Perfumy Amelia z Close2you.

 Tylko raz w historii bloga pisałam o perfumach w zbiorczym poście, a nigdy nie poświęciłam im więcej miejsca na moim blogu. Sama nie wiem czemu, ale nadarzyła się okazja by to zmienić.
Perfumy Amelia można by powiedzieć wylosowałam na Spotkaniu Blogerek i Vlogerek we Wrocławiu. Początkowo nie zrobiły na mnie ogromnego wrażenia pod względem zapachu i w zasadzie do tej pory nie robią, ale ... O tym niżej.


Od producenta:

"Amelia to perfumy o świeżym błyskotliwym, kwiatowym i aromatycznym zapachu - podkreślające wewnętrzne piękno kobiety , uwalniające najskrytsze emocje.Zapach o dwóch obliczach -  radosny a zarazem ciepły i otulający.Amelia jest dla aktywnych, nowoczesnych kobiet, pełnych pasji, które cenią wszystko, co niezwykłe i indywidualne."

Nuty zapachowe:
nuta głowy - pittaspora, bergamotka
nuta serca - irys, muszkatołowiec
nuta bazowa - piżmo, wanilia

Cena i dostępność:
Aktualnie jest do nabycia za 49zł (promocja) pod tym linkiem (klik).

Pojemność:
50ml


Opakowanie:
Szklane, sama buteleczka jest bardzo prosta, bez wymyślnych zdobień czy kształtów.

 Moja opinia:

 
   Gdy je otworzyłam i powąchałam zaraz na spotkaniu blogerek powiem szczerze, że nie bardzo mi się spodobały. Jak wróciłam do domu postawiłam je na półce i stwierdziłam, że raz kozie śmierć najwyżej pójdę jutro do pracy "śmierdząca". Popsikałam się i zajęło to chwilę by uwolnił się naprawdę ładny, lekki, dziewczęcy i świeży zapach. W porównaniu do Lolity, którą aktualnie używam jest lżejszy i mniej słodszy. Ten zapach postanowiłam zostawić sobie na wiosnę, ewentualnie lato, ponieważ Lolita na te pory roku średnio się nadaje, a Amelia jest naprawdę lekka i powiedziałabym, że nie zwraca uwagi tłumu.
   Na pewno polecałabym ją osobom, które lubią stonowane zapachy, nie zwracające uwagi innych. Jak dla mnie ideałem nie są z jednego powodu trwałość! Na ubraniach wyczuwalny jest przez kilka dni, ale to chyba nie o to chodzi. Na mnie Amelia ulatnia się po około 3-4 godzinach. Niestety po wykończeniu pewnie już więcej do nich nie wrócę, a powód jest jeden uwielbiam testować coraz to nowe zapachy i nie przywiązuję się do jednego konkretnego.

13 komentarzy:

  1. Justynko masz Lolite?;> chcę Cię niuchnąć!;P jako perfumohliczka mam obsesje XD a co do recenzji, nie wiem czy ten stonowany zapach by mnie przekonał, sądzę że nie bardzo;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardziej dla kogoś kto hmm nie lubi się wyróżniać z tłumu :).
      Mam Lolitę tę klasyczną wersję http://www.douglas.pl/douglas/Zapachy-Zapachy-damskie-Zapachy-Lolita-Lempicka-Le-Premier-Parfum_productbrand_2010005729.html o dokładnie tę :)! A proszę niuchaj :D

      Usuń
  2. nigdy nie słyszałam o takiej firmie, ja też często lubię zmieniać perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. może mi się podobać ten zapach.. ze wgl na piżmo
    ps. obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że jesteśmy do siebie podobne :D U mnie w każdych perfumach powinno być piżmo!

      Usuń
  4. Kiedyś miałam kilka próbek Close2U. Z tego co pamietam zapachy byly mocno ziołowe, ale ten z tego co napisalas jest interesujący :) Pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wlasnie Amelie bardzo lubilam, jak dla mnie jest to jesienny zapach xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na jesień wolę moją Lolitę, która w porównaniu do Amelii jest o wiele cięższa i słodsza!

      Usuń
  6. Nie widziała, ale jestem ciekawa zapachu ;D
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię perfumy jednak o tych słyszę pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że firma nie jest jakoś bardzo znana :).

      Usuń
  8. mam słabość do zapachow :)
    P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu - Serdecznie zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  9. W kwestii zapachów jestem bardzo wybredna i ciężko znaleźć mi zapach, który będzie ze mną na dłużej ;) Mam 2-3 swoich ulubieńców i rzadko sięgam po coś nowego.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...