Kilka zdań o nafcie kosmetycznej z aloesem.

  Zostałam wczoraj pozbawiona nadziei - antybiotyk muszę brać do końca, dostałam kolejne tableteczki, a do tego znów za tydzień na wizytę. Podejrzenie alergii lub astmy - lubię to! :( Ostatnio znajduję się w jakimś dziwnym punkcie życiowym, sama nie umiem go określić, ale czuję się trochę jak Panna Steel, która stała przed decyzją wejścia w taki, a nie inny układ z Grey'em.
   Dzisiaj chciałam napisać o produkcie, który raz sprawuje się dobrze, a raz źle. Jeszcze 2 tygodnie temu pisała o nim cała blogosfera i pewnie nie zdziwi Was fakt, że będzie to wpis o nafcie kosmetycznej! :)
Na wielu blogach czytałam bardzo pochlebne opinie, które zachęcały do zakupu tego "wynalazku" w przyjemnym opakowaniu (no która z nas pogardzi atomizerem?!). Zobaczymy czy ja zachęcę :).


Opakowanie:
Jak już wspomniałam wyżej jest bardzo poręczne. Posiadałam wcześniej naftę bez atomizera i aplikacja nie należała do najprzyjemniejszych. W tym wypadku aplikacja jest bardzo szybka i nie przysparza problemów. To jest na pewno ogromny plus dla osób, które nie mają najzwyczajniej w świecie czasu bądź chęci na czasochłonne wcieranie we włosy.

Zapach:
Zapach jest naprawdę specyficzny i nie kojarzy mi się z niczym szczególnym, ale nie spodoba się każdemu. Mi samej osobiście nie odpowiada, dlatego staram się zatykać nos zaraz po aplikacji. Poza tym jest bardzo silny!

Cena i dostępność:
To około 8-10zł i odsyłam po nią do aptek :). Na pewno można zamówić przez aptekę doz.pl.


  Dlaczego napisałam, że produkt sprawuje się u mnie raz dobrze, a raz źle - już wyjaśniam. Naftę używam zawsze przed myciem włosów i pozostawiam na około 10-15 minut na włosach. Po umyciu i wyschnięciu włosy zazwyczaj były wygładzone, miękkie i pięknie błyszczały. Jednak nie wiem dlaczego, ale były takie dni gdzie moje włosy po użyciu były koszmarnie obciążone i bardzo szybko traciły swoją świeżość. Nie zmieniałam szamponu ani nic z tych rzeczy, więc nie do końca rozumiem skąd się bierze taki efekt. 
  Mimo to jestem zdania, że zasługuje na uwagę pod kilkoma względami:
- świetnie nabłyszcza włosy
- sprawia, że włosy są miękkie, lejące
- atomizer ułatwia aplikację, która w przypadku tradycyjnej nafty (w butelce) nie należała do najprzyjemniejszych
- niska cena
- wydajna


14 komentarzy:

  1. czaje się na tą naftę i czaję,ale kojarzy mi się z czymś łatwopalnym i się boję:D

    OdpowiedzUsuń
  2. tyle słyszałam o nafcie a jeszcze nigdy nie używałam, chyba będzie trzeba to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie naftę kosmetyczna do wlosow jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  4. Nafta kompletnie mnie nie kusi, boje sie ze odrobina z papierosa i mi wlosy splona :P

    OdpowiedzUsuń
  5. jak to oni Cię leczą antybiotykam ina alergię lub astmę?! a nafte chce wypróbować bo już wszyscy piszą że jest fajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leczą mnie na zapalenie gardła, ale przy okazji zapalenia ujawniły się inne objawy, które wskazują na alergię albo astmę :(

      Usuń
  6. Nie czuję chemii do tej nafty :P Moja mama mi powtarza nie raz, że to wcale nie jest taki zły specyfik, ale moje wewnętrzne "ja" jest cały czas na nie.. :P Mimo wszystko, dobrze było przeczytać Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wydaje mi się, że kiedyś próbowałam nafty, ale miałam na nią uczelenie, pewności nie mam, bo było to dawno... jednak chyba mnie nie ciągnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy próbowałaś olejowania włosów? Co daje lepsze efekty wg Ciebie, nafta czy olej?
    Pozdrawiam
    Kastiana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wybrałabym olej. Ma o wiele więcej składników, które wpłyną na lepszy wygląd i stan naszych włosów. Jeżeli dobierzesz idealny olej do swoich włosów to możesz liczyć na szybszy wzrost włosów, zmniejszenie tendencji do rozdwajania, nawilżenie oraz pojawienie się baby hair :). Jednak pod względem aplikacji jest bardziej czasochłonny niż nafta no i tutaj zalecam używanie przynajmniej raz w tygodniu (na noc).

      Usuń
  9. Dziękuję :-) Zostanę przy moim oleju :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uoo pierwsze słyszę o tej nafcie :P Ale chyba pozostanę przy olejach, bo z tego co piszesz to nie jestem do końca przekonana i chyba oleje więcej dobrego wniosą w życie moich kłaczków ;))
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny, prosty, skuteczny kosmetyk. podstawowe składniki najlepiej na nas działają. dlatego lubię naturalną kosmetykę, a nie drogie produkty światowych marek. ja się zaopatruję najczęściej w produkty najmniej skomplikowane, oparte na ziołach. ostatnio kupiłam odżywkę ziołową w Fitotece. bardzo szybko podziałała, może ze względy na naturalny skład. Anka Banach

    OdpowiedzUsuń
  12. mam takie same wrażenia, raz pięknie nabłyszcza i wygładza a raz obciąża
    nie wiem od czego to zależy

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...