Ulubieńcy stycznia!

Witajcie dziewczyny :),

   Najgorszy weekend za mną! Mam ochotę zrobić takie wielkie UFF! Łatwo nie było i mam nadzieję, że nie mam niczego w plecy. Niczego tzn. bankowości, ponieważ reszta poszła dobrze. Przede mną co prawda jeszcze dwa egzaminy, ale już nie w jakimś maratonie, więc wracam na bloga!
   Aż mi wstyd, że tak zaniedbałam. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, bo zbliża się okrągły rok odkąd tu jestem z Wami. Jak można się domyślić knuję za Waszymi plecami małe rozdanie :).
W międzyczasie na blogu pojawi się recenzja pewnej bliskiej mi osoby. Może domyślacie się o kogo chodzi?
    Dzisiaj miałam zamiar dodać kolejny post z firmą Eveline jednak postanowiłam trochę odmienić. Post będzie o ulubieńcach stycznia! Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, ponieważ jest to pierwszy post z tego cyklu na moim blogu.
Stwierdziłam, że zamieszczę tutaj kosmetyki, o których wcześniej nie wspominałam (np. w ulubieńcach roku), a są godne uwagi.

1. Cień do powiek Inglot 



 Naprawdę dobra trwałość (oczywiście na bazie). Bez bazy nie sprawdzałam jak się trzyma.
Cień jest rewelacyjnie napigmentowany. Nadaje się do makijażu dziennego jak i wieczorowego. Bardzo go polubiłam! Używam go praktycznie codziennie, a dna nie widać, a to się chwali!
Do tego dostępny za jedyne 10zł (wkład).
Myślę, że cienie Inglota zasługują naprawdę na wielką, wielką uwagę! Ale pewnie zna je każda z Was :).


2. Balsam Balea

Ulubiony w grudniu i styczniu, ale mówię o nim dopiero teraz. Już niedługo dotknie dna :( - niestety! Świetnie nawilża, bajecznie pachnie (moje ukochane migdały) i jest wydajny. Niestety jest to edycja limitowana, więc pewnie już nigdy na niego nie trafię, ale może, może...
Zapłaciłam za niego chyba 1,75 albo 1,45 euro, więc cena naprawdę rewelacyjna! Mam w zapasie jeszcze kilka balsamów firmy Balea, więc jestem ciekawa czy będą tak samo świetne.




3. Pomadka Alverde





Powalający zapach, niestety średnio wydajna, ale świetnie nawilżająca! Jedna z lepszych pomadek jakie miałam w ostatnim czasie przyjemność używać. Nie pamiętam już nawet za ile ją kupiłam w DM, ale domyślam się, że był to koszt 1-2euro.
Warto zaryzykować zakupem jej dla samego zapachu - wanilia i mandarynka... ach, rozpływam się. Jednak tak naprawdę nie ryzykujemy, ponieważ nawilżenie jakie daje spodoba się każdej z WAS! Wiem to odważne stwierdzenie - jakby co biorę wszystko na siebie ;).


4. Odżywka do włosów Himalaya


Świetna, boska, rewelacyjna, najlepsza...! I mogę tak w nieskończoność. Odżywkę zgarnęłam dzięki rozdaniu i powiem Wam, że jest warta uwagi w 100%. Wygładza włosy, są miękkie, nie obciąża ich i nie przetłuszcza (nawet nałożona od nasady!). Jedyny minus to dostępność, bo tu musimy sięgnąć do Internetu :(. Mimo to na pewno będę się w nią zaopatrywać albo w inne rodzaje odżywek firmy Himalaya.
Jej cena to ok. 7-8zł.





5. Szampon Barwa Ziołowa Pokrzywowy




Kupiłam go za niecałe 4zł w DOZ, więc cena przemawia na jego korzyść. Poza tym świetnie oczyszcza. nie plącze za bardzo włosów, a do tego po umyciu są puszyste i miękkie w dotyku. Bardzo go polubiłam i pewnie będę sobie go co jakiś czas kupować.
Jak za 4 zł to naprawdę dobry produkt, polecam!





6. Ultratrwała pomadka Eveline



Pisałam ostatnio o niej recenzje. Trwałość do około 6-7h, idealny jak dla mnie kolor, przyjemny aplikator. Polubiłam ją bardzo! Gdy potrzebuję któregoś dnia nie martwić się o makijaż to jej używam, bo wiem, że będzie na moich ustach niezależnie od tego co zjem i wypiję.
Jeżeli chcecie o niej poczytać więcej to zapraszam TU!

 


P.S. Właśnie do mojego internetowego indeksu powędrowało 4.5 z matmy! JEEE! Jak tak dalej pójdzie to chyba dorwę stypendium za nogi! :D

A jak Wasi ulubieńcy? 

37 komentarzy:

  1. Mi ta pomadka Alverde średnio przypadła do gustu. Wolę tą wersję klasyczną, rumiankową. Swoją drogą muszę Ci w końcu odpisać na maila :)))) Dziś się za to zabiorę, obiecuję! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się wystraszyłam, że mnie nie lubisz i mi nie odpiszesz :D hehe ;)

      Usuń
  2. Najbardziej ucieszyla mnie wiadomosc, ze masz z matmy 4,5 ;)) :) ale pomadka z Eveline mnie zacheca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. musze kupic ten cien z inglota bo kolor mi sie bardzo podoba a brakuje mi czegos w tych barwach :) ja niestety mam w plecy jeden egzamin ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. znam pomadke alverde,uzywam i sobie chwale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje okołosesyjne! :)
    cienie z Inglota - uwielbiam !
    a produktom do ust muszę się koniecznie przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to się cieszę, jak pomadka mi się kończy, bo u mnie to wieeelki wyczyn :P

    OdpowiedzUsuń
  7. balsam Balea z migdałami mm..zapach musi być boski

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko, co dobre niedostępne stacjonarnie :(
    Balea, Alverde i Himalaya... mogę powzdychać ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis oraz do nowej zakładki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Allegro lekiem na wszystko, ale odbiera mi możliwość wąchnięcia, które tak uwielbiam :(

      Usuń
  9. Najbardziej mnie zaciekawiła ta odżywka do włosów, wiem, że we Wro w Arenie są kosmetyki Himalaya, ale nie wiem, czy ta odżywka też, muszę sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nawet o tym nie wiedziałam :) zawsze zmniejszą się koszty przesyłki. Daj mi znać czy tam jest jak będziesz miała okazję sprawdzić!

      Usuń
  10. bardzo ładny kolor ma ten cień :) a odzywkę z chęcią bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna recenzja :) Cienie Inglota są naprawdę rewelacyjne!
    Z okazji 1 ROKU BLOGA jest u mnie 6 konkursów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też pomadkę alverde polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szampon z zielonej pokrzywy to super sprawa! Te najtańsze, ziołowe szamponiki są naprawdę często o wiele lepsze od tych wszystkich znanych i reklamowanych ponieważ są bardziej naturalne a co za tym idzie lepsze dla włosków.
    Ps. Obserwuję :) Jeśli i mnie chcesz troszkę poobserwować, zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ostatnio fazę na różowy cień do powiek... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z balei miałam kokosowy balsam i też był genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ten szampon i był nawet ok, dobrze mył, nie plątał ale był ciut droższy niż Twój :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dlatego, że zamawiałam przez stronę internetową doz a tam jest taniej :D

      Usuń
  17. Zaciekawiła mnie ta trwała pomadka :-) mam ochotę potestować jakiś nowy produkt do ust : d Muszę przeczytać twoją recenzję :-)

    pozdrawiam serdecznie
    Cherry ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. właśnie skończyłam butelkę tego szamponu, ale nie widzę szału

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo, lubię szampony z Barwy, są idealne do dokładnego oczyszczania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ten szampon z Barwy - robił mi kołtun z włosów, włsy podczas mycia skrzypiały i za nic nie chciały się dac rozczesac (zawsze uzywam odzywki). U mnie są za 2,60zł :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam cienie z Inglota, ten Twój różowy już wylądował na mojej liście must have :) bardzo ładny kolorek :)

    ps dziękuje za miły komentarz, przyznam że dostałam wypieków na twarzy haha :):)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim ulubieńcem nie tyle stycznia co całego życia jest pomadka z Neutrogeny z formułą Norweską <3
    Zapraszam do mnie :)
    http://rainy-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomadka z eveline do mnie przemawia, od dawna mam ochote na kolorowy blyszczyk! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładny kolor cienia :)
    Co do pomadki z Eveline- muszę się kiedyś na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cienie Inglota wg mnie są bardzo dobre. Oczywiście w zależności od koloru mamy różny stopień pigmentacji ale ogólnie rzecz biorąc są to świetne cienie za małe pieniądze :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...