Czerwiec w zdjęciach.

   Czerwiec był dla mnie bardzo pozytywnym miesiącem. Okej pomijając sesję na uczelni, która dała mi niesamowicie w tym semestrze w kość. Mam co prawda zamiar się zregenerować wyjazdem nad morze chociaż na kilka dni i podróżą do Bristolu by odwiedzić Sonię :*.


1. Świętowanie Dnia Dziecka, czyli zakupy!!! Zestaw prosto z zakupów musiałam narzucić na siebie :D.
2. 2 czerwiec, czyli moje urodziny. Nie mogło zabraknąć urodzinowego selfie! :)
3. Prezenty od dwóch jakże ważnych dla mnie osób: Ali i Moniki :). Obie wiedzą co uwielbiam czyt. kosmetyki i wszystko co ładnie pachnie. Dziękuję jeszcze raz za pamięć :*.
4. Prezent od mojej przyjaciółki, czyli perfumy które chodziły za mną już jakiś czas. Mowa tu o Calvinie IN2U.
5. Kwiaty to prezent od koleżanki z pracy - niesamowite zaskoczenie i muszę przyznać, że zrobiło mi się bardzo miło :).


6. Nowość, a raczej ulepszona formuła od La Roche-Posay Effaclar Duo +. Kupiłam z ciekawości, póki co jestem w fazie testów, więc za dużo o nim nie powiem :(.
7. Powrót do starych, dobrych czasów... Kolczyk w Helixie! Ach pamiętam tę radość gdy go robiłam w gimnazjum <3.
8. Czerwiec to były również pierwsze upały, postanowiłam to wykorzystać nad jeziorkiem wraz z kolegą.
9. Bojan Kokosowe przyznam szczerze nie posmakowało mi :(.
10. Selfie po bieganiu, tak więc wkręciłam się maksymalnie w bieganie! A gdy nie biegam "katuję się" ćwiczeniami w domu.


11. Sweet focia w łazienkowym lustrze, nie ma nic lepszego! :D
12. Wrocławski rynek - muszę przyznać, że bywam w tym miejscu bardzo rzadko dlatego też postanowiłam go uwiecznić.
13. Wromantic Festival - w jednym miejscu dwóch przystojniaków o imieniu James, tyle że jeden to Arthur, a drugi Blunt. Genialny festiwal, niesamowite emocje i to były najlepiej wydane pieniądze w moim życiu. Polecam Wam wybrać się na koncert J.Blunt'a, facet ma świetny kontakt z publicznością i stwarza magiczną atmosferę.
14. 30 czerwiec rozpoczął zmiany żywieniowe w moim życiu. Dzisiaj mija dzień 6 i dzielnie się trzymam :).

10 komentarzy:

  1. Widzę, że koncert Jamesa należał do udanych:) Koleżanki sprawiły Ci miłą niespodziankę.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też muszę zacząć biegać, bo masę zrobiłam już wystarczająco dużą : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zaczniesz to uwierz mi, że później jak uzależnienie :)

      Usuń
  3. nigdy nawet nie widziałam tego kokosowego piwa, najbardziej lubię smakowe cytrynowe. z ciekawością kupić jak znajdę kokosowe mimo, że Ci nie smakowało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję, że nie wybrałam się na Wromantic festiwal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest czego, bo bilety były naprawdę tanie!!!

      Usuń
  5. swietne zdjecia i podsumowanie, naprawde pozazdroscic festiwalu :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...