Połowa kwietnia w zdjęciach.

  Wiem, że wczoraj miał być post z recenzją, ale znów dopadło mnie choróbsko i totalnie umieram :(. Przecież to jest masakra żeby drugi raz w ciągu miesiąca być chorym... Porażka ;/. Mam nadzieję, że mi to jakoś wybaczycie. Staram się jak mogę by jak najszybciej stanąć na nogi!
   Dzisiaj będzie post ze zdjęciami, a dokładnie z połową kwietnia w zdjęciach. Dużo z Was pisało mi, że brakuje Wam postów o mnie i właśnie takich zdjęć.


1. Od małego nie lubiłam pobierania krwi... Robiło mi się słabo, pielęgniarki miały problem z wkłuciem albo zawsze coś było nie tak. Wtorkowa wizyta (tydzień temu) skończyła się ogromnym siniakiem, który do tej pory gości na mojej ręce. No cóż "do wesela się zagoi", a że już w ten weekend to się nie stresuję :D.
2. Wyjście do ludzi oznacza odpicowanie się. To jeden z tych dni :). Swoją drogą uwielbiam tę bluzkę (Primark).
3. Moje dzisiejsze zdobycze z Rossmanna - podkład 25,99zł i baza 11,09zł. Co do bazy to już Wam mogę powiedzieć, że w 99% jest bublem :(. Dobrze, że kosztowała tylko 11zł!!!
4. Żeby nie było to nie mój pies :). Jednak jako miły i uczynny człowiek wyprowadzam często psa mojej sąsiadki, która ostatnio jeździ w delegacje non stop (ostatnio była Brazylia <3).


5. No cóż, każdy ma swoje słabsze dni i to był mój. Chociaż wczoraj wyglądałam podobnie przy katarze, który mnie męczył :(... Także całe święta przeleżałam w łóżku - niestety!
6. Żart informatyków (kolegów z pracy).. Taka niespodzianka czekała na nas w toalecie 1 kwietnia! Ja bym nie wpadła na coś takiego, no ale oni mają dość specyficzne poczucie humoru - trzeba się przyzwyczaić ;).
7. Dwie pary balerinek, które wpadły do mojej kolekcji w jeden dzień. Oficjalnie mogę powiedzieć, że na wiosnę i lato jestem już gotowa!
8. Moje nowe "najczaski". Ja naprawdę nie lubię różowego, ale stwierdziłam, że pora czymś się wyróżnić, a nie non stop kupować wszystko czarne!

Czy taka forma postów Wam się podoba? Co o niej sądzicie?

22 komentarze:

  1. Hehe, wiesz że dopiero po tym zdjęciu na którym jesteś widoczna zdałam sobie sprawę, że kiedyś oglądałam Twoje filmiki na YT...tak ubolewałam, że dawno nic nie nagrałaś, a tu proszę - Ty to Ty...:)
    Ps. Znam ten "ból" po pobieraniu krwi bo zawsze mam rękę w kolorach tęczy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrócę na YT niedługo, obiecuję :). Jednak aktualnie moje zdrowie nie do końca mi na to pozwala.
      Tęcza to dobre określenie! Aktualnie już ładnie schodzi, ale mimo wszystko odstrasza ludzi i ciągle zadają mi pytania "Co Ci się stało?" :D.

      Usuń
  2. Prześliczne te najeczki ! Ja zaopatrzyłam się dziś m.in. w korektor z Manhattan i też coś czuję, że to będzie bubel :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że kupiłyśmy po promocyjnej cenie :(. Chociaż zostałam bez bazy pod makijaż na wesele, które jest w ten weekend.

      Usuń
  3. haha, kolegom udał sie żart :D ta biała bluzeczka jest prze śliczna *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tam tej pory się staram pilnować i nie jeść kostki toaletowej i nie pić wody z toalety :D

      Usuń
  4. Kochana, dużo zdrówka życzę! A siniak po pobieraniu krwi - masakra. Ja po moim długim pobycie w szpitalu przyzwyczaiłam się do igieł i codziennego kłucia, choć jako dzieciak bałam się ich panicznie! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się igieł jako tako nie boję, bo na szczepionkę pójdę z radością, a wyjdę z jeszcze większą! :) I nawet mogę patrzeć na igłę. A tutaj mam taki uraz od małego, że zawsze był problem, a że Pani pielęgniarka raczyła mi relacjonować cały przebieg pobierania krwi "oj będzie problem, oj drugi raz będę się musiała wbijać, krew nie chce lecieć" a na końcu dodała "będzie siniak" to ledwo doszłam do domu...

      Usuń
  5. Ale ładne balerinki kupiłaś, ja muszę koniecznie sobie jakieś nowe kupić, bo dosłownie żadnych nie mam na wiosnę. Wszystkie stare już poobdzierane i rozklejone, że się chodzić w nich nie da dalej niż koło domu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne balerinki i bluzka ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero robię listę zakupów na promocję w Rossmannie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przy oddawaniu krwi (które miałam raz w życiu) też miałam takiego siniaka :) Niestety, czasami trzeba się poświęcić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubisz różowego?! Jak możesz?! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tego typu posty i fajnie, że u Ciebie też się taki pojawił :) Też byłam w Rossmannie- kupiłam jedynie korektor pod oczy i BB krem. Życzę dużo zdrówka! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie lubię pobierania krwi :( Śliczne baleriny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten sam problem z pobieraniem krwi : (

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ Cię ta pielęgniarka załatwiła!! Zdarza się, że pobierać nie umieją ;/ Mam podobne sportowe buty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. balerinki są cudne :) kochana ja mam identyczny problem z pobieraniem krwi... kiedyś po pobycie w szpitalu ręce miałam jak prawdziwa narkomanka :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny blog, zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...