Emulsja micelarna do mycia twarzy Anida.

  W blogosferze niemałą sławą owiany jest krem do rąk firmy Anida, a niedawno dołączyła do niego emulsja micelarna. Co prawda tego pierwszego nie miałam (zamierzam to nadrobić), ale koło emulsji nie mogłam przejść obojętnie. Długo nie wahałam się nad zakupem ze względu na niską cenę (7,69zł) i pojemność (300ml).


   Od producenta:
Zalecana do codziennego mycia skóry suchej, wrażliwej i podrażnionej.
Dokładnie i łagodnie oczyszcza skórę, zapobiega wysuszeniu, nawilża, zmiękcza, wygładza skórę. Może być również stosowana do usuwania makijażu. Emulsja zachowuje naturalną barierę ochronną skóry. Nie zawiera parabenów ani środków zapachowych. 


Skład:
Aqua, Cetyl Alkohol, Cocamidopropylbetaine, Ceteareth-20 /and/ Cetearyl Alcohol, Callendula Officinalis Extract, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis, Sodium Laureth Ether Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Opakowanie:
Plastikowa biała buteleczka zaopatrzona w pompkę = niesamowita wygoda aplikacji!

Dostępność:
Ja swoją emulsję zdobyłam w Aptece Dbam o Zdrowie i nigdzie więcej się z nią nie spotkałam, więc wnioskuję, że dostępność jest kiepska :(.


   Jako posiadaczka cery tłustej nie do końca polubiłam się z Cetaphilem (dlaczego ten produkt się tutaj pojawił o tym niżej), ale z Emulsją Anida już tak! Nie wiem czy to kwestia różnicy w składzie czy też fakt, że moja skóra stała się bardziej wymagająca pod względem nawilżenia.
   Emulsji micelarnej używam dwa razy w ciągu dnia, rano i wieczorem - gdy przychodzi mi najczęściej zmywać makijaż. Nie odczuwam po jej użyciu efektu ściągnięcia, do tego dobrze sobie radzi ze zmywaniem makijażu, nie uczulila mnie ani nie podrażniła. Pozostawia buzię miękką, gładką i oczyszczoną, a co najważniejsze moja skóra twarzy mniej się przetłuszcza.
  Pod względem działania, ceny i opakowania mnie zadowolił, a jak to jest z wydajnością? Otóż produkt używam już około miesiąca (dzień w dzień) i do tej pory butelka jest ciężka. Dodam tylko, że na zmywanie makijażu przeznaczam dwie pompki, a na poranne mycie twarzy jedną.

  Emulsja Anida jest dla mnie tańszą wersją Cetaphilu - taka sama konsystencja, podobny "zapach". Chociaż Cetaphil nie do końca polubiła moja skóra (nie radził sobie z sebum i pozostawiał moją skórę dziwnie tłustą).


  Podsumowując szczerze polecam przetestowanie Emulsji Micelarnej Anida! To naprawdę tani i wydajny produkt, do tego pozytywnie mnie zaskoczył pod względem działania. Wiem, że wiele z Was zamawia na doz.pl różne kosmetyki, więc akurat możecie dorzucić do następnego zamówienia emulsję za 7,69zł :).

19 komentarzy:

  1. do tej pory żyłam w nieświadomości, że krem Anida jest owiany taką sławą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? :D już na tylu blogach o nim pisano!

      Usuń
  2. chyba muszę zrobić zamówienie na doz.pl bo przekonałaś mnie do tej emulsji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zaciekawiłaś mnie tą emulsją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że znalazłaś kosmetyk, który ogranicza przetłuszczanie. U mnie świetnie sprawdza się żel Sylveco. Odkąd go używam, nie błyszczę się tak jak dawniej. Wprawdzie w ciągu dnia pojawia się sebum, ale widzę poprawę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się być to idealny kosmetyk dla mnie, uwielbiam micelarne żele i ich delikatne, a jednak skuteczne działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam zamiar ją kupić :) Tę emulsję bardzo polecała Natalia z bloga Moje kosmetyki by N i od tego czasu sama na nią zachorowałam. Mój żel z Ziaji dobił w marcu dna, więc to chyba dobry moment na zakup tego i sprawdzenie na własnej skórze czy faktycznie jest tak dobra. Cena i pojemność zdecydowanie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super produkt, pewnie się skuszę bo właśnie szukam jakiejś fajnej emulsji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie spróbuj kremu, bo jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy produkt :) skoro dobrze zmywa makijaż to pewnie się skuszę na niego przy okazji jakiś zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam ją w mojej aptece i jak tylko zużyję zapasy to się w nią zaopatrzę :) Krem do rąk uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze mówiąc pierwszy raz o niej czytam ;) Zaciekawiłaś mnie ogromnie, zapisuję sobie na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. opis mnie zachęcił, jak i również cena, problem tylko w odszukaniu miejsca gdzie można by ten produkt nabyć, chyba faktycznie najlepiej zamówić ze strony

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam zadnych produktów tej firmy, ale lubię takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...