Alterra krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży.

Cześć dziewczyny :),

  Przepraszam za małą nieobecność, ale miałam w ten weekend pierwsze zajęcia na uczelni. Powiem Wam, że jestem trochę przerażona. Już wypożyczyłam tonę książek, bo niektórych wykładowców nie da się zrozumieć. Wiecie Bankowość, Rachunkowość i te sprawy. Ale nie jest najgorzej :). Mimo przerażenia jestem zadowolona!

   Dziś za to przychodzę do Was z recenzją Alterrowego kremu do mycia twarzy. Wiem, że teraz jest promocja w Rossmannie m.in. na ten produkt, więc albo Was zachęcę do kupienia albo zniechęcę. Ale o tym się zaraz przekonacie.
Krem kupiłam po bardzo długim czasie, ponieważ już wcześniej mnie kusił przez Wasze pozytywne opinie na blogach. Jednak zawsze wierna żelowi do mycia twarzy z Biedronki jakoś nie miałam odwagi się skusić. Aż do pewnego dnia :).


Od producenta:
"Krem myjący Alterra został opracowany specjalnie dla potrzeb młodej i wymagającej skóry. Łagodne substancje powierzchniowo czynne oczyszczają skórę dokładnie, nie uszkadzając jej bariery ochronnej. Połączenie substancji aktywnych w postaci oleju z dzikiej róży oraz oleju z pestek winogron działa pielęgnacyjnie i ochronnie na skórę już podczas jej oczyszczania. Testy dermatologiczne potwierdzają wyjątkowo dobrą tolerancję kremy myjącego Alterra przez skórę"

Stosowanie:
Nałożyć dużą ilość kremu myjącego Alterra na twarz, szyję i dekolt a następnie zmyć delikatnie płatkiem kosmetycznym lub dużą ilością ciepłej wody.


Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących
- bez silikonów, parafin i innych związków olejów mineralnych
- tam, gdzie to tylko możliwe, zastosowane składniki roślinne pochodzą z kontrolowanych biologicznie upraw i dziko rosnących zbiorów
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
- nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego

Skład:
Aqua, Coco Glucoside, Glycerin, Alcohol, Glycine Soja Oil, Olea Europea Oil, Xanthan Gum, Caprylic/Capric Triglyceride, Rosa Canina Oil, Vitis Vinifera Oil, Rosa Canina Fruit Extract, Vitis Vinifera Fruit Extract, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cetearyl Sulfate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Limonene, Citronellol, Linallol, Citral


Moja opinia:
Krem zapakowany jest w przyjemną, miękką tubkę o pojemności 125ml - to niestety mniej niż mój Biedronkowy ulubieniec, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Wydajność jest jak dla mnie całkiem okej, ponieważ mam go mniej więcej 3 tydzień a została mi niecała połowa (używam go dwa razy dziennie).
Nie do końca radzi sobie ze zmywaniem makijażu, ponieważ jeszcze później na waciku widzę resztki podkładu. Ale nie zaszkodził mojej skórze - nie wysypało mnie po nim i nie wysuszył mojej cery. Jednak gdybym skończyła swoją pielęgnacje na nim i nie zastosowała kremu to po jakimś czasie czuć uczucie ściągnięcia.
Początkowo miałam problem z zaakceptowaniem dość mocnego zapachu tego kremu, ale z czasem się przyzwyczaiłam i mnie tak nie drażnił.
Ogólnie krem nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia, ale nie był też najgorszy. Może w przyszłości znów po niego sięgnę :). 

A Wy zamierzacie go kupić w promocji czy może już to zrobiłyście?

25 komentarzy:

  1. ja bym go chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mnie nie kusi szczerze powiedziawszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli taki szału bez :) ale moze warto go wyprobowac ;) Buziaki, zapraszam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też nie widzę w nich ochów i achów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie wysuszył skórę, ale też mam inną cerę niż Ty, a przy tym jestem znacznie starsza, więc to mogło być przyczyną.

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałam go wypróbować, ale chyba odpuszczę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. oj bardzo nie lubię uczucia ściągnięcia, mam dość suchą skórę więc to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo polubiłam ten produkt, muszę kupić go ponownie, bo mi się skończyć, a bardzo lubiłam myć nim rano twarz:)

    http://coconutlimee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chyba pozostanę przy biedronkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie jakoś nie ciągnie do tego produktu :PP

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję:) ale w rzeczywistości są średniej gęstości:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też jestem przerażona początkiem roku akademickiego, ale damy radę ;]
    jakoś nie jestem przekonana do tej firmy ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za kosmetykami Alterra- już na kilku z nich mocno się zawiodłam, dlatego raczej nie ryzykowałabym nakładania czegokolwiek z tej firmy na twarz :(

    OdpowiedzUsuń
  14. jakoś mnie do niego nie ciągnie, wolę żele :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba zakupię ten kremik, tyle dobrego już się o nim naczytałam a ciągle go nie kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mialam go 2 razy pod rzad i sprawdzil sie jednak teraz uzywal innych zeli, bo lubie zmiany :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam zamiar go wypróbować. Trochę mi się nie podoba ten alkohol na początku składu, ale w sumie ten produkt będzie krótko na mojej twarzy, więc może nie będzie źle ;) Pewnie to przez ten alkohol czujesz ściągnięcie.

    OdpowiedzUsuń
  18. w moim najbliższym Rossmann już dawno go nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie dziś go kupiłam. :) Po raz drugi już.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie miałam tego kosmetyku, obecnie wykańczam żel-maske-peeling z nivea :D może się skuszę za jakiś czas :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja dopiero ostatnio zakupiłam szampon z tej firmy i zobaczymy moze kupie cos jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Używałam kiedyś kremu z Alterry i byłam bardzo zadowolona:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  23. mój żel się akurat kończy, może i na ten się skuszę :) ale mnie potrzeba raczej czegoś mocniejszego :P

    OdpowiedzUsuń
  24. właśnie napisałam o nim notkę na blogu zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...