Karmelowe masełko do ust Nivea.

Cześć Dziewczyny :),

   Jestem już po pierwszych zajęciach na uczelni i mogę powiedzieć jedno - jestem przerażona! Matematyka finansowa już czuję, że będzie mi spędzała sen z powiek. Do tego znów mam te zalatane dni gdzie nie znajduję czasu zupełnie na nic.
Z tych bardziej optymistycznych informacji poczyniłam moim zdaniem w ostatnim czasie naprawdę fajne i spore zakupy ciuchowe, więc za pewno dziś albo jutro na moim kanale pojawi się film z haul'em.

  Dzisiaj poruszę temat jakże sławnych masełek Nivea, a w zasadzie jednego, bo karmelowego. Myślałam, że szał na nie mnie ominie. Jednak coraz to nowsze recenzje na Waszych blogach sprawiły, że zapragnęłam mieć któreś z nich jeszcze bardziej. Moje masełko trafiło do mnie dzięki wymiance z Independentwoman92, której bardzo dziękuję za to cudo :).


Od producenta: 

"Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.

Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację."


Skład:
Skład: Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI 77891, CI 77492



Opakowanie:
Małe, urocze, ale jakże poręczne metalowe opakowanie. Przypomina ono trochę małą wersję tradycyjnego kremu Nivea w metalowym opakowaniu. 

 Zapach:
Jak dla mnie genialny i powalający. W sam raz na jesień i nadchodzącą zimę! Słodki i otulający. Zresztą sądzę, że gama zapachów jaka jest dostępna przypadnie do gustu każdemu.

Cena i pojemność:
W regularnej cenie jest to około 10zł. Pojemność to 19ml.

Moja opinia:

 Jak już pisałam wyżej na masełko miałam dużą chęć już od dłuższego czasu i już wiem, że kupię kolejne opakowanie gdy to dobije dna! Chociaż nie wiem czy nie wypróbuję z ciekawości innego zapachu.
Po pierwsze rewelacyjny zapach - słodki, ale nie duszący. Kojarzy mi się z jakimiś ciasteczkami, ach na samą myśl robię się głodna. Po drugie opakowanie, które wydaje się być niezniszczalne. Jednak sama postać masełka ma jedną wadę, jest niehigieniczne. Dlatego ja swojego masełka nie wożę w torbie tylko korzystam z niego w domu.


Na korzyść masełka jednak wpływa fakt, że dostaniemy je wszędzie! Drogerie Hebe, Natura, Rossmann i mogę tak wymieniać w nieskończoność (ostatnio były nawet dostępne w Biedronce!).
Jeżeli zaś chodzi o działanie to muszę powiedzieć, że jak dla mnie spisuje się rewelacyjnie. Usta pozostawia miękkie i nawilżone. Poza tym nie znika tak szybko z nich, więc nie muszę co chwilę chodzić i znów smarować ust. Nie mam już tak widocznych suchych skórek na ustach jak kiedyś.
Kolejne plusy jakie zauważam to spora pojemność i dobra wydajność. Naprawdę polecam każdemu, ale chyba nie muszę, bo większość z Was ma już swoje masełka ;).

A Wy jaką wersję zapachową masełka polecacie?

43 komentarze:

  1. Hm ja nie miałam tego masełka, obecnie używam z Oriflame kakaowego i lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wszystkie zapachy i wszystkie polecam :p

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja Nie mam swojego masełka :( ale po tych wielu pozytywnych recenzjach na jego temat chyba w końcu je kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam dokładnie ten wariant zapachowy :) ale jednak aplikacja palcem moim zdaniem go wyklucza.. wolę pomadki..

    OdpowiedzUsuń
  5. też zawierzam wypróbować to masełko właśnie w karmelowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam wersję z wanilią. Bosssko pachnie ♥ Jestem fanką tych masełek, ale z racji opakowania niestety używam ich tylko w domu. Mogliby stworzyć też wersję w sztyfcie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta wersja z wanilią chyba będzie moją kolejną :D

      Usuń
  7. ja wczoraj kupiłam masełko malinowe i zapach jest przecudowny <3 mogłabym go wąchać cały dzień.
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie jest w kolejce po jakiś resztkach pomadek ochronnych ale nie mogę się doczekać używania właśnie ze względu na zapach! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam to masełko i uwielbiam ! ale jest niesamowicie wydajne, mam już prawie rok i nadal nie widzę dna :P

    OdpowiedzUsuń
  10. mam wersję karmelową i malinową i paćkam się nimi na zmianę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. mam też karmel, tydzień temu nawet go recenzowałam ;] mnie trudno otwiera się opakowanie, ale działanie ma świetne;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mnie zdziwiłaś ;o moje się bardzo łatwo otwiera!

      Usuń
  12. Mam dwa masełka - malinowe i właśnie karmolowe i obydwa kocham! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja morduje to maselko juz niespelna rok i zmeczyc nie moge :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam wersję malinową ;) jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam jego zapach i działanie :) Teraz mam wersję wanilia i makadamia i ten zapach jest dla mnie dużo gorszy, kojarzy mi się ze słodkim mlekiem :/

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam waniliowe,ale użyłam ledwie kilka razy,strasznie go nie lubię,wolę Tisane:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja póki co mam tylko różane i bardzo je lubię. Mam zamiar wypróbowac własnie tą wersję karmelową :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj uwielbiam ten kosmetyk, uratował mój nos kiedy miałam wysuszony po katarze i slicznie pachnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam makademie,teraz walczę z karmelem.Czy to ten post,przy którym usiłowałam się skontaktować z Tobą werbalnie:) ???

      Usuń
    2. o kurcze,chyba nie jestem zalogowana:)hehe

      Usuń
  19. kupiłam zimą dwa masełka - waniliowe i karmelowe, myślałam, że będą fajne właśnie na zimniejsze miesiące, ale niestety dla mnie to niewypały - nie lubię wsadzać palca do małej puszeczki kiedy jestem poza domem i nie mogę umyć rąk, same masełka bardzo bielą moje usta i jakoś specjalnie ich nie nawilżają :) pachną świetnie, ale użyłam ich może po 5 razy i niestety niedawno wylądowały w koszu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie bieli ust, ale fakt faktem masełka nie używam poza domem ze względu na higienę ;p

      Usuń
  20. Uwielbiam! Aczkolwiek zapach waniliowy bardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja mam malinowe i wanilię z makadamią - oba boskie i aż chce się ciągle smarować usta. Szkoda tylko właśnie, że tak niehigienicznie wkłada się tam palec ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę wreszcie kupić jakieś masełko do ust z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam masełko karmelowe, ale jeszcze bardziej lubie vanilla & macadamia:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapach boski, ale nie przepadam za jego konsystencją (czuję na ustach coś mało przyjemnego) i na dłuższą metę niezbyt działa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam malinowe ; ) . Tylko ostatnio miałam z nim problem- za nic nie mogłam go otworzyć...

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam malinowe i nie byłam zadowolona z jego nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  27. mam malinowe i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chciałam kupić jakieś w Biedrze, bo były dość tanie, ale akurat były same pomadki, bez masełek. Trudno, i tak pewnie nie zużyłabym całego, bo rzadko mi się usta przesuszają ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. mam malinowe i waniliowe, są świetne! choć faktycznie mało higieniczne ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Widziałam je dziś w naturze ale nie wziełam ;(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...