co miesiąc by porównać wyniki. Ja od rozpoczęcia walki o "piękne" ciało przybrałam na wadze 2kg, ale przy mierzeniu się widzę jak lecą mi cm.
4. Przestań oglądać płaskie, wysportowane brzuchy na zszywce! Oglądanie nie przybliży Cię do celu, a jedynie pogłębi to jak postrzegasz siebie gdy stajesz na przeciwko lustra.
5. Podobno dobrze na motywację działa fakt gdybyś namówiła na ćwiczenia/bieganie przyjaciółkę czy chłopaka, ale wiem, że często ta druga osoba lubi się wykruszać, a Ty nie lubiąc samej chodzić na siłownię rezygnujesz z ćwiczeń. Dlatego ja wolę tutaj najpierw zacząć działać w pojedynkę, a dopiero później namawiać innych.
6. Odkąd biegam czuję się pewniejsza siebie, uśmiecham się częściej i wszystkie problemy jakby zniknęły.

http://zszywka.pl/

7. Progres! Uwierzcie, że nic tak nie sprawia radości jak fakt, że dziś robisz tyle przysiadów ile byś nie zrobiła miesiąc temu. Fakt, że przebiegasz bez zatrzymywania się 4 km, a nie 100 metrów. Wtedy na twarzy pojawia się najszerszy uśmiech ever!
8. Nie wykręcajcie się brakiem warunków czyt. brak dodatkowych metrów kwadratowych. Dla chcącego nic trudnego, a jak już zaczniecie to uwierzcie, że dzień bez ćwiczeń będzie dniem do d*py.
9. Bez słodyczy da się naprawdę żyć i funkcjonować! :)
10. Wszelkie ograniczenia siedzą w naszej głowie! Przekonałam się o tym nieraz podczas treningu. Więc jeśli wydaje Ci się, że nie dasz rady bądź nie potrafisz to tylko Ci się wydaje.

A teraz rusz się z kanapy i zobacz, że masz faktycznie w pokoju wolną przestrzeń, która ma 140cmx53cm i było to jedynie Twoją kiepską wymówką! 

28 komentarzy:

  1. więcej więcej więcej ! :) czuje szczerość płynącą z tego przekazu :) to jest ten czas by wziąć się za siebie. włączam Mel B I IDE ĆWICZYĆ!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ćwicze dopiero od 3 dni, ale nie mam zamiaru się poddać! :)

    Mogę wiedzieć jakie ćwiczenia robisz? Dopiero trafiłam na Twojego bloga, więc jeśli już o tym pisałaś to przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałam o tym, ale pojawi się to w następnym poście, więc chwilę cierpliwości :)

      Usuń
  3. Bez słodyczy nie da sie żyć xd ale podziwiam za samozapracie

    OdpowiedzUsuń
  4. e tam z tymi słodyczami :) ja normalnie jem,cwicze i schudłam :) a nawet przy cwiczeniach wskazane jest jesc gorzką czekoladę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz lepszą przemianę materii albo lepsze nawyki żywieniowe ;)

      Usuń
    2. Poza tym nie wiem co oznacza według Ciebie "normalnie".

      Usuń
  5. Lubię czytać takie rzeczy, zawsze mnie to jakoś motywuje do dalszej pracy ;) Ale życie bez słodyczy jest dla mnie bardzo ciężkie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe znam to! Szczególnie jak mama przynosi do domu moje ulubione ciastka :(

      Usuń
  6. Ja aktualnie ćwiczę z Mel B na posladki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bez słodyczy da się żyć? Nieeeee bez czekolady nie da się żyć ;( :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie to samo miałam pisać. Ja bez słodyczy ginę:D

      Usuń
  8. rady bardzo ciekawe i na pewno się przydadzą, ale mi się Twoja figura podoba :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję wytrwałości i silnej woli:) Cieszę się, że już widać rezultaty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre rady. Masz rację, dbanie o siebie dla faceta to bezsens... No i on powinien nas w calosci akceptować ;) powdzenia w dalszych ciwczeniach :) pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie. Brak warunków to tylko wymówka. mnie nie stać na siłownie etc. Więc ćwiczę u siebie na stancji w pokoju. Pomijając chudnięcie, czy ujędrnienie ciała, najlepsze w tym wszystkim jest właśnie dobre samopoczucie. To, że chodzi się z podniesioną głową, uśmiecha się itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I udowadniasz w prosty sposób, że człowiek nie potrzebuje tych wszystkich sprzętów, które są na siłowni! Wystarczy kawałek podłogi + mata.

      Usuń
  12. Podpisuję się pod tym wszystkim rękami i nogami!
    Tak naprawdę wszystko zaczyna się w naszej głowie, odpowiednie nastawienie i do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że masz takie postanowienia ;) ja sobie nie umiem odmówić ostrego :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Żebyś potem nie musiała unikać sklepów, ja kiedyś próbowałam dokładnie czegoś takiego, ale zrezygnowałam i zmieniłam taktykę. Zamiast opychać się czekoladą jem po prostu tylko drogie i w ten sposób jem jedną na miesiąc :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszę unikać ;) Przechodzę normalnie koło działu ze słodyczami itd. Bardziej powinnam unikać sklepów z odzieżą :D

      Usuń
  15. Życzę byś wytrwała w postanowieniach!;-) Powodzenia;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też pokochałam sport, ruch i to naprawdę uzależnia, u mnie efekty tak naprawdę przyszły po roku, różnie to było z systematycznością ,
    co do słodyczy to stwierdzam że bez tego się nie da żyć, dobrze że chociaż umiar umie zachować

    OdpowiedzUsuń
  17. i to jest motywujące ! u mnie czasem jest brak sil po 12 godzinnym dyżurze w szpitalu, ale 15-30 minut zawsze znajde na kilka ćwiczeń ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny post, mnie łatwiej jest przestrzegać diety niż ćwiczyć. ale jesienią gdy będę miała więcej czasu wezmę się za siebie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...