Kamuflaż z Catrice HITEM wśród blogerek?!

   Ostatnio na wielu blogach można poczytać recenzje kamuflażu od Catrice. Dużo blogerek okrzyknęło go swoim hitem i tym samym zachęciły mnie do kupna. Swoją drogą co za siła perswazji !
   Sam kamuflaż można dostać w Naturze i Hebe za cenę bez promocji ok. 12-13zł. Co do innych drogerii to tu się niestety nie wypowiem.


Od producenta:
"Kremowy podkład korygujący o wysokim stopniu krycia. Trwała tekstura idealnie wtapia się w skórę ukrywając wszelkie niedoskonałości. Maskuje popękane naczynka, drobne blizny, przebarwienia oraz plamki. testowany dermatologicznie. "

Kolor/odcień:
Ja posiadam odcień najjaśniejszy 110 Ivory, a mimo to jest ciut dla mnie przyciemny :(.


Krycie:
Jak dla mnie jest wystarczające i to co ma zakryć zakrywa. Co prawda z większymi przebarwieniami sobie nie radzi, ale mimo to fajnie niweluje ich widoczność.

Trwałość:
Ostatnio mój make-up jest skazany na ok. 11-12 h na mojej buzi ;o (praktyki+praca=cały dzień poza domem). Nie ukrywam, że przez te 12 godzin ciężko jest utrzymać makijaż w takim stanie jaki był na samym początku tzn. rano. W każdym bądź razie kamuflaż spokojnie utrzymuje się ok. 8-10 h na buzi. Od razu mówię, że jeżeli macie cerę tłustą to po tych 8 godzinach już go nie będzie, bo spłynie. Chyba, że macie dobry puder matujący, który Wam fajnie utrwali make-up!

Pojemność: 
3g

Moja opinia:
Pamiętam gdy specjalnie po niego biegłam do Natury, bo zostałam jak zwykle skuszona ;). Od samego początku byłam bardzo ciekawa jego działania, no i oczywiście krycia!
Najpierw nakładałam go uparcie pędzelkiem, jednak moim zdaniem lepiej sprawdza się w przypadku nakładania go palcami. 


Jeżeli zależy Wam na jak najlepszym kryciu, tak jak mi to polecam go nałożyć pod podkład i później jeszcze ewentualnie na podkład. Chociaż przyznam szczerze, że ten drugi krok jest bardzo często zbędny. Z podkładem Revlon CS naprawdę fajnie zakrywa wszelkie "niespodzianki". 
Jak już pisałam wyżej kolor jest dla mnie odrobinę za ciemny (ma w sobie żółte tony). I niestety nie mam najlepszej informacji dla osób, które zdecydują się na jego zakup. W drogeriach są dostępne tylko 3 warianty kolorystyczne, dlatego ciężko będzie dopasować idealny odcień. Ten najjaśniejszy przyznam szczerze, że dla bladziochów nie będzie odpowiedni. 

Mimo wszystko zachęcam do przetestowania, bo kosmetyk w pełni zasługuje na uznanie!

33 komentarze:

  1. Chciałam go! Marzenie moje haha sprzed 2 miesięcy! Pojechałam do Magnolii do Natury specjalnie.. I co? Nie było! :\ Wykupione. Dlatego poszłam do MAC'a i kupiłam całkiem przypadkiem korektor Studio Finish i przepadłam <3 Przebitka w cenie jest, ale jak dla mnie zdecydowanie warto:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na niego ochotę od dłuższego czasu i mam nadzieję, że najjaśniejszy jednak nie będzie dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem jesteś chyba ode mnie ciemniejsza :D, więc powinien być okej :)

      Usuń
  3. mam go i mam zamiar niedługo wypróbować:) przykre jest to, że są tlyko 3 odcienie, też mam najjaśniejszy i obawiam się, że też nie będzie pasował.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie się dobrze sprawdza - kryje i długo się utrzymuje :)
    I nakładam go palcami, dosłownie "wciskam" w twarz :P

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio się zastanawiałam nad jego kupnem, ale w końcu wybrałam kamuflaż z alverde w najjaśniejszym odcieniu i nie żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam odcień Ivory i jest dla mnie ok :) To jest mój hit 2013 :) Najlepiej nakładać go paluszkami ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale czytałam o nim trochę pochlebnych recenzji. Jak wykończę swój obecny korektor, to może skuszę się na niego :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten kamuflaż obrósł już legendą:) Szkoda, że kosmetyk, który całkiem nieźle kryje, nie występuje w odcieniu dla bladziochów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Żółte pigmenty to coś dla mnie a jak trzyma się dobrze z Revlonem to jeszcze lepiej. Tylko, żeby był gdy odwiedzę Naturę... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak tu teraz ładnie u Ciebie mmmmm zazdroszczę i gratki z przeniesienia się na własną domenę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. aha zapomniałam dodac, że miesiąc temu tez kupiłam ten korektor od Catrice i to definitywnie mój obecny faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Namiętnie chcę go przetestować, ale ciągle nie ma go w drogeriach, któree odwiedzam. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze, ale pewnie się skuszę teraz;)

    OdpowiedzUsuń
  14. dużo o nim czytałam. ja potrzebuje mocnego krycia, podkład mam głownie z revlona. moze podpasuje mi i go polubie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O, jakie zmiany! Własna domena i nowy wygląd bloga! Gratuluję! :))))

    Sporo dobrego słyszałam o tym kosmetyku, ale póki co mnie nie kusi. Oszczędzam heheh :D

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie spowodował więcej niespodzianek, więc nie polubiliśmy się ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. chciałam, ale nie potrzebuję, więc odpowiedź sama się nasuwa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. myślałam o nim, ale patrząc po Twoim zdjęciu będzie raczej za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudny nowy wygląd :D świetnie to wygląda :)

    a tego korektora nigdy nie miałam :) moźe następnym razem się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Obecnie mam kilka korektorów, ale gdy tylko któryś z nich dobije dna to od razu po niego idę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze tego produktu :) Ciekawy :)

    Blog interesujący także pozwolę sobie dodać.

    Pozdrawiam, dzeejlo

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja posiadam odcień 020 i jestem bardzo zadowolona, może faktycznie nie daje 100% krycia, ale jest znacznie lepszy niż korektor od essence ;)

    (coraz-mniej, mam nowy nick :)

    OdpowiedzUsuń
  23. wczoraj go kupiłam, ciekawe jak się u mnie spisze
    szkoda tylko że po otwarciu ważny jest 6 m

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...