Tonik pichtowy PROFARM.

Hej dziewczyny :),

   Wiele z Was ostatnio było ciekawych mojego zakupu aptecznego w postaci toniku pichtowego. Mija już kolejny tydzień odkąd go używam, więc pozwolę się wypowiedzieć na jego temat. Także zapraszam do lektury :).
   Na Waszych blogach można było wyczytać o aptecznej miksturze z olejku pichtowego i nafty. Ja jednak znalazłam gotowy tonik pichtowy i to bezalkoholowy (co jest dla mnie bardzo ważne!). Zapłaciłam za niego ok. 8-9zł, więc jak za 200ml tonik jest to dla mnie naprawdę mało.


 Od producenta:

"Tonik PRODERMA profarm przeznaczony jest do codziennego oczyszczania skóry wrażliwej, zarówno podatnej na wypryski jak i na zmarszczki. Kompleksowo i wszechstronnie oczyszcza skórę wyraźnie wpływając na poprawę jej wyglądu. Tonik zawiera PICHTOWY ProOil, który aktywnie działa w dzień i w nocy. Posiada właściwości:
- oczyszczające - odświeża, oczyszcza i nawilża skórę,
- antybakteryjne - skutecznie walczy z trądzikiem, wpływa korzystnie na wygląd skóry,
- odżywcze - uzupełnia niedobory witamin i mikroelementów
- energizujące - dodaje sił witalny, rozluźnia napięte mięśnie i likwiduje uczucie ciągłego zmęczenia."


Skład: 

 Moja opinia i spostrzeżenia:

Tonik zamknięty jest w naprawdę wygodnym pojemniku, szczelnie zamykanym (aż czasem mam problem by go otworzyć). Po otwarciu poczujemy zapach takiego sosnowego lasu, jednym to się może spodobać innym nie - zdaję sobie z tego sprawę. Ale nie o zapach tu chodzi, a o działanie!
Nie wiem czy Wy też tak macie, że gdy kupujecie jakiś nowy specyfik to wiążecie z nim ogromne nadzieje. I z tym produktem tak miałam.



Na pewno po waciku widzę, że tonik domywa wszelkie nieczystości z jakimi nie poradził sobie żel, więc zgodzę się z tym, że oczyszcza. Do tego moje pory są po nim mniejsze (są widoczne, ale już nie tak bardzo) i nie wyskakują mi jakieś niespodzianki, więc działa antybakteryjnie. Nie działa jakoś hamująco na produkcję sebum, a szkoda :(. Fakt faktem, myślałam że efekt będzie bardziej spektakularny, ale jak za taką cenę ten który jest w pełni mnie zadowala.

Na pewno kupię go po raz kolejny :).


Od dwóch dni stosuję metodę OCM - czy jesteście ciekawe jak metoda na mnie zadziała?

P.S. Zostałam doceniona przez recenzjo-manię i otrzymałam taką przecudną babeczkę :). Dzięki Kochana za wyróżnienie!


Teraz pora na to bym ja doceniła 5 blogów, a więc do dzieła!
1. http://mrucznie.blogspot.com/
2. http://cudmiodimalinka.blogspot.com/
3. http://hot-rain.blogspot.com/
4. http://mallene.blogspot.com/
5.  http://miss-dior-cherie-xoxo.blogspot.com/

Pozdrawiam :*

26 komentarzy:

  1. ja nie lubię toników :) sama nie wiem dlaczego i wcale ich nie używam...
    tylko żelem myję twarz (teraz akurat Vichy Normaderm), później krem DLA i wystarcza mojej buźce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest drogi, faktycznie ;)) moglabym go wyprobowa, choc z reguly ich nie uzywam (tonikow) ;) Buziaki, zapraszam jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam, ale rozejrzę się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi zachęcająco, pewnie go kupię jak spotkam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi nieźle, chyba się skuszę ;] jeśli nie wysusza i nie zawiera alkoholu to widocznie faktycznie jest godny polecenia ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę przyznać że wcześniej nie widziałam tego kosmetyku:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o tym toniku...

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm, zaciekawiłaś mnie nim. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, no ciekawe. Może trafię na niego jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oooo, jak za taką cenę to myślę, że się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. to już nie trzeba samemu produkować toniku! :D i ta cena - super, na pewno go kupię :) i dziękuję za wyróżnienie :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Toniku pichtowego jeszcze nigdy nie używałam, ale swego czasu czytałam o nim. :)

    A można jeszcze się zapisać na to spotkanie? Podasz jakieś szczegóły? :) Może być na mejla: 34onelove@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, nawet nie wiedziałam, że istnieje tonik pichtowy! Ja mam olejek pichtowy i przecieram nim twarz (to znaczy mieszanką pichtowego i tamanu) i na razie czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. twoja recenzja mnie zachęciła - jak tylko znajdę go w aptece to kupię na pewno

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam okazji używać tego produktu ;)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam styczności z tym tonikiem ale jak na razie uwielbiam Ziajkę ogórkową i nie rozstanę się z nią ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo mnie nim zaintrygowałaś, kiedyś polowałam na olejek pichotowy, ale jest ciężko dostępny
    ale będę pytać w aptekach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo nie widzialam go ale za to zrobilam sama w domu i zaczynam kuracje takze zobaczymy jak bedzie u mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie bomba, uzywam któres jzu opakowanie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...