Nienawiść? Spam? Zazdrość?

Hej dziewczyny, a raczej dobry wieczór :),

   Dziś nie o kosmetykach ani żadnych pokrewnych tematach. Jako zauroczona-kosmetykami czy Justyna funkcjonuje tu mniej więcej pół roku. Przez ten czas bardzo wiele się nauczyłam, obserwowałam i podziwiałam. Każda z nas ma inny styl pisania, inaczej wyraża siebie, podobają jej się inne rzeczy, kolory, wzory. Jednak wśród blogerek istnieją dziewczyny, z którymi naprawdę można się dogadać, można dowiedzieć się od nich wielu ciekawych rzeczy czy to na temat pielęgnacji czy fajnej promocji w Rossmannie bez względu na to jak wiele nas dzieli. To tylko przykłady.
   Jednak nie piszę tej notki po to by Was oceniać. Piszę ją po to, bo obserwuję różne niemiłe sytuacje w sferze blogowej czy po prostu słyszę od dziewczyn. Docinki, chamskie komentarze, spamy itp.
Nie chcę tutaj nikogo atakować - broń Boże! My blogerki to niełatwa "funkcja", "pasja", "zadanie" - nie wiem jak to nazywacie. Często ludzie, którzy odwiedzają nasze blogi myślą sobie "kolejna małolata (starsze osoby też) tworzy bloga o byle czym, dla współprac (fakt, niektóre takie są) i w ogóle to g...uzik wie". My się nie mamy za alfy i omegi, my nie narzucamy komuś "rób tak!". My po prostu wyrażamy swoje opinie na temat kosmetyków, rodzajów pielęgnacji itd. Czasem się mylimy, czasem popełniamy błędy, bo jesteśmy tylko ludźmi.
   Każdy komentarz wywołuje u nas uśmiech, uświadamia nas, że warto "w tym" siedzieć. I nagle pojawia się jakiś atak, brak konstruktywnej krytyki. Zazdrość? Nienawiść? Spam? Sama nie wiem jak to nazwać. Nie mówię, że nie można wyrażać swojej opinii, ale często ludzie lubią oceniać mimo, że nas nie znają, nie wiedzą ile czasu i serca poświęcamy swoim blogom. Większość z nas ma rodziny, pracę niekiedy siedzimy późnymi wieczorami by odwiedzić blogi naszych blogowych koleżanek. Nikt tego nie docenia. Ważne jest to, że na jednym zdjęciu ułamał Ci się paznokieć albo kawałek lakieru odprysł. Ważne jest to, że nie podoba się komuś Twoja bluzka czy sukienka. Wystarczy jeden element i "dodaj komentarz". Później pojawia się potok słów i komentarz ląduje pod Twoją notką. Czytasz i zastanawiasz się "na ile jestem silna?". Wiem, że Internet to często anonimy, które krytykują bezpodstawnie, wiem, że to też konstruktywne krytyki, które pomagają budować naszego bloga.
   Tylko gdy piszesz chamski komentarz zastanów się ile blogerka wkłada w niego czasu, serca i nieraz pieniędzy byś mógł czytać posty i podziwiać te kolorowe nagłówki i zdjęcia?
Zachęcam do zostania blogerem/blogerką i przekonania się, że to nie jest łatwy orzech do zgryzienia!

Nie oczekuję pod tym postem lawiny komentarzy.

42 komentarze:

  1. Gadasz szczerą prawdę:) Mnie nie często zdarzają się te "złe" komentarze z czego się cieszę jednak nie rozumiem po co ludzie je wgl piszą...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z każdym słowem. Mam nadzieję, że nie piszesz z własnego doświadczenia. Ja zazwyczaj dostaje normalne komentarze, ale raz zdarzył mi się taki, po, którym było mi trochę przykro, ale nie dam się:) Trzymaj się kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ostatnio się dowiedziałam, że ktoś zna lepiej mój styl i pewnie noszę buty z cekinami, kokardkami itp. :D.

      Usuń
    2. szok ! ja czasem boję się wstawić foto makijażu bo komentarze dziwne mogą być co do mojej twarzy a przecież to tylko makijaż i nie jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie

      Usuń
    3. o właśnie... też chętnie bym czasami wstawiła zdjęcie stroju czy makijażu, ale nie wiem jak odbiorę bardzo negatywne komentarze... fotogeniczna nie jestem niestety...

      Usuń
  3. dziękuję :*
    A z Twoimi słowami w pełni się zgadzam :/ łatwo jest krytykować będąc anonimowym za najmniejszy szczegół. Nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie miałam nigdy chamskiego komentarza (chwała za to!) ale obserwuję to zjawisko u innych blogerek :/ szczególnie tych popularniejszych. Tak właśnie działa zawiść, zazdrość, chamstwo- od jednego słowa do potoku nic nie wnoszących zdań. Jednak zakładając bloga trzeba się z tym liczyć, że jest wielu ludzi, którzy czują się bezkarni w sieci, którym przyjemność sprawia dokopanie komuś. Ludzie bez kultury i wyobraźni. Bo nie każdy jest tak silny psychicznie żeby wytrzymać atak anonimów, skasuje bloga i się zwyczajnie załamie bo ile można czytać, że ma się 'krzywy ryj, koślawe nogi, płaską klatę, krzywą spódniczkę, brzydkie buty' itp.? Świat schodzi na psy...

    OdpowiedzUsuń
  4. prawda,
    po mnie jeszcze nie 'jadą', ale to pewnie kwestia czasu...
    docinki miłe nie są... pewnie odechciewa się wtedy całego blogowania itp.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z tym całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. i dlatego kiedy nie jest to krytyka uzasadniona a bezpodstawna należy mieć ją przepraszam za baaaaardzo brzydki wyraz w duuupie. Nie ma sensu się przejmować kimś kto potrafi tylko pisać oszczerstwa bo to kolor nie taki bo tu to tu tamto.

    OdpowiedzUsuń
  7. święta prawda, czasami pojawia się ktoś kto rujnuje wszystko - oczywiście zostając anonimem, bo ujawnić się nie wolno. nie mam pojęcia co kieruje niektórymi ludźmi, ale zdarza się to nagminnie - krytyka, złe i obraźliwe słowa w komentarzach. przykra sparawa i życzę każdej bloggerce jak najmniej takich sytuacji a najlepiej żadnych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Najgorsze sa komentarze ludzi, ktorzy pisza jako anonimy i wylewaja swoja zolc i zal kompletnie bezpodstawnie nie majac odwagi nawet sie podpisac imieniem, badz pseudonimem. Mnie sie jeszcze to nie zdarzylo, pewnie dlatego ze mam wylaczona funkce komentowania przez anonimow, ale jak widze na niektorych blogach to mnie az za przeproszeniem krew zalewa ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Komentarze zawsze można moderować :) Chciałabym ale nie wierze że jakiekolwiek apele powstrzymają takich ludzi, tylko zmotywują do dalszego trollowania. Pamiętajcie nie karmić trolla.

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój post jest godny uwagi i mówi o tym co dotyczy chyba każdej blogerki, nie raz ja czy też inne znajome mi osoby spotkały się ze stwierdzeniem, że blogerki umieszczające recenzje to "żebraczki", "nieroby", "naciągaczki". Większość osób, które używają takich stwierdzeń w Naszym kierunku nie ma pojęcia jak poważnie traktujemy to co robimy, ile czasu na to poświęcamy, z jakimi wyrzeczeniami jest to związane. To nie jest tak, że dostajemy coś "za nic". Wnerwia mnie taka obiegowa opinia ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mądre spostrzeżenia! Poza tym, blogi to kawałek NAS w sieci, NASZE miejsce, NASZE sprawy, NASZA bajka. Odwiedzający to tylko/aż Goście, a często zachowują się odwrotnie... Beznadziejni są tacy ludzie i tyle ;)) pozdr 3maj się!

    OdpowiedzUsuń
  12. Święta prawda
    Czytając takie komentarze zastanawiam się czy piszący je ludzie są tak zakompleksieni czy może nie mają własnego życia i chcą być ,,tacy fajni w sieci"?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na szczęście nie spotykam na swoim blogu tych niemiłych komentarzy, ale jak moje paznokcie poszły na papilota... no sam jad w komentarzach :D na początku trochę się przejęłam, jak to w nowej sytuacji, ale po chwili olałam temat, bo tam to norma. No właśnie, TAM - gdybym czytała jakieś niemiłe komentarze pod swoimi wpisami non stop to pewnie ręce by opadały... :/ Niestety niektórzy myślą, że jak są anonimowi to wszystko im wolno i nie biorą pod uwagę uczuć drugiej strony. A przecież za blogiem kryje się żywa osoba, z uczuciami, z emocjami.

    Masz całkowitą rację, ale Ci co piszą takie komentarze pewnie i tak będą je pisać...

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzeba robić swoje i tyle. Nie oglądać się na zawistnych ludzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie jeszcze nie zdarzyły się takie sytuacje o których piszesz, ale jestem świadoma, że prędzej czy później coś takiego pewnie będzie miało miejsce.
    Grunt to się nie przejmować, iść do przodu i robić swoje :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podpisuję się pod tym, masz stuprocentową rację. Takie osoby po prostu nie rozumieją, że prowadzenie bloga nie zajmuje 5 minut dziennie, że poświęcamy temu swój czas żeby może w pewien sposób doradzić czy pomóc innym dziewczynom. Ale myślę, że nie zrozumieją tego nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Heh, tak się składa, że w ostatniej notce również o tym wspomniałam, ostatnio jest jakaś fala obraźliwych komentarzy...

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdarza się, niestety... Trzeba starać się to po prostu ignorować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo słuszna notka!

    Moim zdaniem ktoś kto krytykuje bezpodstawnie ma problem sam ze sobą. Czasami każda z nas popełnia błędy, ale to właśnie dzięki nim się udoskonalamy - i o to właśnie chodzi :) Psychologia zakłada iż błędy są nieodzownym elementem sukcesu, bo nas uczą i potrzebujemy ich.

    Krytyka konstruktywna jest dobra, ale ważne jest także ubranie jej w odpowiednie słowa by nie zranić cudzych uczuć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Święta prawda! Dopóki miałam włączone komentarze dla anonimów więcej było trollów niż normalnych czytelników. Teraz wyłączyłam opcję komentowania dla anonimów - dla mojej wygody i przyjemności. Teraz mam spokój święty. A tych ludzi po prostu zazdrość zżera i tyle. Jak widzę takie anonimowe komentarze to mi się po prostu nóż w kieszeni otwiera :/

    OdpowiedzUsuń
  21. takie sytuacje są niestety na porządku dziennym, raczej od tego się nie uwolnimy. ale czasami taki 'kwiatek' z powodu swojej głupoty i żenady może poprawić humor :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Święta prawda, masz rację. Dużo osób nie zdaje sobie sprawy ile czasu i serca wkładamy w tworzenie bloga. I najłatwiej jest przecież krytykować, pisać złe komentarze bo nic innego nie mają do powiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo mądry post!
    Na pewno każda z nas wkłada wiele serca w to, co robi.
    Pisze nie tylko dla siebie, ale szczegolnie dla innych dziewczyn-by dowiedziały się czegoś ciekawego, żeby wiedziały co kupić, a czego lepiej unikać.
    Ja wielu przydatnych rzeczy dowiedziałam się z różnych blogów. Ciekawe są jak sama napisałaś, nie tylko recenzje ale i posty opisujące nieco daną osobę. Można kogoś poznać, wymienić się refleksami itd.
    Ja wychodzę z założenia, że jeśli dany blog nie trafia w moje gusta czy nie pasuje mi po prostu-nie zostawiam komentarza i nie wchodzę na niego.
    Bywa, że ludzie chcą się po prostu wyładować i skrytykować kogoś. Przykre. Oby nie zdarzało nam się to ;)
    Rozumiem konstruktywną krytykę, ale komentarze chamskie czy obraźliwe sprawiają, że odechciewa się pisać.

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja powiem jedno: nie warto się przejmować takimi ludźmi! Widocznie ich życie jest zbyt nudne, ze nie mają nic do roboty i wchodzą i komentują jako anonimy - bo tak najprościej...

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo trafny post. Cieszę się, że napisałaś to, co "siedzi" w każdej z nas:)Dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  26. w internecie jest wiele chamstwa , na swoim blogu jeszcze tego nie doświadczyłam ale żal mi np Kamili co do niej ludzie potrafią pisywać

    OdpowiedzUsuń
  27. o zazdrości i hejtach chyba będzie mój kolejny fristajlowy wpis, zainspirowałaś mnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana taki anonim to kozak w necie a du*a w świecie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. masz rację, ludzie krytykują byle co, a wszystkiego, co jest ok to już nie doceniają..

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja chyba za krótko w tym siedzę. Jestem w blogosferze od.. 5 miesięcy. Jak to szybko minęło ;) I zdarzyło mi się może z 5 negatywnych komentarzy w stylu: "masz szope", "bzdury piszesz". Nic specjalnie obraźliwego. Ale nie publikuje tego, bo sensu nie ma.

    Jednak umiem sobie wyobrazić, jak złośliwi potrafią być ludzie. Widać to na forach, szczególnie takich, jak kafeteria. Trole tam szaleją. Nie rozumiem w ogóle takiego pomysłu na siebie, by krytykować. Tak w końcu najprościej. Nie znajduję innego wytłumaczenia, że są to ludzie potrzebujący kogoś poniżyć, by podnieść swój poziom. I wszystko na ten temat :)

    Nie zrażaj się! Nie warto!

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda gadac, ale świeta prawda !
    Zapraszam na nową notkę :)
    KLaudia :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...