Czy ryzyko popłaca? (włosy, włosy, włosy).

Witajcie dziewczyny ;),

    Pomału wracam do żywych, pomimo tego, że smarkam jak oszalała. Jednak lepsze to niż gorączka i ból gardła. Przynajmniej moim zdaniem, chociaż ?!
Dziękuję Wam za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i za to, że jest Was już tu 450! Bardzo cieszy mnie to, że chcecie mnie czytać czy oglądać jak w przypadku YT. A'propo YT jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli to być może w czwartek będzie kolejny "lajf". Jeśli się nie uda to na pewno znajdziemy inny dogodny termin byśmy mogły znów zaprezentować się we cztery i podyskutować na temat kosmetyków i innych takich babskich kwestii :).
    Swoją drogą cieszy mnie, że moja nowa torba tak Wam przypadła do gustu i już jedna dziewczyna prosiła mnie o TAG Co jest w mojej torebce, więc będziecie ją mogły obejrzeć w filmie z każdej strony, a nawet pokażę podszewkę ;).
 
    Przejdę już do kwestii tytułu postu, czyli "Czy ryzyko popłaca?". Oczywiście odniosę się tu co do moich włosów i niczego innego nie będę poruszać, bo tu się pojawia temat rzeka co do różnych kwestii. Tak więc moje włosy od zawsze były "rozpieszczane" u fryzjerów, nie w dosłownym tego słowa znaczeniu! Każde podcięcie, ścięcie, uczesanie równało się z pójściem do fryzjera. Jednak my kobiety, do tego te, które mieszkamy w miastach wiemy jak fryzjerzy lubią z nas ściągać kasę, do tego zanim znajdziemy tego idealnego mijają miesiące jak nie lata!
A czy brałyście kiedyś pod uwagę siebie w postaci swojego własnego fryzjera? Ja tak gdy byłam mała, ale po użyciu najzwyklejszych nożyczek do wszystkiego i zmasakrowaniu swojej grzywki wiedziałam, że ten pomysł musi mnie opuścić. Aż do ostatniej niedzieli! Nie wiem czy to wpływ choroby, ale stanęłam przed lustrem i zaczęłam ciachać! UWAGA - już nie nożyczkami do wszystkiego, a do włosów :). I ku mojemu zdziwieniu wyglądam świetnie! Wiem, wiem wpadłam w samozachwyt... Jednak nie spodziewałam się, że sama mogę się obciąć tak jakby zrobił to mój fryzjer, a raczej fryzjerka, która zdzierała ze mnie 50zł.
I w końcu mogę powiedzieć, że zaoszczędziłam piękne, okrągłe 50zł i będę oszczędzać za każdym razem! Czyż to nie wspaniałe? 
Do tego na wesele brata uczesałam się sama i żadna fryzjerka nie musi mi modelować, tapirować, kręcić, prostować czy jeszcze coś innego włosów bym mogła wyglądać na czymś takim jak wesele! Fryzura przetrzymała całą noc i cały dzień, a od gości weselnych słyszałam "wow jaka świetna fryzura"! HA! A do tego zrobiona własnymi rękoma bez płacenia nie wiadomo ilu stów za uczesanie włosów..
Dziewczyny jeśli jesteście odważne, macie nożyczki do włosów ( moje za 15zł z Rossmanna) i chęć pokombinowania z włosami nie bójcie się!
Jedyna moja rada jeśli zaczniecie ciąć to lepiej obciąć mniej, bo jak damy ciała to  fryzjer jeszcze coś odratuje! Ja tak właśnie zrobiłam, ale widząc, że efekt jest naprawdę zadowalający ucięłam więcej.
Chcecie zobaczyć mój efekt, który o dziwo nie jest opłakany?! Proszę bardzo :).



I co sądzicie ? Można samemu? MOŻNA! 

P.S. Od dziś na moim blogu na każdym zdjęciu pojawiać się będzie znak wodny w postaci kokardki ze skrótem "Z-K" czyli od Zauroczona-Kosmetykami. Co Wy na to?

Pozdrawiam :*

39 komentarzy:

  1. "Nie nożyczkami do wszystkiego" :D:D:D - rozsądne. Czytając pierwsze linijki tego postu po mojej głowie galopowała jedna myśl... nożyczki nożyczki.. mam 2 sztuki - jedną do paznokci, druga specjalną do wycinania wzorków :D

    Gratuluje, włosy obcięte na medal :*

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładnie wyglądają :D jednak ja się wybiorę do fryzjera, bo moje włosy mają skomplikowane cięcie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może ja Ci obetnę? :D hahaha

      Usuń
    2. haha ! no pewnie! xD gdybyś miała mi robić 'warstwa za warstwą' to może i by nawet wyszło ;P ale kiedyś obcinałam mamę i masakra wyszła xD

      Usuń
  3. Też mam nożyczki z Rossmanna i sama podcinam sobie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawidłowo! :) nie dajmy się spłukać fryzjerom :D

      Usuń
  4. A mnie zastanawia jak to zrobiłaś, że jest równo? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co zawsze się przypatrywałam jak mnie obcina fryzjerka, jak manewruje nożyczkami itd. :) No i próbowałam ją naśladować i wyszło! Może nagram film z tym jak to robiłam.

      Usuń
  5. Oczywiście,że można,ale chyba sama nie podjęłabym się hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie,ja ruszam do fryca w marcu,bo sama jak obcinam,to mi takie rozrzucone siano wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. no bardzo fajna masz fryzurke..mi sie niezmiernie poodoba ónwiez to, że sama to zrobiłas...kocham ludzi którzy potrafia wiele i tym samym oszczedzaja :)
    a na makijaz zapraszam, zeby tylko wiedzieć ile km nas dzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie pamiętam kiedy byłam u fryzjera ostatni raz. 3 lata temu chyba. i to dlatego, że radykalnie cięłam włosy. szkoda mi kaski na fryzjera bo ciężko znaleźć takiego który ma super fach w ręku i potrafi na głowie zrobić to czego oczekuję.... dlatego sama sobie wszystko robię o ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. You a have a very nice blog! I invite you to participate in my GIVEAWAY
    http://www.madewithfashion.com/2013/02/ziba-collection-giveaway.html
    xx,A
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  10. na pewno można, ale ja wolę iśc do fryzjera raz na jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie wyglądasz, nie wiem dlaczego, ale wydawało się, że obetniesz prostą gęstą grzywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym nie zaryzykowała, znając swoje zdolności w tym kierunku;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję odwagi :) efekt bardzo fajny. Ja sama jednak chyba bałabym się np podcinać swoją grzywkę, mogłoby się to źle skończyć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam Cię, ja nigdy sama nie ciachnęłabym sobie włosów, za bardzo je koocham! :)
    A dokładnie co z nimi robiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obcięłam grzywkę i z długości trochę :)

      Usuń
  15. świetnie wyszło, mi mąż podcina

    OdpowiedzUsuń
  16. Fryzjerka sobie drooogo liczy, też zdecydowalabym sobie na sciecie samej i to jesli efekt dobry- to swietnie,ciesze sie ;) kto nie ryzykuje ten nie ma!

    OdpowiedzUsuń
  17. masz ladne wlosy,piekne,grube dlugie.pielęgnuj je bo mam wrażenie,ze są lekko sianowate czyli suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam i zapraszam do siebie,nowy post kosmetyczny

      Usuń
    2. Na zdjęciu tak wyszło, w rzeczywistości są zadbane ;p Sianowate to miałam rok temu ;p

      Usuń
  18. Ja włosy podcinam raz w miesiącu albo co 2 miesiące. Mieszkam na wsi powiedzmy sobie szczerze, aa fryzjerka bierze 15 zł od obcięcia, a efekt jest jak dla mnie super. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam nożyczki dwa lata temu. Od tego czasu nie chodzę do fryzjera, a końcówki co roku (!) podcina mi moja kuzynka. O dziwo moje włosy nie potrzebują częstszego podcinania, bo nie rozdwajają się ani trochę :)
    Na imprezy i okazje też czeszę się sama (po tym jak byłam u fryzjerki przed studniówką i wyszłam średnio zadowolona).
    Tylko jak przyjdzie mi ochota zmiany... wtedy pewnie wybiorę się do fryzjera :)
    Ziarnko, do ziarnka a oszczędności ogromne! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasami podcinam sobie sama końcówki :) Na szczęście są pocieniowane, więc nie widać tam żadnej krzywizny :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja już od dawna sama obcinam sobie włosy, nigdy nie byłam zadowolona z tego co fryzjer robił na mojej głowie

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja podcinam sobie tylko grzywkę, bo stanowczo za szybko rośnie, ale włosów to bym się bała, ale Tobie bardzo ładnie wyszło - gratuluję.;)
    Co do umieszczenia znaku wodnego - świetny pomysł, zwłaszcza, że ostatnio zdarzają się kradzieże zdjęć.
    Pozdrawiam.;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładnie wyszło, ja mam ochotę na prostą grzywkę , ale wiem, że szybko by mi się znudziła i zapuszczam swoją ukośną ;P Chciałabym dojść do jednej długości. Ja sama podcinam sobie zniszczone końcówki :P
    Znak wodny super! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam dwie lewe ręce w kwestii włosów i nawet się ich nie tykam :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli chodzi o fryzjera to bardziej przejmuje się tym, że trzeba tam dotrzeć i wysiedzieć:P
    A sama wolę nie podcinać, bo nie mam do tego cierpliwości i obawiam się, że dwie lewe ręce. Nawet grzywke umiem źle podciąć :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ooo fajnie ci to wyszlo ja jednak bym sie bala. Bardzo fajny blog bede wpadac czesciej daj jakas recenzhe tych kremow do cery tlustej bo z checia bym je kupila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeden z nich już recenzowałam ;p http://zauroczona-kosmetykami.blogspot.com/2012/10/baikal-herbals-detox-krem-na-noc-do.html

      Usuń
  27. Włoski śliczne, kokardka piękna :)) Może jakiś tutorial, jak to ciąć?? Ja też jestem taka Zosia-samosia :D pozdr

    OdpowiedzUsuń
  28. świetnie wyglądasz , ja też sama obcinam włosy i oszczędzam dzięki temu na inne przyjemności

    OdpowiedzUsuń
  29. Moją 'fryzjerką' jest moja mama :D.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...