Pianka do mycia twarzy Love Me Green.

Cześć Dziewczyny :),

  Jakiś czas temu otrzymałam do testów od firmy Love Me Green zestaw kosmetyków. Stwierdziłam, że pora w końcu coś "naskrobać"! Serię recenzji z kosmetykami Love Me Green chciałabym rozpocząć pianką do mycia twarzy, ponieważ używam jej najczęściej i najbardziej się z nią polubiłam, ale o tym niżej.


Kilka słów o samej firmie:

"Receptury produktów kosmetycznych Love me Green , są opracowane z wykorzystaniem ostatnich dokonań i osiągnięć kosmetyki naturalnej.  Dla dopełnienia efektu,  w produktach Love me Green, wykorzystano naturalne właściwości ekstraktów i olejków roślinnych w dziedzinie aromaterapii. Dzięki czemu kosmetyki te działają pozytywnie nie tylko na skórę , ale również  uwodzą  egzotycznymi zapachami , co pozwala się  odprężyć i zrelaksować."


Od producenta:

"Organiczna pianka nie tylko myje, ale też zapobiega wysuszeniu skóry i nie zaburza naturalnego pH. Produkt jest hipoalergiczny, dzięki czemu może być stosowany nawet przez osoby o bardzo wrażliwej skórze. Posiada specjalnie opracowane opakowanie spieniające, umozliwiające łatwe rozprowadzenie produktu na skórze.
Zmiękczona i oczyszczona skóra odzyskuje cały swój naturalny blask."
Sposób użycia: 
Nanieś piankę na zwilżoną skórę twarzy delikatnym okrężnym ruchem masującym, a następnie zmyj wodą.



Skład:
AQUA (WATER), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, ROSA DAMASCENA (ROSE) FLOWER WATER*, DISODIUM COCOYL GLUTAMATE, CENTAUREA CYANUS (CORNFLOWER) FLOWER WATER*, SODIUM COCOAMPHOACETATE, GLUCONOLACTONE, SODIUM BENZOATE, SODIUM COCOYL GLUTAMATE, POTASSIUM SORBATE, CAPRYLYL/CAPRYL GLUCOSIDE, GLYCERIN, CITRIC ACID, HYDROLYZED LINSEED EXTRACT*, SODIUM HYDROXIDE, PARFUM (FRAGRANCE), BENZYL ALCOHOL, CALCIUM GLUCONATE, DEHYDROACETIC ACID, MELILOTUS OFFICINALIS EXTRACT, CARICA PAPAYA (PAPAYA) FRUIT EXTRACT, LIMONENE, CITRONELLOL, CITRAL, LINALOOL, COUMARIN, GERANIOL, FARNESOL, ISOEUGENOL, EUGENOL, BENZYL BENZOATE, BENZYL SALICYLATE, METHYL 2-OCTYNOATE, HYDROXYIOSHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, HYDROXYCITRONELLAL, HEXYL CINNAMAL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, AMYL CINNAMAL, AMYL CINNAMYL ALCOHOL, ANISE ALCOHOL, CINNAMYL ALCOHOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, BENZYL CINNAMATE, CINNAMAL
Składniki aktywne:
Aloes, Ekstrakt z Papai, Woda z kwiatów róży

Moja opinia:
   Pianka przykuła moje ogromne zainteresowanie gdy przeglądałam ofertę firmy. Nigdy nie miałam do czynienia z kosmetykami do mycia twarzy w formie pianki, więc byłam ogromnie ciekawa tego "wynalazku". Powiem Wam szczerze, że bardzo mi się spodobała forma/konsystencja pianki, jednak mam wrażenie, że przez to zużywa się więcej produktu :(.
Pianki używam przynajmniej 2 razy dziennie (rano i wieczorem). Najczęściej by umyć moją buzię potrzebuję dwóch pompek (przy jednej mam wrażenie, że nie pokrywa całej twarzy). Niestety nie jestem w stanie sprawdzić ile pianki mi zostało, ponieważ opakowanie nawet postawione pod słońce nie chce mi tego zdradzić. Po wstrząśnięciu butelką też ciężko mi to ocenić, więc jego wydajność pozostawiam pod znakiem zapytania.
  Samo opakowanie jest bardzo poręczne i wygodne, pompka się nie zacina, więc nie ma się do czego przyczepić! Jeśli chodzi o zapach to jest bardzo przyjemny i świeży, nie dusi w żaden sposób.
Jednak ja zauważam 3 główne wady, które trochę zniechęcają do produktu! Pierwszą z nich i największą jest CENA (49,90zł), drugą dostępność (tylko sklep internetowy Love Me Green), a trzecią fakt iż średnio sobie radzi ze zmywaniem makijażu i jakiś większych zanieczyszczeń.


Ogólnie piankę polubiłam za konsystencję, skład, za to, że w żaden sposób nie podrażnia i nie przesusza. Do porannego mycia twarzy czy odświeżenia w ciągu dnia według mnie jest idealna. Jednak jak pisałam wyżej do zmywania makijażu totalnie się nie nadaje.
Z dodatkowych informacji, które podaje producent produkt nie zawiera parabenów, silikonów, pochodnych olejów mineralnych, etoksylowanych produktów, EDTA, Phenoxyethanolu, a wszelkie konserwanty w nim umieszczone są zaakceptowane przez Ecocert.


Fakt iż otrzymałam produkt za darmo nie wpłynął na moją ocenę.

A Wy jesteście wierne tradycyjnym żelom czy używacie produktów np. w postaci pianki?

19 komentarzy:

  1. uuu, słabo, jak nie zmywa makijażu ;p chyba jednak pozostanę wierna biedronkowemu żelowi za 5 zł, chociaż on nie jest made in "France"... haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronkowe żele są świetne! Kupuję je co chwila i nie ma nic tak dobrego i taniego jak one! :)

      Usuń
  2. Do odświeżania twarzy chyba by się nadała:) Tylko drogawa troszkę :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety kiepski produkt. I jeszcze ta cena... ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. od jakiegoś czasu mam ochotę przetestować jakąś pianke do mycia buzi, ale raczej to nie będzie ta;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Rival De Loop jest jakaś fajna ponoć :)

      Usuń
  5. lubię formę pianki, ale szkoda, że ten produkt się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  6. dużo recenzji produktów tej marki pojawiło się na blogach, co do kosmetyku jest ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, pewnie dlatego że dużo produktów dali do testów ;p

      Usuń
  7. Niewiele pianek charakteryzuje się dobrą wydajnością. Na swojej Vichy widzę, że wystarczy kilka użyć, by zobaczyć znaczny ubytek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moja pierwsza pianka, a że pojemnik zakryty tak szczelnie to wydajność stawiam pod znakiem zapytania :(

      Usuń
  8. Całkiem fajna, pianki jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam pianki, ale cena jak na mój portfel za wysoka

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam nigdy pianek do twarzy, jestem zwolenniczą żeli :) Jeśli kiedyś się zdecyduje to na pierwszy ogień pójdzie pewnie Rival de Loop z rossmana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W moim przypadku najlepiej sprawdzają się pianki i żele, które bazują na łagodnych detergentach. Fakt, iż zaprezentowany produkt nie usuwa makijażu, nie działa na mnie zniechęcająco. Z podkładem i tuszem rozprawiam się przy pomocy płynu micelarnego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm...ciekawe, nie słyszałam o tym produkcie, albo umknął on mojej uwadze, ale na pewno jest warty sprawdzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hmm .. cena troche za wysoka, jak na pianke które średnio sobie radzi z zanieczyszczeniami

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...