Wibo Dolls Lash rzęsy jak ta lala!

Cześć Dziewczyny :),

  Mam strasznie zakręcony okres w swoim życiu. Tymczasowa praca, wyjazdy, sprawy rodzinne. To wszystko równa się totalnym brakiem czasu.
Niestety nie mam postów napisanych do przodu, więc żeby znaleźć czas na systematyczne pisanie nie powiem jest ciężko. Staram się jak mogę, uwierzcie, ale i tak wiem, że nie wychodzi mi to najlepiej... Przepraszam! :(


   Dzisiaj chciałam przyjść z recenzją tuszu marki Wibo. Ja wiem, że o nim jest ostatnio bardzo głośno na YT i blogach, ale postanowiłam dodać swoje, a co ! ;)
Jego zakup był spontaniczny jak w przypadku kremu Tołpy i tak samo kupiłam go na promocji -40% w Rossmannie. Kupiłam go głównie przez recenzję jednej z Ambasadorek Wibo jaką jest Agusiak747, osobiście moja bardzo dobra blogowa koleżanka. Postanowiłam zaryzykować, a za cenę niecałych 6zł nie wahałam się długo.

Opakowanie: 
   Tusz otrzymujemy w bardzo skromnym, rzekłabym tradycyjnym opakowaniu. Jednak dla mnie opakowanie nie jest najważniejsze!


Konsystencja: 
Dość gęsta, ale to mi się akurat podoba. Tusz nie należy do tych mokrych sklejających okropnie rzęsy - uff.

Cena i dostępność:
Jak już pisałam wyżej kosztowała mnie ok. 6zł, ale wtedy była promocja. Normalna cena to ok. 10zł i jest do zdobycia w Rossmannie.


Zapach:
Bardzo standardowy, taki jak dla tuszu.

Szczoteczka: 
Nie należy do rodziny silikonowych. Grubość jak dla mnie jest średnia, może dlatego, że widziałam grubsze ;).

Efekt:


Moja Opinia:

  Całą historię jak i dlaczego kupiłam ten tusz opisałam u góry, więc dodawanie tu jakiegokolwiek słowa wstępu będzie zbędne.
Swoją opinię w sumie zacznę od końca, bo napiszę, że tusz mnie zachwycił i śmiało porównam go do Maybelline Colossal, ponieważ obie maskary dają mi podobny efekt na rzęsach.
Bardzo podoba mi się w nim to, że bez problemu mogę budować efekt pogrubienia i wydłużenia na swoich rzęsach. Dokładanie kolejnych warstw nie tworzy tzw. "pajęczych nóżek" czy po prostu posklejanych rzęs.
Rewelacyjnie wydłuża, a przede wszystkim pogrubia rzęsy.
W ciągu dnia lekko się osypuje, ale jest to do opanowania. Poza tym jak za taką cenę nie czepiam się, ponieważ jest to drobny szczegół (przynajmniej dla mnie), który da się przeżyć.
Niestety trochę nie zgodzę się ze stwierdzeniem producenta o efekcie sztucznych rzęs, ale jak już pisałam wyżej efekt jaki daje ta maskara bardzo mi się podoba!
Na pewno jeszcze nieraz się na nią skuszę, nieważne czy będzie ona w promocji czy bez.



A Wy macie swój ulubiony tusz? A może jest nim Wibo Dolls Lash ? 

21 komentarzy:

  1. cieszę się, że przypadł Ci tak bardzo do gustu :) ja uważam, że jest bardzo dobry, ale chyba niedługo zaschnie mi na dobre :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uła ;/ u mnie jeszcze brak oznak śmierci !

      Usuń
  2. Ładny efekt:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja używam obecnie dwóch maskar z Eveline, z serii Volumix Fiberlast i jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak za taką cenę to świetny tusz :) daje bardzo ładny efekt

    OdpowiedzUsuń
  5. ja własnie wczoraj kupilam tusz wibo, ale ten zielony.

    OdpowiedzUsuń
  6. wstyd się przyznać ale z Wibo stosowałam tylko lakiery

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudno powiedzieć, czy faktycznie jest taki dobry, bo nie dałaś zdjęcia 'przed' :P

    OdpowiedzUsuń
  8. nie próbowałam go jeszcze, ale pewnie prędzej czy później trafi do mojego koszyka przy jakiejś promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maybelline Colossal lubię, więc skuszę się i na tego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda bardzo interesująco. Na razie używam żółtego z Lovely, który jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem wierna jak na razie maskarze Essence I Love Extreme i nie zamienię jej na inną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie efekt jest przecietny,wazne ze tobie sie podoba.
    polecam wyprobowac Wibo Growning Lashes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ją i jak dla mnie właśnie efekt był przeciętny ;p

      Usuń
  13. Bardzo ładny i naturalny efekt :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. tej akurat nie próbowałam ;) bardzo ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...