L'biotica Biovax serum A+E i maseczka Jedwab+Keratyna.

Hej dziewczyny :),

   Jakiś czas temu otrzymałam do testów od firmy L'biotica maseczkę Jedwab+Keratyna i serum A+E. Bardzo się ucieszyłam, bo ostatnio włosy są moim priorytetem (nie pomijając mojej problematycznej cery)! Po zrobieniu Ombre moje końcówki niestety troszkę straciły na wyglądzie i zdrowiu. Co prawda nie trzymałam na tyle długo farby by zrobiła im większe kuku jednak po tym zabiegu wolałam się o nie bardziej zatroszczyć :).
    Gdy tylko przesyłka do mnie trafiła zabrałam się do testów. Może swoją recenzję zacznę serum, ponieważ po niego sięgam częściej (praktycznie codziennie).
Serum otrzymujemy w naprawdę małym, poręcznym opakowaniu z pompeczką, które znajduje się dodatkowo w kartoniku. Na kartonie producent opisał jakich efektów możemy się spodziewać, zamieścił sposób użycia i różne informacje o samym produkcie (+nagrody jakie firma dostała).


Od producenta: 
"Prawdziwy zastrzyk witaminowy dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalnośći. Włosy są bardzo wrażliwe na niedobór witamin A i E. Ich brak może powodować osłabienie, przesuszenie, pojawienie się łupieżu oraz większą słonność do ich wypadania. Kruchość, brak połysku oraz tendencja do łamliwości jest widocznym objawem niedoboru tych witamin.
Sposób użycia:
Serum stosować na świeżo umyte, wilgotne lub suche włosy. Niewielką ilość preparatu rozprowadzić na końcówki i zniszczone partie włosów, omijając ich nasadę. Nie spłukiwać. Zalecane jst stosowanie serum przed zabiegiem prostowania i lokowania."



Pojemność: 15ml

Moja opinia: 
Zawsze gdy mijałam go w SP przy kasie sądziłam, że jest to jakiś badziewny produkt skoro ciągle leży na przecenie i jest tego multum. I mogę Wam szczerze powiedzieć, że pozory mylą. Jak dla mnie jest lepszy bez dwóch zdań od jedwabiu GP, który aktualnie stosuję! Mogę je nakładać na wilgotne lub suche włosy i nie otrzymuje efektu przetłuszczonych strąków, które już dawno straciły życie. Osobiście wolę tę drugą opcję, ponieważ po niej włosy wyglądają jeszcze lepiej! Lepiej tzn. są miękkie, błyszczące, lejące, nie plączą się, końcówki wyglądają zdrowiej (mniej się rozdwajają).
Ja na swoje długie włosy daję tylko jedną pompeczkę (na suche włosy) i to im w zupełności wystarczy.


Oprócz swojego rewelacyjnego działania serum bardzo ładnie, ale delikatnie pachnie co mi się bardzo podoba. Konsystencją przypomina większość dostępnych na rynku jedwabi, więc tutaj nie ma żadnej nowości.
Jeśli chodzi o wady to ja zauważyłam osobiście jedną, co prawda nie wiem jeszcze na ile mi przeszkadza, ale na pewno jest to pojemność! Serum to ma jedynie 15ml, a jedwab GP już na przykład 30ml. Jednak póki co serum jeszcze mam.


Drugi produkt maseczka bardzo mnie ciekawiła od dłuższego czasu. Słyszałam o niej już mnóstwo dobrego i chęć przetestowania jej rosła z każdą kolejną recenzją. Na szczęście dzięki Pani Marzenie mam możliwość przetestowania jej na swoich włosach.


Od producenta:
"Intensywnie regenerująca maseczka Biovax opracowana została przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim włosom gruntownej odnowy, zarówno na powierzchni, jak i w ich głębokich warstwach. Unikalną cechą maseczki jest woskowa konsystencja. 
Efekt na włosach:
- gruntownie odbudowana struktura włosów
- intensywna regeneracja i nawilżenie

- naturalnie lśniące, jedwabiste włosy
- wyjątkowo gładkie i miękkie w dotyku.
Sposób użycia:
Na umyte, osuszone ręcznikiem włosy rozprowadź odpowiednią ilość maseczki. Starannie wmasuj we włosy i skórę głowy. Aby uzyskać efekt intensywnej regeneracji i silnego odżywienia nałóż Termocap i pozostaw maseczkę na 15minut lub dłużej. Zalecamy owinąć włosy ręcznikiem w celu utrzymania stałej temperatury podczas zabiegu. Następnie dokładnie spłucz włosy strumieniem chłodnej wody. Kurację należy powtarzać co 3-5dni."




Pojemność: 250ml

Moja opinia:
Maseczkę otrzymujemy w kartonowym pudełku, w którym znajdziemy również Termocap i serum. Myślę, że Termocap jest fajnym dodatkiem (wielu producentów nie zwraca na to uwagi), ponieważ przyspiesza działanie takich specyfików. Ja szczerze mówiąc jestem trochę leniuszkiem i nieraz nie chciało mi się naciągać tego termocapu na głowę, ale systematyczna jestem i ląduje na mojej głowie przynajmniej 3 razy w tygodniu! ;).
Co do samej maseczki i jej działania to muszę Wam powiedzieć, że na samym początku moje włosy ją dosłownie jadły! Gdy przychodziło mi ją spłukiwać miałam wrażenie, że tak naprawdę nie nałożyłam nic wcześniej na włosy. Z czasem sytuacja zaczęła się "stabilizować" :). Z każdym następnym spłukiwaniem czułam, że włosy są coraz miększe i zdrowsze! Ta maska wydobywa z moich włosów wszystko co najlepsze. Odzyskują swoją sprężystość, gęstość, zdrowo błyszczą i nie mogę się na nie napatrzeć w lustrze. Zgadzam się ze wszystkim co obiecuje producent o efektach na włosach!


Konsystencja maski jest gęsta i treściwa, ale moim zdaniem to plus ponieważ zużywam jej mniej. Jeśli chodzi o opakowanie to jest naprawdę solidne, nie musimy się martwić, że coś nam się z nim stanie. Samo zamknięcie trzyma tak dobrze, że czasem muszę się posiłować :).


Podsumowując oba produkty są naprawdę świetne! Zasługują na to by zostać ze mną na dłużej. Chociaż muszę Wam powiedzieć, że ciekawi mnie ich nowa seria z olejkami. Jeśli jesteście na etapie szukania świetnej maski i jedwabiu (serum) to ten duet polecam z czystym sumieniem. Moje włosy po tym duecie automatycznie odżyły i nie widać by ombre w jakiś sposób je "skrzywdziło".
Niedługo na mojego bloga wróci zakładka "Pielęgnacja włosów", jednak muszę nad nią trochę popracować :). Także tam dowiecie się więcej na temat pielęgnacji i tego co aktualnie używam.

A Wy macie swoich ulubieńców wśród Biovax'u?

Fakt iż otrzymałam produkty za darmo nie wpłynął na moją ocenę!

27 komentarzy:

  1. miałam kiedyś, ale teraz po umyciu włosów i nałożeniu odżywki nakładam olej z pestek śliwki ; ) sprawdza się idealnie :> odrobinka nie obciąża włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie blogerki teraz wrzucają recenzję serum, którego jeszcze nie mam. Jutro kupuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko sprawdź czy jest na promocji w SP! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za maskami L'Biotica nie przepadam, choć tej którą prezentujesz akurat nie testowałam. Ten jedwab mnie kusi, ale póki co używam olejek Alverde i serum Marion.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wypróbuj tą bądź nową z naturalnymi olejkami, a zmienisz zdanie ;)

      Usuń
  5. Ja ogólnie z biowaxem sie nie lubie, ale starsznie mnie kusi to serum- jak bede w pl to wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. czaję się na maski Biovax już pare miesięcy, ale ciągle zalega mi w łazience coś innego :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale je pięknie opisałaś. O tym serum już mnóstwo dobrego słyszałam a maseczka to nowość:) Miałam inną wersję, ale tak średnio mnie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Biowax to dobra firma, ale ja wole Pilomax ;D Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja każdy jedwab muszę stosować na wilgotno, bo inaczej mam jakieś takie tłuste zlepki ;P

    u Kuby mam otwarty ten GP i jest całkiem fajny... tylko że ja tego tak mało używam, że mam chyba 3 różne otwarte XD

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę sprawdzić tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam produkty z biovaxa, sama polecałam u siebie szampon do włosów blond :)

    Pozdrawiam i zapraszam będzie mi miło gdy zajrzysz:)I oczywiście obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie mam włosów blond :) tak bym wypróbowała !

      Usuń
  12. ja jestem fanką mega biovaxa, nie trafiłam jeszcze na ani jednego bubla :) i aktualnie stosuje maske do suchych wlosow i to serum:)

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam bardzo dużo pochlebnych opinii o tych produktach wśród moich znajomych

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja Biovax na razie odstawiłam. Chyba mi się "przejadł".

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuszą mnie te produkty... Zapraszam do siebie http://emily-is-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Na korzyść serum przemawia fakt, iż nie przetłuszcza włosów. Niestety, wiele tego typu produktów funduje nam efekt smalcu.

    Też bywam nieufna wobec produktów, które często są objęte promocją;)

    Skoro maseczka przynosi tak dobre rezultaty, chętnie się za nią rozejrzę, gdy wygospodaruję trochę miejsca w szafce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło! :)

      Usuń
  17. ja sie z ta maska bardzo nie polubilam :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki Tobie sama zdecyduję się na tą maskę i olej do włosów IHT9 o którym pisałaś w innym poście. :) Może nadadzą się na moje włosy... Zaczynam obserwować. Dziękuję. :D

    Masz bardzo ładne włosy! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Biovax jest świetna! :D

    + zapraszam włosomaniaczki na mojego bloga! Powoli raczkuje, rozkręca się :D.
    http://eyesofblondegirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. to serum to jedno z najlepszych kosmetyków, które miałam okazję używac,wszystkim bardzo serdecznie polecam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...