Wizyta u fryzjera - łzy czy radość?

Cześć dziewczyny :),

  Ten post nie będzie jakimś długim postem. Głównie chciałam Wam pokazać efekty mojej dzisiejszej wizyty u fryzjera i poznać Waszą opinię!
  Odkąd zapuszczam i dbam (przynajmniej się staram) o włosy chodzę rzadziej do fryzjera. Jednak wizytę odkładałam już chyba 4 miesiąc i muszę powiedzieć, że moje końcówki były w okropnej kondycji. Do tego grzywka, która odrosła niesamowicie i przestała się układać. Wiedziałam, że koniec odkładania i pora umówić się do fryzjerki!
   Ja jestem osobą, która raczej większość swojego życia ponosiła klęski u fryzjera, płakałam, chodziłam w kapturze, nic mi się nie podobało. Szczególnie długość!
Dzisiaj wiem, że czasem te kilka cm obcięcia więcej to tylko po to by pozbyć się tych suchych badyli i porozdwajanynych końcówek. Co prawda moje włosy są w lepszej kondycji, co nawet zauważyła fryzjerka, mówiąc, że nie mam takiego siana jak kiedyś.
Ja już nieraz opisywałam, że od gimnazjum do końca liceum a nawet dłużej, katowałam swoje włosy suszarką i prostownicą. Dziś pozwalam im schnąć samym bądź podsuszam zimnym/naprawdę delikatnie ciepłym nawiewem. Do tego doszły oleje do włosów, zupełnie inne szampony (często bez SLS) oraz mnóstwo, mnóstwo wszelkich masek i odżywek.


Dla mnie po dzisiejszej wizycie cięcie jest spore! Moje włosy na szczęście dość szybko rosną :). Wiem, że poszło spokojnie z 4-5 cm włosów, no ale trudno. To wszystko po to by moje włosy wyglądały od nasady, aż po same końce na zdrowe!

A Wy co sądzicie o mojej zmianie? Jest lepiej/gorzej? Jak Wy dbacie o to by Wasze końcówki były w idealnym stanie?

P.S. Udało mi się podjąć bardzo fajną współpracę! Ale o tym w przyszłym tygodniu.

37 komentarzy:

  1. W obu wydaniach wyglądasz bardzo fajnie :) A Twoje włosy wyglądają na bardzo zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepiej:) wyglądają na bardziej lekkie teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak są długie, więc nie ma co się przejmować :) Czasami dobrze jest ciut podciąć włosy, bo fryzura lepiej się układa :) Ja końcówki zabezpieczam olejkami- czasami takimi w pełni naturalnymi, a czasami specjalnie przeznaczonymi do włosów z silikonami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie ufam fryzjerom, obcinam włosy sama. Jednak po świętach chyba wybiorę się na pasemka.

    OdpowiedzUsuń
  5. ważne że zdrowe ;) chociaż ja też nie jestem nigdy zadowolona z usług fryzjerów, końcówki czasami tylko obcinam sama :) .dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tam jeszcze nigdy nie wyszłam od fryzjera zadowolona :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama ostatnio szłam do fryzjera i się bałam na szczęście pani rozumie, co to jest 1 cm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to prawda, większość moich dotychczasowych fryzjerów nie wiedziała :D

      Usuń
  8. W dalszym ciągu masz długie włosy, wiec nie ma nad czym płakać :) dobrze Ci w nich :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja także boję się wizyt u fryzjera, mówię 3cm, a nie ma 10;/
    ale ostatnio sporo tłumaczę i wychodzę z tym co chciałam
    teraz też wygląda dobrze

    OdpowiedzUsuń
  10. od razu widać że zdrowsze są :) mnie też czek fryzjer i to chyba już w niedziele. trzeba obciąć sianko na końcach :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ja rzadko chodzę do fryzjera, ale jak idę to się pod razu nastawiam, że obetną mi sporo... ale to raczej dlatego, że wiem, że moje włosy tyle cięcia potrzebują. jak ostatnio byłam, to pani chciała mi ściąć z 2cm, a ja w szoku, bo chciałam z 5-7 XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a moja dziś była w szoku, że chciałam tak dużo :D

      Usuń
  12. Teraz jest ich "więcej",zrobiły się bardziej "puchate",ja nie idę do fryca,pójdę po sesji:)hihi

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądasz prześlicznie :) delikatna zmiana, ale na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie jest, włosy w mig odrosną i będą Ci wdzięczne, że są zdrowe i mocne :)!

    OdpowiedzUsuń
  15. ale dużo straciłaś. Wydaje mi się, ze to więcej niż 5 cm:*
    mimo to na pewno warto patrząc na obecny stan końcówek:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie tam mama obcina od jakiegoś czasu, znaczy same końcówki. A suszarki nawet nie posiadam, więc nie używam. Czasem w ruch idzie prostownica.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba troszkę więcej niż 5 cm :d Ja obcięłam gdzieś niecałe 10, ale to w licu, więc już sporo odrosło :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, ta Pani po prawej wygląda bosko! :)) Super! Włoski są teraz na pewno bardziej sprężyste. 4 cm szybko odrosną, a na podcięciu mogłaś tylko zyskać. Nie cierpię zniszczonych końcówek-bardzo brzydko to wygląda i zwykle z daleka rzuca się w oczy. Nie jestem też zwolenniczką "zlepiania" rozdwojonych włosów odżywkami itp. Ponoć olej arganowy bardzo dobrze zabezpiecza końcówki. Wierzę w to i dlatego osobiście stosuję :)) pozdr

    OdpowiedzUsuń
  19. Z niecierpliwością czekam już na paczuszkę od Ciebie ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć!
    Zostałaś otagowana!
    http://mrucznie.blogspot.com/2012/12/nadine-sie-rozkleja-tag-libster-blog.html

    Buziaki,
    Nadine

    OdpowiedzUsuń
  21. lepiej podciąć - zawsze włosy odrosną ^^ Ale Twoje wyglądają na dużo lepsze po wizycie, dołączam się jako nowa czytelniczka! : )

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzięki dziewczyny za wszystkie miłe słowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim zdaniem to cięcie ma więcej niż 5 cm...

    OdpowiedzUsuń
  24. wloski szybciutko odrosna ja sama z takich dlugich scielam na krutko sama mozesz zobaczyc u mnie na blogu jak wygladalam w kwietniu a jak teraz...
    ja to z wlosami kombinuje i testuje wszystko ... teraz wrocilam do naturalnego koloru zapuszczam je a na drugi rok na BOZE NARODZENIE zrobie sobie trwala

    zapraszam tez na rozdanie u mnie na blogu

    marwiol5722.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. jest ok. :) ja też muszę podciąć trochę, już do łopatek mi sięgają :P jaka współpraca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no jeszcze do jutra potrzymam w niepewności :)

      Usuń
  26. Odrosną zdrowsze i mocniejsze :) Ja też się wybieram, ale wybrać się nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładnie wyglądają, widać, że są lżejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dodkładnie w obu wydaniach wyglądasz super :) Nie płacz - choć wiem, jak trudno przyjąć to słowo - mnie na dniach ( być może jutro ) czeka fryzjer. Przyznam się, iż boję się go bardziej niż stomatologa - oj,,,, mnie też czeka mocne "cięcie" - Ty nie płacz - bo naprawdę wyglądasz super!:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...